„Nie Zapomnimy” spektakl teatralny MDK – 13 grudnia 2009 r.

Zapomnieć nie powinniśmy. Nie po to, by lżyć i znieważać, nie po to by „rzucić kamieniem”, ale po to, by tym, którzy w godzinie buntu przeciw zniewoleniu sumień i upokorzeniu stanęli po stronie prawdy, przywrócić dobre imię i oddać hołd za cierpienie i wyrzeczenia. Nie wszyscy doczekali Polski wolnej od fałszu i poniżanej obcą człowiekowi doktryną. Gdy było już tak blisko, stan wojenny 1981 roku i następujące po nim mroczne lata prześladowań przyniosły śmierć kilkudziesięciu naszym rodakom, a tysiącom zrujnowały życie . Dziś w imię obiektywnej prawdy szuka się i sprawiedliwości i usprawiedliwienia, w myśl kontestacji sloganu, które zło było większe. Tak jak wtedy i teraz da się słyszeć różne opinie, choć pewnie nie znajdzie się dziś czterech na dziesięciu – jak w 81-wszym, godzących się z uwięzieniem 6 000 związkowych działaczy. I choć etos Solidarności przygasł, idea tego społecznego zrywu wciąż jest bliska wielu ludziom. Więc warto wrócić pamięcią w tamten czas i pokazać prawdę czasu wielkiej nadziei. Próbą takiej retrospekcji stal się teatralny spektakl zaprezentowany przez Miejski dom Kultury w Blachowni i działający w jego strukturach „Teatr z Ducha Wzięty”. W rocznicowy, grudniowy wieczór, niemal taki sam jak ten niedzielny z 13-tego, sprzed 28-miu laty, spotkaliśmy się z młodymi ludźmi, którzy na scenie zbudowali klimat zamkniętej murem więzienia  lub internowania celi. Tamten bunt. Strofy poezji rzucane zza krat na ulice spowite pustką godziny milicyjnej i „Raport z oblężonego miasta”. A na koniec trwoga wyrażona poetycką refleksją :
Stoimy pod murem. Zdjęto nam młodość jak koszulę skazańcom.
Czekamy. Zanim tłusta kula usiądzie na karku, mija dziesięć,
dwadzieścia lat. Mur jest wysoki i mocny. Za murem jest drzewo
i gwiazda. Drzewo podwędza mur korzeniami. Gwiazda nagryza
kamień jak mysz. Za sto, dwieście lat będzie już małe okienko.

To Zbigniew Herbert i mimo wszystko radość, że te „dwieście lat” to tylko część naszego życia. Nie musieliśmy czekać aż tak długo. Dzięki tym, których dziś przywołujemy. Dlatego nie zapomnimy i to właśnie dla nich powinniśmy naprawić to, co przez swary i pazerność zdążyliśmy roztrwonić.

spekt_min

foto : J. Walaszczyk

Opublikowano Starsze wpisy | Skomentuj

Andrzej Siwiński – wieczór autorski, 10 grudnia 2009 r.

Przewodnik rowerowy po Ziemi Częstochowskiej wreszcie doczekał się książkowego wydania. Przez lata jego fragmenty były publikowane na łamach Gazety w Częstochowie oraz w internetowych witrynach, zachęcając do uczestnictwa w niedzielnych wycieczkach, organizowanych przez niezmordowanego popularyzatora turystyki kolarskiej i historii regionu – Andrzeja Siwińskiego. Autor opracowania przemierzył blisko 140 000 km rowerowych ścieżek, na których w ponad stu wycieczkach towarzyszyło mu liczne grono ludzi aktywnych i żądnych poznania piękna i tajemnic ojczystej ziemi. Pewnie dzięki temu, jak twierdzi sam autor, brak ram prawnych i sformalizowania  idei nie zabiło ducha, nie wyzwoliło niemocy przeciwności i pozwoliło dotrwać do dzisiaj w przekonaniu, że można czynić rzeczy wielkie pasją „małego” człowieka. To skromność, świadcząca o bogactwie osobowości i życzliwości, czego dowodem była  imponująca frekwencja przybyłych na wieczór autorski przyjaciół i zwolenników Andrzeja Siwińskiego. Tak jak w te niezapomniane niedzielne poranki, raz jeszcze z uwagą słuchaliśmy  naszego przewodnika, dowiadując się z satysfakcja, że drugi tom książki wydawca planuje opublikować w przyszłym roku. I co dalej, chciałoby się zapytać . I rozmarzyć – kiedy znów skryjemy się w gęstwinie lasów i podążając za panem Andrzejem staniemy nad zapomnianą mogiłą, poczerniałym od starości krzyżem, opuszczonym domostwem czy na pozór zwyczajnym kamieniem, by zasłuchać się w historie, które w te miejsca wpisała przeszłość. Nawet okoliczni mieszkańcy nie do końca je znają, a my – chłoniemy w zamyśleniu te opowieści.  Słowa nie padną w pustkę, bo potrafimy teraz pełniej spoglądać na świat  Tę wiedzę i wrażliwość odbioru subtelnego przekazu piękna podarujemy naszym dzieciom, wnukom, przyjaciołom, wspominając, że mieliśmy szczęście poznać wielkiego człowieka, który swoją pasją zaszczepił w nas szlachetną potrzebą ciągłego poznawania i aktywności. Wyzwolił potrzebę czerpania życiowej energii z piękna towarzyszącego rowerowym wycieczkom i ze spotkania z drugim człowiekiem. Gdy braknie nam słów, a pamięć nie sięgnie dat i nazwisk, otworzymy jeden z tomów Przewodnika i jak we śnie, powrócimy do tych niezapomnianych chwil.
Dziękujemy za „Przydrożną kronikę Ziemi Częstochowskiej”  – przewodnik rowerowy, który został wydany przez Częstochowską Organizację Turystyczną. Będąc dla wielu interesującą monografią Regionu Częstochowskiego, dla nas, którzy przemierzaliśmy z jego autorem opisane w nim szlaki, pozostanie również pamiętnikiem wspólnie spędzonych chwil. Tych niezwykłych i bezcennych, bo zapisanych sercem.

przew_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Rezerwat Rajchowa Góra – 05 grudzień 2009 r.

Tolkienowską Krainę Śródziemia – Lothlorien porastały mroczne lasy, których mieszkańcami były elfy i Drzewacze. Drzewacze w powieściach autora „Władcy Pierścieni”, to przedziwne, wiekowe istoty, do złudzenia przypominające ogromne drzewa, które prócz swej fizycznej potęgi były świadkami dziejów puszczańskiej krainy. Odwiedzając Rajchową Górę, stanęliśmy pod konarami kilkusetletnich buków i dębów, takich niby Drzewaczy, których pnie pokrywały niezwykłe inskrypcje. Pamięć okolicznych mieszkańców przypisuje temu miejscu pustelnicze siedlisko bliżej nieznanego samotnika, będącego z pochodzenia Niemcem. Żadnych materialnych śladów tej przypowieści znaleźć nie sposób. Za to ogromne drzewa, niczym pomniki, zwracają uwagę wyrytymi w korze przed ponad stu laty dziwnie dziś brzmiącymi imionami i nazwiskami. Dobrze czytelne cyfry informują o powstaniu tych pamiątek około roku 1910. Przeżyły już swych autorów i trwać będą póki siły przyrody nie powalą ogromnych pni na ziemię, by tam porosły grzybami, mchem i pod baldachimem paproci stały się pokarmem dla nowego życia. Ciekawe obserwacje poczynione na niewielkim skrawku lasu, będącego maleńką pozostałością pierwotnej boronowskiej puszczy, która dzięki rezerwatowi przetrwała do dzisiaj, były możliwe dzięki spacerowi leśnymi ścieżkami.

rg_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Refleksje, podsumowania, informacje

Za oknem coraz krótsze dni i jesienne szarugi. A w sercu tęsknota za tym co minęło i nadzieją, że już niedługo, a ta szarość się odmieni. Jednak póki co, pozostają wspomnienia. Te zapisane w pamięci i te, które obrazami wypełniają galerie fotografii, będących specyficznym archiwum klubowych poczynań. Przeglądając je z nostalgią w długi słotny wieczór myślę, że to dobra pora, by podzielić się refleksją z doświadczeń  zdobytych w mijającym roku i podsumować to co stało się naszym wspólnym udziałem.

refl_min Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj