Multi Orbita 23-24.07.2016 r.

Kto lubi, może znów wsiąść na rower i „poorbitować” wokół Częstochowy. Podobnie jak w latach ubiegłych, Krzysztof „Krzara” Arabas, pomysłodawca i organizator imprezy, zaprasza na rowerowe 24 godziny „na pedałach” (lub jak kto woli krócej), spędzone na pętli prowadzącej drogami wokół Częstochowy, a przebiegającej przez Blachownię. Najstosowniej będzie w tym momencie wskazać zainteresowanym wizytę na stronie internetowej Częstochowskiego Forum Rowerowego, gdzie począwszy od zaproszenia, w chronologicznym porządku zamieszczane są wszystkie informacje dotyczące Multi Orbity. Trasa pętli o długości 100 km jest niemal identyczna z tą, z ubiegłego roku. Najistotniejszą zmianą jest odwrócenie kierunku jazdy.

Tak jak w roku ubiegłym zapraszam w imieniu Krzysztofa klubowiczów oraz przyjaciół  czujących się na siłach na pokonanie choćby jednego kółka. Może na oficjalny zapis do grona sponsorowanych uczestników będzie już za późno, ale warto chwilę potowarzyszyć tej imprezie i znaleźć się pośród pasjonatów „rowerowego szaleństwa”. Życzliwość i serdeczność Krzysztofa wobec KKTA,  odbieram zawsze z wielką satysfakcją. Tym większą, że zdaję sobie sprawę z ogromu wysiłku i organizacyjnego profesjonalizmu, jaki wkłada corocznie w przygotowanie Orbity.

Zapraszam więc do towarzystwa, a zamierzam osobiście przejechać pętlę, startując spod OSIR-u w Blachowni o godzinie 5.30 w niedzielę tak, by regulaminowo dojechać najkrótszą drogą na 7.00 do Kamyka, na ranny, grupowy wyjazd. W Kamyku będzie więc już przejechane ok. 20 km. Po kolejnych dwudziestu, przebytych już regulaminową trasą Orbity, tj. ok godziny 8.00, będę wypatrywał na skrzyżowaniu drogi biegnącej do Cisia z drogą Trzepizury – Wręczyca, chętnych do wyruszenia na stukilometrową pętlę. Wcześniejszy pomysł wyjazdu przed świtem na dwie setki upadł z powodu obaw o bezpieczeństwo samotnej (nie znalazłem chętnych do towarzystwa), nocnej jazdy. W tej opcji będzie więc dla mnie do przejechania łącznie z dojazdem i powrotem z Folwarku w Kamyku jedynie ok 140 km.

multi_orbita_2016_min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Liswarciańskiem Szlakiem Rowerowym – 17.07.2016 r.

Lokalna Grupa Działania „Zielony Wierzchołek Śląska” zaprosiła w niedzielę 17 lipca zwolenników aktywnego relaksu na rajd Liswarciańskim Szlakiem Rowerowym z Krzepic do Wąsosza Górnego. Trasa licząca ok. 35 km prowadziła przez : Krzepice – Zbrojewsko – Danków – Troniny – Szyszków – Zbory – Popów – Brzózki – Wąsosz Górny. Szczegóły i dokumentacje fotograficzną można znaleźć na stronie internetowej Stowarzyszenia.

rajd_lsr_17.07.2016W imprezie uczestniczyła również dość liczna grupa rowerzystów z Blachowni. Tym razem nie stanęły na przeszkodzie wyjazdy w góry, a sprzyjająca pogoda pozwoliła na dojechanie do Krzepic (ok. 33 km) i powrót z Wąsosza Górnego (ok. 46 km) rowerem.  Jak zwykle bywa z imprezami organizowanymi przez „Zielony Wierzchołek Ślaska”, doskonałe przygotowanie rajdu pozwoliło interesująco spędzić niedzielę, pośród dawno niewidzianych przyjaciół i powrócić z bagażem ciekawej wiedzy historycznej o miejscach, które odwiedziliśmy. Jak do tego dołożyć jeszcze smakowity grill w Wąsoszu i starannie wydane broszury i mapy opisujące Liswarciański Szlak Rowerowy, nikt z nast nie żałował tych przejechanych w sumie 114 kilometrów. Dla chętnych do powtórzenia tej trasy, mapa dojazdu i powrotu do Blachowni jest dostępna tutaj. Ślad trasy wzdłuż biegu Liswarty pokrywa się z niebieską ścieżką rowerową Szlaku Liswarciańskiego, dla którego track można pobrać tutaj.  Dostępne są również do pobrania tracki dla dojazdu do Krzepic i powrotu z Wąsosza.

Zaproszenie na rajd spotkało się z szerokim odzewem, o czym można się przekonać oglądając zdjęcia zamieszczone w galerii fotografii, która jest dostępna po „kliknięciu” w obrazek zamieszczony poniżej.

lgd_lsr_2016_min

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

W Wysokie Tatry do Starego Smokowca – 06.08.2016 r.

Po spacerach w niezbyt wysokich górach, czas na wycieczkę w Tatry. Oczywiście i w tym wypadku będzie można wybrać wariant zbliżony do beskidzkich ścieżek, ale dla miłośników wspinaczki po skalnych, eksponowanych półkach, z łańcuchami i drabinami, też coś się znajdzie. Większą różnorodność i mniejszy tłok na szlakach znajdziemy po słowackiej stronie Tatr i dlatego to tam właśnie proponuję się udać. Jednym z najstarszych ośrodków turystycznych tego regionu jest Stary Smokowiec, stanowiący centralny punkt dla turystów wyruszających i wracających z górskich eskapad.  Dla nas będzie stanowił przede wszystkim miejsce zbiórki do powrotu, gdyż autobus zostanie zaparkowany w pobliżu przystanku autobusowego w centralnej części miasteczka, nieopodal stacji kolejki podtatrzańskiej. Wyruszający na szlaki przed Smokowcem – w Tatrzańskiej Łomnicy, czy w Tatrzańskiej Leśnej, będą również mieli taką możliwość.

Stary Smokowiec i jego okolice były przed pięcioma laty celem naszego wyjazdu, odnotowanego w klubowym blogu. Warto wrócić do tego wpisu, gdyż zawiera on szczegóły, materiały i odnośniki, które pozostają wciąż aktualne. Choć nadal są w pełni wartościowe, dla porządku  tutaj ich nie przywołuje. Sięgając pamięcią do 2011 roku, staje przed oczyma obraz mgły, mżawki, deszczu, a mimo to wspomnienie widoków wyłaniających się na chwilę spoza chmur prowokuje do odwiedzenia po raz wtóry tej pięknej krainy. Może tym razem będzie nam dane zobaczyć więcej i pójść dalej. Zakładając, że tak się stanie, proponuję kilka tras o mocno zróżnicowanej długości i skali trudności. Ich opisy wygenerowałem ze słowackiej interaktywnej mapy turystycznej Hikeplanner, której funkcjonalność po prostej rejestracji użytkownika daje możliwość wskazania w menu kontekstowym myszy miejsca startu, punktów pośrednich i miejsca końca trasy, by w końcowym poleceniu wyświetlić finalny raport. W ten sposób można planować różne kombinacje przejść, a dla wzbogacenia wiedzy topograficznej wskazanym jest rzut oka jeszcze na tę mapę. Decydując się na konkretne przejście proszę o rozwagę w ocenie wytrzymałości fizycznej, odporności na ekspozycje, umiejętności bezpiecznego poruszania się po wąskich półkach skalnych, często zawieszonych nad przepaściami, wpływu pogody i warunków terenowych, jakie zastaniemy na miejscu i ich wpływu na tempo pokonywania trasy. Biorąc to pod uwagę, pamiętajmy o wyznaczonej godzinie powrotu, która zostanie sprecyzowana przed dojazdem do Smokowca. Zakładam, że na wędrówkę będziemy mieli do dyspozycji co najmniej 9,5 godziny. Przypominam również o przygotowaniu odpowiedniego obuwia i ubioru, co znacząco podnosi bezpieczeństwo i pozwoli uchronić się przed nagłymi zmianami pogody i temperatury, jakie w wysokich górach nie są rzadkością.

Biorąc powyższe sugestie pod uwagę proponuje rozważyć przedstawione poniżej projekty tras.

1. Z Tatrzańskiej Łomnicy do Smokowca – ok. 10,5 km, podejść 485 m, czas przejścia ok 4 godzin (można nieznacznie wydłużyć idąc do Chaty Zamkowskiego). Szczegóły tutaj.

2. Z Tatrzańskiej Leśnej przez Dolinę Staroleśną do Zbójnickiej Chaty i powrót do Smokovca – ok. 18,5 km, podejść 1 100 m, czas przejścia ok. 8 godzin. Szlak średnio trudny technicznie, z pięknymi widokami wynagradzającymi przejście Doliny Staroleśnej w obu kierunkach. Szczegóły tutaj.

3. Ze Smokovca do Rajnerowej Chaty – ok. 10 km, podejść 600 m, czas przejścia ok 4 godzin (można nieznacznie wydłużyć idąc do Chaty Zamkowskiego). Szczegóły tutaj.

4. Ze Smokovca przez Polski Grzebień – ok. 22,5 km, podejść 1 600 m, czas przejścia ok. 9,5 godziny. Szczegóły tutaj. Trasa trudna, wymagająca dobrego przygotowania fizycznego i odporności na ekspozycje.

5. Ze Smokowca przez Czerwoną Ławkę (Przełęcz Priecne Sedlo) – ok. 24 km, podejść 1 700 m, czas przejścia ok. 9,5 godzin. Szczegóły tutaj. Trasa bardzo trudna. Przejście przez przełęcz zwaną „Czerwoną Ławką ” jest klasyfikowane jako jedno z najtrudniejszych tatrzańskich fragmentów turystycznych szlaków. Podobnie jak wariant poprzedni, wymaga dobrego przygotowania fizycznego, optymalnych warunków i odporności na ekspozycje. Dodatkowym obciążeniem jest jednokierunkowość szlaku od „Czerwonej Ławki” do Zbójnickiej Chaty.

Przytoczone w zestawieniu czasy przejść nie uwzględniają postojów i pobytu w schroniskach. Szacowane są dla dobrych warunków terenowych i pogodowych oraz dla sprawnego turysty, wyekwipowanego w optymalny sprzęt do wędrówki. Doświadczenie spacerów w niższych górach uczy, że często wielu z nas nie jest w stanie sprostać tym oczekiwaniom. Zachowajmy zatem rozsądek przy planowaniu trasy spaceru.

Z Blachowni wyjedziemy spod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza o godzinie 4.00. Rozważana wcześniejsza godzina wyjazdu nie zyskała akceptacji, gdyż uznałem, że należy dać możliwość skorzystania z dojazdu kolejką na Hrebienok, która jest otwarta od 7.30.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w kompetencji własnych decyzji. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze trasy spaceru. Można decydować na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu, oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie. Tym razem wybieramy się poza granice kraju, co zobowiązuje do posiadania ważnego dokumentu tożsamości oraz wskazanym jest wykupienie na ten dzień turystycznej polisy ubezpieczeniowej.

smokovec_2016_min

 Dla użytkowników oprogramowania do nawigacji turystycznej TwoNav i OruxMaps przygotowałem do pobrania mapę oraz pliki ze śladami proponowanych tras zapisane w formacie gpx.

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Przełajowa Ósemka 2016 – 28.08.2016 r.

Tradycyjnie w ostatnią niedzielę sierpnia mamy okazję zmierzyć się, czy to biegając, czy też maszerując z kijkami, z trasą Przełajowej Ósemki. Tegoroczna impreza będzie miała charakter jubileuszowy, gdyż spotkamy się już po raz piętnasty, w ciągu minionych dziesięciu lat. Sięgając pamięcią i w archiwa tego blogu, trzeba wspomnieć o pierwszej imprezie – Biegu Sylwestrowym w 2006 roku. Później przedłużano trasę z pięciu do sześciu i siedmiu kilometrów, by po rocznym Grand Prix dołożyć jeszcze kilometr i pozostać do dziś z dystansem ośmiokilometrowym. W ciągu tych dziesięciu lat na listach odnotowano ponad 6 500 startujących. Wnosiliśmy przez te lata jako KKTA skromny udział w przygotowanie imprez, dziękując tym gestem pomysłodawcy i organizatorowi Jackowi Chudemu za bezinteresowne zaangażowanie w popularyzację masowej rekreacji. Pewnie i w tym roku, jako Dyrektor Przełajowej Ósemki i prezes OSiR-u, nie odrzuci naszej gotowości do niesienia pomocy, ale w tym temacie, jak to zwykle bywało, szczegóły zostaną domówione na kilkanaście dni przed imprezą. Tymczasem już teraz można się zapisać na listę startową i zapoznać się z regulaminem, aktywując ten link.

p8_2016_min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe