Spacerkiem do wiosny – 6 i 12 marzec 2011 r.

Wiosna już za progiem. Warto wyjść jej na przeciw. Porozglądać się po świecie i być może odnaleźć w przyrodzie pierwsze oznaki nowej pory roku. Dlatego na najbliższe dwa weekendy, spełniając odbierane sugestie, proponuję spacery dla mniej i bardziej wymagających. Pierwszy, ok 10-cio kilometrowy, planowany po niedzielnym obiedzie 6 marca, już za nami. Wyruszyliśmy z mostka za stadionem, drogą w kierunku Cisia, i krążąc po lasach w kierunku Trzepizur, Pietrzaków i Cisia ( jak na mapie tutaj), wróciliśmy do punktu wyjścia. Pogoda i przyroda obdarzyły nas ciekawymi widokami, co można zobaczyć w galerii załączonych fotografii.

spac20110306_minDla czujących w nogach nieco więcej mocy i gotowych na całodzienny solidny marsz, ślę zaproszenie na prawie 50-cio kilometrowy szlak prowadzący z Blachowni do rezerwatu rododendronów Brzoza. Czyli spacer w okolice Pawełków i Kochcic. Relacja z tej wycieczki pojawi się w odrębnym wpisie.

 

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Spacer szlakiem warowni jurajskich – sobota 19 luty 2011 r.

Wywoływanie zimy wpisane w zaproszenie na jurajską wycieczkę, odniosło skutek. Choć symbolicznie, ale adekwatna dla kalendarza pora roku, zdążyła udekorować skromnym śniegiem las i wapienne ostańce, a niewielki mróz zeszklił grudą błoto, które pewnie gdyby nie on, byłoby nieodłącznym towarzyszem wędrówki. Zbaczając nieco z turystycznych ścieżek (mapa szlaku tutaj), dotarliśmy do jaskiń, oraz interesujących miejsc widokowych. Ścieląca się po horyzont mgła, stwarzała dodatkową, tajemniczą aurę.W niczym jednak nie przeszkodziła w podziwianiu malowniczych ruin jurajskich warowni w Mirowie oraz w Bobolicach. Ta ostatnia, niemal na naszych oczach zamienia się z gruzu w piękny, z pietyzmem odrestaurowany zabytkowy obiekt. Nowy właściciel, korzystając z unijnej pomocy, nie szczędzi wysiłków, żeby Bobolice stały się interesującym turystycznym ośrodkiem, naznaczonym symbolem naszego narodowego dziedzictwa. Warto było zobaczyć  efekty tych trudów, tym bardziej, że  po raz pierwszy mogliśmy powędrować z liczną grupą radosnych i ciekawych świata dzieciaków. To wielka dla nas radość, że można było się podzielić przyjemnością aktywnego poznawania historycznych pamiątek i przyrodniczych ciekawostek z kimś, kto może po latach przybędzie tutaj z kolejnym pokoleniem, wspominając  tę mglistą sobotę. W drodze powrotnej była jeszcze sposobność odwiedzenia Sanktuarium Maryjnego w Leśniowie, a tam – pobyt w świątyni i smakowanie „leśniowskich krówek”, produkowanych według receptury paulińskiego konwentu.

mir_bob_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Ksiądz Grzegorz zaprasza w Alpy

Alpy 2011, czyli: jeśli Bóg zechce, przełożeni pozwolą, a ludzie nie staną na przeszkodzie…
Tak mieliśmy zwyczaj mawiać w Seminarium – Pan Bóg dał mi pasję, możliwości i zapał do tego by ją rozwijać. I jeśli wszystko dobrze pójdzie, to szóste z kolei wakacje spędzę w Alpach… W tym roku planuję trzy ekipy-czyli dla każdego coś… odpowiedniego.

gp_min

Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

„Konopiska poznaj z bliska” – przedwiosenny spacer, 5 luty 2011 r.

Tak brzmiące hasło, zamieszczone na rozpostartym ponad drogą banerze od ponad roku wita gości przybywających do Konopisk. A cóż tam jest ciekawego, sarkastycznie pytają ci, zadufani w magię „wielkiego świata” zapominając, że to właśnie on składa się z wielu małych ojczyzn, dokładnie takich jak ta. Nim jednak leśne i polne ścieżki doprowadziły nas do celu, wędrówce towarzyszyły klimaty niczym z wyblakłych rycin, zapamiętanych z elementarzowych czytanek, a opowiadających o polskim przedwiośniu. Kalendarz przypomina o środku zimy, a tutaj czarne skiby ziemi wypełzają ponad szkliste tafle cienkiego lodu, kryjącego błoto i kałuże. Pośród szarości nieba zlewającego się z połaciami niedawnych łąk, przemykają sarny,  hasają zające (czyżby już wielkanocne?), krzykliwie wzbijają się do nieudacznych lotów kuropatwy. Tu i ówdzie kosmate pąki wierzbowych i olchowych baź, chcą utwierdzić w przekonaniu, że dziś luty trochę nas oszukał. Może to dobrze, że trochę, bo zamarznięty grunt pozwolił jednak pokonać 24 kilometry przebytej trasy, co za kilka dni takiej jak dziś odwilży, byłoby chyba niemożliwe.

kon_min

Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj