Z Zakopanego w Tatry – 18.08.2018 r.

Jak informują media oraz tatrzańskie portale internetowe, trwa usuwanie szkód po ulewach i przywracanie dla ruchu turystycznego kolejnych szlaków. Bądźmy dobrej myśli, że również Słowacy staną na wysokości zadania i zdążą naprawić mostki na zejściu z Polskiego Grzebienia do Łysej Polany, co pozwoli zrealizować 8 września odwołaną na tej trasie wycieczkę. Przy okazji informuję, że lista wyjeżdżających sporządzona na 21 lipca jest anulowania, więc osoby zainteresowane tym wyjazdem w terminie wrześniowym, powinny ponownie zgłosić chęć uczestnictwa.

Skoncentrujmy się zatem na sierpniowej wycieczce, o której już wcześniej wspominałem. Jej celem będzie Zakopane, a miejscem spacerów szlaki Tatrzańskiego Parku Narodowego. Podobnie jak w poprzednich latach nie sugeruję żadnych tras mając przeświadczenie, że wszyscy wyjeżdżający dobrze znają tę okolicę i mierząc swoje możliwości, oczekiwania oraz zastane w górach warunki, będą w stanie wybrać najdogodniejszy dla siebie wariant spaceru. By łatwiej sprostać temu wyzwaniu zachęcam do przejrzenia map oraz zapoznania się z planem Zakopanego . Planowanie trasy z wyliczeniem czau przejścia, wygenerowanym profilem wysokościowym wraz z dodatkowymi informacjami i możliwością wydruku szczegółów można przygotować pod tym linkiem. Z Blachowni wyjedziemy z pod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza, o godzinie 4,30. Autobus dowiezie nas w rejon dzielnicy Bystre, na zatokę przystankową położoną w okolicach skrzyżowania ulic Oswalda Balzera i Mieczysława Karłowicza, skąd po niespełna 20-to minutowym spacerze można podejść do węzłów szlaków turystycznych w Kuźnicach. Na czas wędrówki będziemy dysponowali co najmniej 9 godzinami, co jak zwykle decyduje o momencie wyjazdu autobusu w drogę powrotną. Ten szczegół precyzyjnie zostanie ustalony przed dojazdem do Zakopanego. Inaczej niż w ostatnich latach będzie usytuowane końcowe miejsce zbiórki. Aby nie czynić zamieszania na przystankach komunikacji miejskiej, zejdziemy na parking bezpośrednio do stojącego tam przez cały dzień autobusu, który będzie parkował na jednej z zatok postojowych położonych przy Alei 3 Maja. To niemal centrum Zakopanego o optymalnej dostępności dotarcia z rożnych kierunków, jak również z końcowych przystanków BUS-ów, z których również można skorzystać, wracając spoza granic miasta.

Planując swoją aktywność pamiętajmy o bezpieczeństwie i liczmy się z własnymi możliwościami tak, by w porę wrócić na umówioną godzinę i miejsce odjazdu autobusu. Nie zapomnijmy o niezbędnym wyposażeniu odpowiednim dla wysokogórskiej wędrówki, prawdopodobieństwie nagłych zmian pogody i warunków terenowych na szlakach. Pomocą w optymalnym przygotowaniu mogą służyć aktualizowane codziennie informacje publikowane przez TOPR oraz Portal Tatrzański.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w zakresie własnych decyzji. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru. Można decydować się na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie. Tym razem wybieramy się w strefę przygraniczną, co zobowiązuje do posiadania ważnego dokumentu tożsamości.

zakopane_2018_min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Spacerem w Tatry, ze Słowacji przez Polski Grzebień – wyjazd odwołany

Niepokojące komunikaty HZS-u i TPN-u o konsekwencjach ostatnich nawałnic jakie przeszły nad Tatrami, skłoniły mnie do odwołania sobotniego wyjazdu. Słowacy informują o zamknięciu min. szlaków w Dolinie Białej Wody i Dolinie Jaworowej, czyli tam, gdzie zamierzaliśmy pójść. Po polskiej stronie jest jeszcze gorzej. Niemal wszystkie szlaki w sąsiedztwie Morskiego Oka są niedostępne dla turystów. Co więcej, mosty na drogach dojazdowych są uszkodzone, bądź poważnie zagrożone wyłączeniem z ruchu. Mając perspektywę poważnych kłopotów z dotarciem w rejon Tatr i bardzo ograniczone możliwości przygotowania zastępczego wariantu wędrówki uznałem za celowe podjęcie jak najszybciej finalnej decyzji,  z którą podzieliłem się z zapisanymi na wyjazd komunikatem SMS-owym. Nie rezygnuję całkowicie z tego projektu, sugerując wstępnie nowy termin wyjazdu na 8 września. Oczywiście, będziemy obserwować sytuację w zakresie udrażniania szlaków i śledzić  komunikaty TPN-u i HZS-u. Jak zwykle nowy termin będzie wymagał stworzenia nowej listy osób zainteresowanych wyjazdem. Przepraszam za rozczarowanie taką decyzją ale uznałem, że w perspektywie niespełna dwóch dni, rozsądek nakazuje takie rozwiązanie. Dziękuję firmie transportowej za zrozumienie naszego niepokoju i akceptację zmian.

Interesujących tras tatrzańskich, na które dotychczas się nie wybraliśmy, prawie nie sposób znaleźć. Pozostają zatem powtórki, mając nadzieję na lepszą niż przed laty pogodę. Takie oczekiwanie możemy wiązać z propozycją wyjazdu na Słowację, gdzie z miejscowości Tatranska Polianka proponuję wyruszyć na ponad dwudziestokilometrowy spacer prowadzący przez przełęcz Polski Grzebień, z zejściem na Łysą Polanę. Osiem lat temu podjęliśmy takie samo wyzwanie, o czym można poczytać tutaj. Zamieszczony wówczas opis trasy, wyjąwszy atrakcje pogodowe, pozostaje wciąż aktualny. Można go uzupełnić o szczegóły dostępne tutaj oraz tutaj (materiał do wydruku) albo tutaj. Przydatnym jest również sięgniecie do mapy turystycznej Tatr Wysokich. Przeglądając te informacje  można oszacować długość spaceru na ok. 21 km., a czas przejścia w granicach od 7,5 do 9,15 godziny, przy sumie podejść ok. 1 300 m. Na trasie, w okolicach przełęczy napotkamy trudniejsze odcinki, ubezpieczone łańcuchami. Będą to również miejsca eksponowane, mogące sprawić trudność osobom nieodpornym na takie warunki. Wędrówkę rozpoczniemy z centrum Tatrzańskiej Polanki szlakiem zielonym, który po pokonaniu Polskiego Grzebienia, zmienimy na niebieski. Jeżeli czas i warunki pozwolą, przygotowani na większy wysiłek, umożliwiający skracanie mapowych czasów przejść, mogą dodatkowo podejść na wierzchołek Małej Wysokiej (Vychodna vysoka) 2 429 m.npm, na co trzeba wygospodarować dodatkowo ok. 1,5 godziny. Po opuszczeniu samochodu, autobus wróci na parking przy przejściu granicznym na Łysej Polanie, gdzie będzie realizował regulaminowy 9-cio godzinny postój. Jest to informacja istotna dla tych, którzy nie wybiorą się na przejście ze Słowacji, a chcieliby zorganizować sobie inny wariant wędrówki zaczynając swoja trasę z Łysej Polany. Jeżeli pojawią się zainteresowani takim projektem, proszę o wcześniejsze  zgłoszenie, aby wybrać opcję dojazdu prowadzącą przez Łysą Polanę.

Samochód wyjedzie z Blachowni z pod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza o godzinie 4.30. Godzinę odjazdu z parkingu na Łysej Polanie ustalimy dojeżdżając na miejsce wyjścia na szlak. Przypominam, że spacer po wysoko położonych tatrzańskich ścieżkach wymaga odpowiedniego wyposażenia turystycznego, zapasów żywności i napojów, telefonu komórkowego z roamingiem (Horska Sluzba – numer ratunkowy 18 300), odzieży odpowiedniej na zmienne warunki termiczne i opady. Przed wyjazdem sugeruję śledzenie komunikatów i informacji zamieszczanych na portalu HZS.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w zakresie własnych decyzji. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru. Można decydować się na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie. Tym razem trasa prowadzi po terytorium Słowacji. W związku z tym, proszę pamiętać o posiadaniu przy sobie ważnego dokumentu tożsamości. Wskazanym byłoby również wykupienie na ten dzień polisy ubezpieczeniowej, pokrywającej koszty ewentualnej akcji ratowniczej, którą korzystnie można zawrzeć sięgając tutaj.

polski_grzenien_2018_min

Dla użytkowników systemów nawigacji satelitarnej przygotowałem do pobrania ślad proponowanej trasy oraz mapę kompatybilną min z aplikacjami OruxMaps i TwoNav.

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem po Załęczańskim Parku Krajobrazowym – 08.07.2018 r.

Mija już jedenaście lat od poprzedniej rowerowej wycieczki po Załęczańskim Parku Krajobrazowym. Podejrzewaliśmy przed wyjazdem, że przez ten czas wiele się tam zmieniło i nasze przypuszczenia częściowo się sprawdziły. Ośrodki wypoczynkowe w Załęczu wypiękniały. Baza turystyczna i gastronomiczna stara się sprostać oczekiwaniom odwiedzających. Infrastruktura drogowa i mostowa jest zdecydowanie lepsza. Zauważyliśmy również większą troskę mieszkańców o estetykę najbliższego im otoczenia. Nie zmieniły się natomiast piachy zalegające leśne ścieżki i marne oznakowania szlaków turystycznych i rowerowych. Na szczęście możliwości urządzeń nawigacyjnych zniwelowały tę dolegliwość, co pozwoliło cieszyć oczy niezwykłością widoków, z dominującą w nich rzeką Wartą. To piękno też na szczęście nie uległo zmianie. Jego fragmenty zostały zapisane na fotografiach publikowanych w autorskich galeriach, do odwiedzenia których zapraszam.

zpk_2018__minWarto więc było ponownie przemierzyć nadwarciańskie ścieżki Załęczańskiego Parku Krajobrazowego i jego okolic, zaglądając do poznanych poznanych przed laty, jak i nowych, interesujących miejsc. Opis i szczegóły planowanej trasy, która została nieco zmodyfikowana prezentuje mapa :

Route map for Zaleczanski Park Krajobrazowy – Blachownia by Chris Park on plotaroute.com

Widać na niej, że miejscem startu był Pątnów Wieluński, dokąd dojechaliśmy pociągiem odjeżdżającym ze stacji kolejowej Herby Nowe o godzinie 7.46, wyruszając z Blachowni godzinę wcześniej. Dróg terenowych było do pokonania ok 40 km, co łącznie z awariami rowerów znacząco wydłużyło czas wycieczki . Po drodze napotkaliśmy oprócz urokliwie meandrującego koryta Warty, rezerwaty : Węże i Szachownicę, Górę Zelce, jaskinie, skałki, kamieniołomy oraz inne osobliwości geologiczne i przyrodnicze.

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Szlakami Małej Fatry – 23.06.2018 r.

Kolejny raz wyjechaliśmy na Słowację, w górski masyw Malej Fatry. Gościliśmy już w tych okolicach w 2013 i 2016 roku. Z tamtych wyjazdów pozostały w pamięci dobre wspomnienia, co wyzwoliło chęć powrotu w te strony. Kto wówczas nie uczestniczył wycieczkach, z ciekawością oczekiwał na atrakcyjne górskie panoramy i zaskakujące widokowo ścieżki, wiodące dnem skalnych wąwozów, przypominające najbardziej ekscytujące miejsca Słowackiego Raju. Do odwiedzenia zaproponowałem  chyba najciekawszą turystycznie północno-wschodnią część Małej Fatry, zwaną Krywańską, z dominującymi w krajobrazie graniami Rozsutec’ów i kanionami Białego i Hlboky’ego Potoku. Spójrzmy na mapę, odnajdując w jej górnym, prawym fragmencie miejscowość Biely Potok. Do tej niewielkiej osady dowiózł nas autobus, który później oczekiwał na parkingu w Stefanowej. Z tego miejsca wyruszyliśmy na niebieski szlak turystyczny z zamiarem pokonania trasy prezentowanej na mapie. Jak widać z opisu ta propozycja wymagała przejścia ok 17 km, przy sumie podejść szacowanej na ok 2 000 m., na co składały się w głównej mierze wspinaczki na oba Rozsutece, oraz wierzchołek Stoha. Niestety deszczowa pogoda oraz trudne do pokonania błotniste odcinki zweryfikowały te plany. Analizując mapę i sąsiednie szlaki, można było znaleźć wiele alternatyw, nieco łagodzacych te trudności. Ostateczną decyzję trzeba było pojąc po zejściu z Wielkiego Rozsuteca, czyli na przełęczy zwanej sedlo Medzirozsutce. Rozsądek już tutaj wskazał szlak do Stefanovej, ale kilka osób zdecydowało się mimo wszystko zmierzyć ze Stochem, górującym w tej części Fatrzańskiego Grzebienia. Początkowa faza podejścia nie zapowiadała późniejszych trudności. Jednak im bliżej było do szczytu, tym bardziej wzmagał się wiatr i deszcz, który niebawem zamienił się w śnieżną zamieć. Na szczęście nie trwało to długo i można było ruszyć ze Stocha na Grun, by w chwilę później walczyć o utrzymanie równowagi na stromych, niemożliwych praktycznie do przejścia ścieżkach. Zejście z przełęczy do Chaty na Gruni, które przed dwoma laty wydawało się niemal nie do pokonania, nie było już niczym niezwykłym. Zebraliśmy więc kolejne doświadczenia, ale mimo togo atrakcji i zadowolenia nie brakowało. Dowodem tej tezy jest choćby dokumentacja fotograficzna prezentowana w autorskich galeriach. Ze zdjęciami nie było łatwo, ze względu na opady, mgłę i niskie chmury, ale choć skromniej niż zwykle, pozostało coś do obejrzenia.

mala_fatra__2018_min

Czytaj dalej

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe