Spotkanie na zakończenie lata – 08.10.2016 r.

Dobrą tradycją stały się coroczne spotkania symbolicznie kończące letni sezon naszych klubowych przedsięwzięć. By ją kontynuować, zapraszam w sobotę 8 października na mszę św. przy źródełku i kapliczce św. Huberta, a później na przejażdżkę rowerową i ognisko na zapleczu Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni. Msza św rozpocznie się o godzinie 11-tej, dlatego proponuje wszystkim zainteresowanym przybycie na godzinę 10.30 pod kościół parafialny przy ulicy Sienkiewicza, skąd przejedziemy rowerami pod kapliczkę.  Po eucharystii, którą celebrować będzie pomysłodawca i założyciel Katolickiego Klubu Turystyki Aktywnej ks. Jacek Michalewski, przejedziemy na miejsce biesiady trasą przedstawioną na mapie. Liczyć będzie ok. 13,5 km (dojazd do kapliczki to dodatkowe 3,6 km), więc mnożna zakładać, że do OSiR-u dotrzemy około godziny 13,00.

zak_sez_2016_min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem do Garnka – 18.09.2016 r.

Tytuł wpisu zabrzmiał zaskakująco, niczym zaproszenie do krainy ludożerców. Na szczęście, aż tak ekscytująco nie było, ale mimo to, wycieczka zaprowadziła nas do wielu ciekawych miejsc i sprowokowała do przemyśleń. Niezrealizowany do tej pory z powodu niepogody wyjazd do Kruszyny miał stanowić część pewnej opowieści, a trasa do Garnka, stałaby się jej kontynuacją. Nic jednak złego się nie wydarzyło przez zmianę tej kolejności, pozostawiając tym samym na później pomysłodawcy „Kruszyny” spełnić swój zamiar. Wspólnym motywem dla obu wycieczek stały się dzieje rodzeństwa Reszke – wybitnych śpiewaków operowych, podziwianych na scenach dziewiętnastowiecznej Europy i Ameryki Północnej. Dzięki dostępnym w internecie publikacjom, choćby  autorstwa pana Andrzeja Siwińskiego,  zamieszczonej na stronie internetowej autora oraz Wacława Panka, mogliśmy niemal chłonąć żywą historyczną materię, dotykając pozostałych po niej śladów. Tych zaś odnaleźć niełatwo, mimo że Józefina, Jan i Edward Reszkowie w drugiej połowie dziewiętnastego wieku byli prawdziwymi gwiazdami najznamienitszych teatrów operowych. Sława szła w parze z pieniędzmi, co czyniło z nich ludzi niezwykle majętnych. Dzięki niepospolitej osobowości byli podziwiani i szanowani. W ich życiu przyszedł moment, że rodzinną Warszawę zamienili na Skrzydlów, Garnek, Borowno, Kłomnice. Tutaj postanowili znaleźć dla siebie miejsce na lata dostatniej, spokojnej starości. Taki właśnie finał powinien być nagrodą za pracę, talent i przyzwoitość. Ale czy był ?…Szary, jesienny, deszczowy dzień, jaki nam towarzyszył, prowokował do refleksji nad życiem i przemijaniem. Więc patrzę na porzucony w zdziczałym ogrodzie, niszczejący dworek Jana, w którym nigdy nie zamieszkał. Spoglądam na pusty park, gdzie niegdyś urzekał wszystkich dwór Edwarda, który spłonął wydany na pastwę sukcesorów powojennej reformy rolnej. Jego właścicielkę – wnuczkę Edwarda tzw. władza ludowa eksmitowała w ciągu godziny, z zakazem powrotu w rodzinne strony. A Józefina, mezzosopran koloraturowy ubóstwiany w Mediolanie, Paryżu, Madrycie, w pełni wielkiej kariery porzuciwszy scenę operową, po zamążpójściu decyduje poświecić się rodzinie i wychowaniu dzieci. Wcześniej, koncertując na ziemiach polskich honoraria i sowite datki przeznacza na cele charytatywne. Chciałoby się rzec wzór dla dzisiejszego świata popkultury. I Matka Polka zarazem, ale gdzie szczęście, kiedy trzeba odejść w wieku 36 lat, w kilka dni po porodzie drugiego dziecka. Deszcz raz mży, raz pada, a spod parkowej altany widać stróżówkę dawnego majątku. Jego właściciel – Edward, powrócił z wielkiego świata do swego siedliska w Garnku i tutaj dopadła go pierwsza wojna oraz choroba, którą wtedy jeszcze nie nazywano schizofrenią. Wolnej Rzeczypospolitej nie doczekał. Ot, takie refleksje o przemijaniu w słotną, wrześniową niedzielę, w którą przyszło zmierzyć się z trasą liczącą prawie 100 km, prezentowaną tutaj. Prócz tych egzystencjalnych wtrąceń, uwagę zajęły również inne ciekawostki i malownicze krajobrazy. Po drodze napotkaliśmy widokowy szlak pieszo-rowerowy z Częstochowy do Mstowa prowadzący brzegiem Warty, Sanktuarium Św. Ojca Pio na tzw. Przeprośnej Górce, Klasztor we Mstowie, cmentarz choleryczny w Wancerzowie, zespoły dworsko-pałacowe w Kłobukowicach, Skrzydlowie, Rzekach Małych, Garnku, Małusach, zabytkowy kościół w Żurawiu. Deszczowa pogoda ograniczyła możliwości dotarcia do wszystkich planowanych miejsc, ale mimo tych trudności myślę, że warto było się wybrać, zmierzyć z przeciwnościami i oddać się chwili zamyślenia o zawiłościach ludzkich losów.

garnek_2016__min

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Z doliny Chochołowskiej w Tatry Zachodnie – 01.10.2016 r.

Zapraszam na tegoroczne pożegnanie z Tatrami spacerem w okolice Doliny Chochołowskiej. W zależności od warunków jakie zastaniemy w pierwszą październikową sobotę, należy planować różne warianty tras, pamiętając również i o tym, że stosunkowo krótki dzień pożegna nas zachodem słońca około godziny 18.15, a mrok pojawi się w dolinach już wcześniej. Tym niemniej, przy korzystnej pogodzie i dobrej widoczności, ta pora roku kreuje w Tatrach Zachodnich niezwykle piękne pejzaże, które są tym bogatsze, im wyżej uda się dotrzeć. Pewną komunikacyjną przeszkodę stanowi rozległość Doliny Chochołowskiej, praktycznie wyłączonej z ruchu samochodowego, co sprawia dodatkowe ograniczenie czasowe na dojścia w wyższe partie gór. Spokojny spacer od parkingu przy szlabanie na skraju Siwej Polany do schroniska na Polanie Chochołowskiej zajmuje w jedną stronę ok. 2 godzin. Rzecz jasna, że można ten czas skrócić idąc bardziej żwawo, lub korzystając z „podwózki” do Polany Huciska turystyczną kolejką traktorową. Funkcjonująca przez lata wypożyczalnia rowerów została w tym roku decyzją Wspólnoty Gruntowej zarządzającej obszarem Doliny zlikwidowana, więc nie możemy z tego wariantu skorzystać. Biorąc to pod uwagę widzimy, że bilans czasu będzie bardzo ważnym elementem planowania bezpiecznego i odpowiedzialnego pobytu w górach. Zakładam, że w zależności od godziny przybycia na miejsce postoju, będziemy dysponowali maksymalnie 10-cioma godzinami do odjazdu autobusu. Szczegóły zostaną podane przed dojazdem do celu. Oprócz przestróg przywołanych powyżej, proszę śledzić prognozy pogody i zabrać ze sobą odpowiedni ekwipunek turystyczny, nie zapominając o sprawnym telefonie komórkowym z aktywnym roomingiem, latarce albo lepiej czołówce oraz prowiancie i napojach.  Samochód dowiezie nas na parking zlokalizowany na Siwej Polanie i tam będzie oczekiwał aż do godziny odjazdu. Do zaplanowania trasy spaceru i zapoznania się z odwiedzaną okolicą, rekomenduję wykorzystanie mapy dostępnej tutaj. Ze swej strony sugeruję pięć wariantów tras,  zróżnicowanych długością i wysiłkiem niezbędnym do ich pokonania.

1. Siwa Polana – Polana Trzydniowiańska (zielony) – Przełęcz Iwaniacka (żółty) – Ornak – Siwa Przełęcz – Liliowy Karb ( zielony) – Starorobociański Wierch – Kończysty Wierch (czerwony) – Czubik – Trzydniowiański Wierch (zielony) – Polana Trzydniówka w Dolinie chochołowskiej (czerwony) – Siwa Polana (zielony). Trasa liczy ok. 24,3 km. Czas przejścia 10 godzin, suma podejść ok 1 430 m, najwyższy punkt 2 145 m npm. Profil tutaj. By móc zmierzyć się z tym projektem, trzeba kalkulować przejście szybsze od wskazań szacowanych na większości map turystycznych. Jest to zatem propozycja skierowana do wytrawnego górskiego turysty, przy optymalnych warunkach pogodowych i terenowych, z rezygnacją z pobytu w schronisku.

2. Siwa Polana – Polana Chochołowska schronisko (zielony) – Grześ (żółty) – Rakoń (niebieski) – Polana Chochołowska schronisko (zielony) – Siwa Polana (zielony). Trasa liczy ok. 24,5 km. Czas przejścia ok. 8,5 godzin (bez pobytu w schronisku), suma podejść ok 1 050 m, najwyższy punkt 1 863 m npm. Profil tutaj.

3. Siwa Polana – Polana Trzydniówka (zielony) – Trzydniowiański Wierch – Polana Jarząbcza – Polana Chochołowska (czerwony) – Siwa Polana (zielony). Trasa liczy ok. 20,2 km. Czas przejścia ok. 8 godzin (bez pobytu w schronisku), suma podejść ok 900 m, najwyższy punkt 1 735 m npm. Profil tutaj.

4. Siwa Polana – odejście z Doliny Chochołowskie (szlak zielony) na szlak czarny (Ścieżka Nad Reglami) – Dolina Kościeliska (czarny) – wejście do Doliny Kościeliskiej i dalej do Schroniska Ornak (zielony) – Przełęcz Iwaniacka – Dolina Chochołowska (żółty) – Siwa Polana (zielony). Trasa liczy ok. 23 km. Czas przejścia ok. 8,5 godzin (bez pobytu w schronisku), suma podejść ok 1 050 m, najwyższy punkt 1 466 m npm. Profil tutaj.

5. Siwa Polana – ścieżka do szlaku zielonego – wzdłuż drogi 958 do wejścia do Doliny Kościeliskiej – Doliną Kościeliską do Cudakowej Polany (zielony) – Kominiarski Przysłop – Dolina Chochołowska (czarny, Ścieżka Nad Reglami) – Siwa Polana (zielony). Trasa liczy ok. 14 km. Czas przejścia ok. 5 godzin, suma podejść ok 500 m, najwyższy punkt 1 322 m npm. Profil tutaj.

6. Kompilacja dwóch ostatnich propozycji pozwalająca zagościć w obu dolinach. Mniej mecząca od czwartej, ale dłuższa od piątej. Siwa Polana – ścieżka do szlaku zielonego – wzdłuż drogi 958 do wejścia do Doliny Kościeliskiej – Doliną Kościeliską do schroniska Ornak (zielony) – Przełęcz Iwaniacka – Dolina Chochołowska (żółty) – Siwa Polana (zielony). Trasa liczy ok. 18,3 km. Czas przejścia ok. 6,5 godz (bez pobytu w schronisku), suma podejść 710 m, najwyższy punkt 1 470 m npm.  Profil tutaj.

Z Blachowni wyjedziemy spod kościoła parafialnego przy ulicy Sienkiewicza o godzinie 4.00.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w kompetencji własnych decyzji. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru. Można decydować na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu, oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie.

tatry_zach_2016_min

Dla korzystających z nawigacji turystycznej GPS przygotowałem do pobrania mapę dla aplikacji OruxMaps i TwoNav, oraz ślady proponowanych tras.

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem na Apel Jasnogórski – 13.09.2016 r.

Wracając do tradycji rowerowych wyjazdów na Jasnogórski Apel Maryjny, zapraszam zainteresowanych we wtorek 13 września, na godzinę 19.45 pod kościół parafialny przy ulicy Sienkiewicza, skąd przez Gorzelnię  wyruszymy na Jasną Górę. Przy niesprzyjającej pogodzie, przesuniemy wyjazd na inny dzień. Proszę pamiętać o sprawnym oświetleniu rowerów i zabraniu ze sobą (w miarę posiadania), kamizelek i elementów odblaskowych.

apel_1_min

Opublikowano Informacja | Komentowanie nie jest możliwe