Rowerem po jesiennym lesie – 13.10.2019 r.

Piękno jesieni najłatwiej dostrzec obserwując przyrodę. Oddajmy się zatem jej urokom, przemierzając rowerem ścieżki okolicznych lasów. Z pośród wielu możliwości sprostania takim oczekiwaniom, proponuję trasę przedstawioną na mapie. Liczy ok. 51 kilometrów i prowadzi w wielu miejscach przez urokliwe leśne ostoje. Jeżeli będą takie oczekiwania, możemy w trakcie wycieczki zmieniać jej przebieg. Wyjedziemy w kierunku Aleksandrii, wyruszając o godzinie 13.00 z parkingu przy Ośrodku Sportu i Rekreacji w Blachowni. Powinniśmy wrócić przed zmrokiem, ale sprawne oświetlenie rowerów uznajmy za obowiązkowe. Pogoda na niedzielę zapowiada się obiecująco. Gdyby było inaczej, z wyjazdu zrezygnujemy.

20191013_rower_minUżytkownicy programów do nawigacji GPS tutaj mogą pobrać ślad proponowanej trasy przejazdu.

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Z Zulovej na ścieżki Gór Rychlebskich – 19.10.2019 r.

Po kilku wyjazdach na tatrzańskie szlaki przyszedł czas, aby wybrać się w teren nie wymagający skalnej wspinaczki, a oferujący w zamian przyjemność spokojnego spaceru w barwnych, jesiennych klimatach. Takie oczekiwania, dopełnione ciekawostkami obcej nam, bo czeskiej kultury i historii, zapewne odnajdziemy wędrując po raz wtóry ścieżkami Gór Rychlebskich. Wczesną wiosną odwiedziliśmy Javornik, podchodząc stamtąd na Borówkową Górę. Teraz proponuję wyjazd do oddalonej od Javornika o 12 km Zulovej i pokonanie 19-to kilometrowej pętli prezentowanej na mapie. Dojedziemy do centrum miasteczka, gdzie autobus pozostanie na parkingu (prawdopodobnie tutaj), skąd wyruszymy niebieskim szlakiem w kierunku wzniesienia Bozi Hora. Szlak niebieski doprowadzi do zielonego i punktu widokowego Smolny Vrch. Rezygnując z tego podejścia skracamy spacer o ok. 3,5 km. Dalej proponowana trasa  biegnie za znakami zielonymi przez miejscowość Cerna Voda aż do ruin historycznego grodu Kaltenstein. Od tego miejsca za szlakiem czerwonym wrócimy do Zulovej. Prognozowany czas przejścia to ok 6 godzin, przy sumie podejść 430 m. Jeżeli pogoda i warunki terenowe będą korzystne, możemy zdecydować na 9-cio godzinny postój autobusu, co pozwoli wygospodarować czas poznanie miasteczka i niespieszną wędrówkę. Sporo informacji zawiera relacja z wyprawy prowadzonej tą samą trasą.

Z Blachowni, z pod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza wyjedźmy o godzinie 5.00, kierując się w stronę Opola.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA jest jedynie koordynatorem procedur logistycznych związanych z przygotowaniem wycieczki, w zakresie zapewnienia transportu i przekazania niezbędnych informacji co do optymalnego zagospodarowania dnia. Informujący o wyjeździe nie zapewnia opieki przewodnika turystycznego lub pilota, ani licencjonowanego opiekuna grupy. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, nie uczestnicząc w przedsięwzięciu mającym charakter imprezy instytucjonalnie zorganizowanej, a współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w gestii własnych decyzji. Świadczący usługi transportowe obejmuje swoją polisą ubezpieczeniową pasażerów w zakresie świadczonej usługi. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru.  Można decydować się na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację planowanych przedsięwzięć i efektywne poruszanie się w terenie. Zgłoszenie chęci uczestnictwa w wyjeździe jest równoznaczne ze znajomością treści tego wpisu, oraz z wyrażeniem zgody na przedstawione warunki. Tym razem trasa prowadzi poza granicami Polski. W związku z tym, proszę pamiętać o posiadaniu przy sobie ważnego dokumentu tożsamości. Wskazanym byłoby również wykupienie na ten dzień polisy ubezpieczeniowej, pokrywającej koszty ewentualnej akcji ratowniczej, którą korzystnie można zawrzeć sięgając na przykład tutaj.

zulova_2019_minDla korzystających z systemów turystycznej nawigacji satelitarnej GPS przygotowałem do pobrania ślad proponowanej trasy i mapę kompatybilną z programami OruxMaps oraz TwoNav.

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Coroczne spotkanie na koniec lata – 05.10.2019 r.

Nostalgia, przemijanie, rozterki rozstania, jakże łatwo kojarzą się z jesienią. Trącona tą melancholią struna wrażliwości być może zabrzmi niczym frazy zasłyszane „W żółtych płomieniach liści”, w „Jesiennej zadumie” czy w „Koncercie na dwa świerszcze…”. I powiew wiatru strącającego liście ze łzą październikowego dżdżu i szum kropel padających na lśniące tafle kałuż, stworzą specyficzny klimat, który zazwyczaj towarzyszy nam gdy stajemy u stóp polowego ołtarza, by uczestniczyć we Mszy św.. Eucharystii sprawowanej w intencji dziękczynnej za rok pełen wartościowych chwil spędzonych na wędrówkach po ścieżkach Bożego Świata. Z ufnością prosimy także o Bożą Opiekę na czas, który jeszcze przed nami. Wspominamy pamięcią i modlitwą tych, którzy odeszli, a gorącym sercem witamy nowych przyjaciół, ciesząc się również z towarzystwa i tych, trochę zapomnianych. Jak co roku z uwagą słuchamy homilii naszego kapelana i założyciela Katolickiego Klubu Turystyki Aktywnej – ks. Jacka Michalewskiego. Dziś skierował do nas przesłanie zestawione z fragmentów przemyśleń wielkich miłośników górskiej przygody, bohaterów pełnej heroizmu wspinaczki i zdobywców ośmiotysięczników. Choć nie nam mierzyć się z taką przygodą, to i do nas winny trafić te przytoczone poniżej sentencje.
1.    Idąc w góry trzeba nieść ze sobą bardziej niż plecak i sprzęt głód Czegoś lub kogoś. Nieść nienasycone i pragnienie czegoś większego ode mnie i wspanialszego od gór.
2.    Góry to siła. Siła zamknięta w skałę. I wierność. Góry są wierne.
3.    Człowieka budują nie tylko zwycięstwa i sukcesy.  Człowieka budują także klęski i porażki, niespełnione marzenia i niezrealizowane plany. Góra Nebo uczy nas tej trudnej sztuki, wielkiej sztuki : spożytkowania porażek, budowania z klęsk.
4.    Nikt nie jest samotnym szczytem, ale cząstka olbrzymich gór.
5.    Właśnie tam (w górach) w surowej ciszy i pierwotnej samotności, można Go łatwiej spotkać, poznać i przeżyć.
6.    Jeżeli chcesz ujrzeć Jego Twarz, idź w góry.
7.    Liczy się każda góra (…)każda jest piękna i oryginalna. Każda może zaskoczyć i zachwycić swoim niepowtarzalnym urokiem.
8.    Góry ciche, pokorne (…) są małe i niewysokie (…) uczą nas rzeczy wielkich i są znakiem wielkich misteriów. Z pewnej perspektywy nie ma gór wielkich i małych (…). To tylko my stoimy wobec gór wielcy lub mali.
Ks. Roman Rogowski
9.    W górach musisz wykonać pewien wysiłek bez zapłaty. Jest to mistyka szukanie czegoś wyjątkowego. Do tego trzeba mieć wyobraźnię i filozofię życiową. Nie każdego na to stać, nie każdemu się chce. Bo w górach nie ma granic. Tam się szuka wolności. A samo przebywanie w górach łagodzi, eliminuje agresję.
Krzysztof Wielicki
10.    Żyć, znaczy ryzykować, znaczy mieć odwagę; jeśli nie jesteś odważnym, to nie żyje się prawdziwie.
Wanda Rutkiewicz

Święty Hubert z kapliczki, patronujący źródełku pewnie również poniesienie do tronu Miłosiernego Boga nasze prośby i rozterki. Z taką nadzieją, wyzbywszy się choć trochę narzekań na niezbyt przyjemną pogodę, resztę spotkania spędziliśmy przy ognisku. Było to możliwe dzięki pomocy i życzliwości dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni – Jacka Chudego. Serdecznie mu dziękujemy. Nie sposób nie dziękować również ks. Jackowi, który mimo wielu kapłańskich obowiązków dziś również był z nami. Do zobaczenia za rok.

zak_sezon_2019__min

Opublikowano Informacja | Komentowanie nie jest możliwe

Z Zakopanego na tatrzańskie szlaki – 28.09.2019 r.

Przyszła  pora by uzupełnić wrażania z tatrzańskich wędrówek spacerem po szlakach położonych w polskiej części tego górskiego pasma. Najlepszą okazją do podjęcia takiego projektu jest wyjazd do Zakopanego. Zrealizowaliśmy go analogicznie jak w roku ubiegłym, to jest z dojazdem w rejon dzielnicy Bystre, na zatokę przystankową położoną w okolicach skrzyżowania ulic Oswalda Balzera i Mieczysława Karłowicza, skąd po niespełna 20-to minutowym spacerze można było podejść do węzłów szlaków turystycznych w Kuźnicach. Na czas wędrówki zostało zadysponowane 9 godzin. Miejscem zbiórki w drogę powrotną był  parking, ze stojącym tam przez cały dzień autobusem, który parkował na jednej z zatok postojowych położonych przy Alei 3 Maja. To niemal centrum Zakopanego, o optymalnej dostępności dotarcia z rożnych kierunków, jak również z końcowych przystanków BUS-ów, z których także można było skorzystać wyruszając lub wracając spoza granic miasta.

Nie sugerowałem tym razem konkretnych propozycji tras, gdyż doświadczenie podpowiadało, że taka formuła dojazdu wyzwala mnóstwo własnej inicjatywy i pozwala najlepiej sprostać oczekiwaniom oraz zastanym na miejscu warunkom. To rozwiązanie w pełni się sprawdziło. Koncepcji na ciekawe spędzenie dnia było wiele. Pomocą w podjęciu decyzji mógł służyć plan Zakopanego oraz mapy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dodatkowo, otwierając portale : mapy.cz lub mapę szlaków turystycznych, mogliśmy przed wyjazdem łatwo i szybko wprowadzić na mapę trasę spaceru, uzyskując wszystkie niezbędne o niej informacje.

Największe zainteresowanie wzbudził pomysł wędrówek w kierunku Giewontu, Kasprowego, Hali Gąsienicowej oraz Doliny Białego i Strążyskiej. Spacery po Zakopanem odświeżyły stare wspomnienia i pozwoliły dostrzec, co się tam po latach zmieniło.

zakopane_2019__min

Czytaj dalej

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe