Szlakiem Rezerwatów Przyrody – 21.09.2019 r.

Chodząc ulicami Blachowni możemy w wielu miejscach dostrzec znak niebieskiego szlaku turystyki pieszej zwanego Szlakiem Rezerwatów Przyrody. Jego początek został wyznaczony przy przystanku PKP w  Blachowni (dawna stacja kolejowa w Ostrowach), a koniec w odległej o 101,6 kilometrów, licząc wzdłuż trasy szlaku miejscowości Chorzew Siemkowice (również przy budynku stacyjnym). Poza okolicami naszej gminy poznaliśmy fragmenty tego szlaku wracając z Załęczańskiego Parku Krajobrazowego. Uznałem, że warto byłoby jednak zmierzyć się z całą trasą, lub choćby na razie z bliższą nam połówką, z początkiem w Krzepicach. Aby ułatwić sobie realizację takiego projektu, do Krzepic dojechaliśmy ze stacji PKP Herby Nowe pociągiem. Z Krzepic pozostało do pokonania ok.  56 kilometrów. Przejechaną i wyznaczoną niebieskim szlakiem trasę można zanalizować tutaj. Widząc w okolicach Blachowni odświeżone znaki sądziłem, że tak będzie wzdłuż całej drogi. Niestety, od Krzepic do Kłobucka bez nawigacji GPS z wgranym śladem nie sposób odnaleźć właściwych ścieżek. Dalej jest lepiej. Dodatkowym interesującym miejscem sąsiadującym z początkiem trasy, był krzepicki kirkut. Tę ciekawostkę można obejrzeć w zamieszonych galeriach fotografii.

krzepice_blachownia_20190921__minDrugim wyzwaniem związanym z tą samą trasą, jest jej pokonanie pieszo. Na ten wariant zapraszam wspólnie z Jankiem Kulijem, który już wielokrotnie „przespacerował” się z Krakowa do Częstochowy Szlakiem Orlich Gniazd, a wraz ze mną pokonał Drogi Jakubowe z Góry Św. Anny i z Piekar Śląskich. Ten wariant będzie jednak możliwy tylko w tygodniu, poza weekendem (poniedziałek – piątek), ze względu na możliwość skorzystania z dojazdu pociągiem z Blachowni (dla zainteresowanych również z Częstochowy) do Herb Starych ( z Blachowni 7.04 – 7,09 Herby). Z Herb Starych do Nowych piechotą, a później tak jak w opisie trasy rowerowej. Ze względu na taką logistykę, termin pieszej wędrówki zostanie ustalony później, a osoby zainteresowane i gotowe do marszu ze średnią prędkością 6,0 – 6,2 km/godz proszę o kontakt tel. 601 505 518.

Korzystający z urządzeń do nawigacji satelitarnej mogą tutaj pobrać plik ze śladem  trasy.

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Coroczne spotkanie na koniec lata – 05.10.2019 r.

Tradycyjnie, niemal corocznie u schyłku lata spotykamy się w gronie starych i nowych przyjaciół, by spojrzeć wstecz na mijający rok i podzielić się spostrzeżeniami oraz oczekiwaniami co do bliższej i dalszej przyszłości. Projekt zdefiniowany przez jego twórcę – ks. Jacka Michalewskiego, jako Katolicki Klub Turystyki Aktywnej trwa nieprzerwanie od trzynastu lat. Budzi wciąż zainteresowanie, zyskując nowych uczestników wycieczek i rowerowych rajdów. Nadal nasze działania są zdominowane przez chęć poznawania świata i poszukiwania w przyrodzie oraz w krajobrazie piękna i harmonii. Nie stroniąc od wysiłku, a często i wyrzeczeń docieramy tam, gdzie niemal można dotknąć prządku i ładu tego Bożego Dzieła. Wędrówka i chwile radości po mozolnej wspinaczce, nierzadko towarzyszą zadumie i budzą przemyślenia nad chrześcijańskim formatem ludzkiego istnienia. Dlatego nie zapominając, że jesteśmy maleńką cząstką tego tak pięknego Bożego Świata, winną jego Stwórcy podziękować za ofiarowane dary, spotkamy się tak, jak w ostatnich latach na mszy św. celebrowanej przez ks. Jacka przy Źródełku i Kapliczce Św. Huberta, by później, po zakończonej liturgii, czy to samochodem, rowerem, czy piechotą udać się na odległe o 4 km ognisko, przygotowane na zapleczu Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni. Msza św. rozpocznie się o godzinie 11.00. Tym razem pod kapliczkę przy źródełku przybywamy indywidualnie.

zak_sezon_2019_min

Opublikowano Informacja | Komentowanie nie jest możliwe

Z Zakopanego na tatrzańskie szlaki – 28.09.2019 r.

Pora uzupełnić wrażania z tatrzańskich wędrówek spacerem na szlaki położone w polskiej części tego górskiego pasma. Najlepszą okazją do podjęcia takiego projektu jest wyjazd do Zakopanego. Zrealizujemy go analogicznie jak w roku ubiegłym, to jest z dojazdem w rejon dzielnicy Bystre, na zatokę przystankową położoną w okolicach skrzyżowania ulic Oswalda Balzera i Mieczysława Karłowicza, skąd po niespełna 20-to minutowym spacerze można podejść do węzłów szlaków turystycznych w Kuźnicach. Na czas wędrówki będziemy dysponowali 9 godzinami, co jak zwykle decyduje o momencie wyjazdu autobusu w drogę powrotną. Ten szczegół precyzyjnie zostanie ustalony przed dojazdem do Zakopanego. Na miejsce zbiórki w drogę powrotną zejdziemy na parking, bezpośrednio do stojącego tam przez cały dzień autobusu, który będzie parkował na jednej z zatok postojowych położonych przy Alei 3 Maja (okolice wylotu ul. Łukaszówki, na przeciw Równi Krupowej). To niemal centrum Zakopanego, o optymalnej dostępności dotarcia z rożnych kierunków, jak również z końcowych przystanków BUS-ów, z których także można skorzystać wyruszając lub wracając spoza granic miasta.

Nie sugeruję tym razem konkretnych propozycji tras, gdyż doświadczenie uczy, że taka formuła dojazdu wyzwala mnóstwo własnej inicjatywy i pozwala najlepiej sprostać oczekiwaniom oraz zastanym na miejscu warunkom. Koncepcji może być tak wiele, że każdy na miarę swoich możliwości i oczekiwań zdoła coś sobie zaplanować. Pomocą w podjęciu decyzji może służyć plan Zakopanego oraz mapy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dodatkowo, otwierając portale : mapy.cz lub mapę szlaków turystycznych, możemy łatwo i szybko wprowadzić na mapę trasę spaceru, uzyskując wszystkie niezbędne o niej informacje. Planując dzień pamiętajmy jednak o bezpieczeństwie i liczmy się z własnymi możliwościami tak, by w porę wrócić na umówioną godzinę odjazdu autobusu. Nie zapominajmy o niezbędnym wyposażeniu dla wysokogórskiej wędrówki, prawdopodobieństwie nagłych zmian pogody i warunków terenowych na szlakach. Pomocą w odpowiednim przygotowaniu mogą służyć aktualizowane codziennie informacje publikowane przez TOPR oraz Portal Tatrzański.

Z Blachowni wyjedziemy o godzinie 4.00, tym razem z parkingu zlokalizowanego w sąsiedztwie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni (ul. Sportowa 1). Ta zmiana jest związana ze wspólną z OSiR-em organizacją tego wyjazdu, w ramach której drugi autobus zabierze mieszkańców gminy Blachownia. Aby maksymalnie skrócić czasy przejazdu, eliminujące konieczność 45 minutowej przerwy, pojedziemy nowo oddanym odcinkiem autostrady, co uniemożliwi zabranie pasażerów z Romanowa i Konopisk (trzeba będzie dojechać do Częstochowy lub Blachowni).

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA jest jedynie koordynatorem procedur logistycznych związanych z przygotowaniem wycieczki, w zakresie zapewnienia transportu i przekazania niezbędnych informacji, co do optymalnego zagospodarowania dnia. Informujący o wyjeździe nie zapewnia opieki przewodnika turystycznego lub pilota, ani licencjonowanego opiekuna grupy. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżają indywidualnie, nie uczestnicząc w przedsięwzięciu mającym charakter imprezy instytucjonalnie zorganizowanej, a współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w gestii własnych decyzji. Świadczący usługi transportowe obejmuje swoją polisą ubezpieczeniową pasażerów w zakresie oferowanej usługi. Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację planowanych przedsięwzięć i efektywne poruszanie się w terenie. Zgłoszenie chęci uczestnictwa w wyjeździe jest równoznaczne ze znajomością treści tego wpisu, oraz z wyrażeniem zgody na przedstawione warunki.

zakopane_2019_min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Tatry Bielskie – 07.09.2019 r.

Kolejny raz wybraliśmy się na wędrówkę szlakami Tatr Bielskich. To prawda, że nie po raz pierwszy. Jednak nie wszyscy wyjeżdżający ostatnio mieli wcześniej taką okazję. Co więcej, piękno krajobrazów Tatr Bielskich i niezwykła przyroda jaka je zdobi, przemawiały za kolejną wizytą. Na ich szlakach można liczyć na spotkania z kozicami i świstakami, ignorującymi turystyczny zgiełk, a przy korzystnej pogodzie, niezbyt odległe granie dwutysięczników dopełniają pięknem napotkane krajobrazy. Te oczekiwania, mimo zmiennej pogody, stały się faktem. Kolejnym argumentem, który prowokował nawet do powtórnego przejścia trasy analogicznej jak 2013 roku, była możliwość jej pokonania w odwrotnym kierunku. Co prawda mapy powielające nieaktualne informacje sugerują o jednokierunkowości przejścia pomiędzy Doliną Bielskiego Potoku a Przełęczą pod Kopą (zielono znakowana ścieżka przyrodnicza), ale oficjalna decyzja słowackiego zarządcy Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP), dopuszcza obecnie ruch dwukierunkowy. Spójrzmy zatem na mapę, zwracając uwagę na miejsce początku wędrówki, wyznaczone na skraju zatoki parkingowej przy przystanku autobusowym o nazwie Biela Voda (Biała Woda). Tutaj, na początek żółtego szlaku dojechaliśmy autobusem, który wrócił na miejsce postoju zlokalizowane na pograniczu mijanej wcześniej miejscowości Zdiar – parking ośrodka narciarskiego Strednica. Żółty szlak prowadził do schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim. Stamtąd można byłopójść szlakiem czerwonym do Doliny Białych Stawów, skąd dalej (znaki czerwone i niebieskie) na Przełęcz Pod Kopą (Kopske sedlo). Od tego miejsca znaki czerwone pieszego szlaku turystycznego, równocześnie z zielonymi ścieżki przyrodniczej, doprowadziły do parkingu. Opis, profil i mapowa charakterystyka tej trasy jest dostępna tutaj.

Innym wariantem, szczególnie dla tych, którzy wcześniej poznali okolice Zielonego Stawu Kieżmarskiego, było rozpoczęcie wędrówki w miejscowości Tatranska Kotlina i przejście zielonym szlakiem do Chaty Plesnivec (Schronisko Szarotka) i dalej do Wielkiego Białego Stawu, skąd należało zejść do parkingu końcowym fragmentem trasy opisanej wyżej.

Bardziej ekstremalnym pomysłem, wymagającym większego wysiłku i możliwym do realizacji przy znaczącym skracaniu mapowych czasów przejść, było podejście na Jagnięcy Szczyt. Ten projekt został dokładnie opisany tutaj i zyskał zainteresowanie kilku osób, którym udało się pokonać tę trasę. Jak to w wysokich górach bywa, nie zawsze granie i szczyty stwarzają największe trudy wędrówki. Schodząc już Doliną do Regli, na jej najbardziej stromym odcinku napotkaliśmy zalegające na głazach błoto, które okazało się nie mniejszym wyzwaniem, niż zdobywanie dwutysięczników. Taka jest jednak cena za piękno, jakie ofiarują góry i za satysfakcję zmierzenia się z przeciwnościami, które po ich pokonaniu dowartościowują, uczą pokory i ofiarują kolejna porcję doświadczeń.

tatry_bielskie_2019__min

Czytaj dalej

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe