Wycieczka rowerowa – Kamień Śląski, 5 czerwca 2010 r.

Gdyby cofnąć czas o dwa, trzy minione lat i tak jak dziś, stanąć u wrót Sanktuarium św. Jacka w Kamieniu Śląskim rowerową pielgrzymką, z naszym klubowym kapelanem – ks. Jackiem…. Gdyby….. Wtedy brakowało doświadczenia i odwagi. A dziś, gdy są śmiałkowie do pokonania rowerem tej drogi, nawet w obie strony, pozostaje pamięć, która w dowód przyjaźni pozwala nam prosić patrona tego niezwykłego miejsca o opiekę nad gaszyńskim kościółkiem i jego proboszczem. Patrząc na wizerunek świętego zdobiący skromy ołtarz, ufam, że św. Jacek tak, jak nie szczędził sił, by z pożogi ognia trawiącego kijowską świątynię uratować Najświętszy Sakrament i kamienny posąg Maryi, tak i teraz zechcesz obdarzyć łaskami tych, na których Matka Chrystusa spogląda promiennym obliczem w podwieluńskim kościółku. Proszę, by i nam przymnożył wiary, a gaszyńskiemu proboszczowi, pozwolił się cieszyć duchowym i materialnym dobrem. Historia tutaj zapisana w księgach i ludzkich sercach, mówi o cudach i błogosławieństwie. Niechby i nam i naszym bliskim, wsparcie św. Jacka prostowało ścieżki życia, dało poczucie bezpieczeństwa i otworzyło serca na wartości, które pozwolą przetrwać w cywilizacyjnym chaosie.

kam_min

Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Z Lachowic do Skawicy – beskidzki spacer, 29 maj 2010 r.

Ostatnią sobotę maja spędziliśmy na szlakach turystycznych Beskidu Żywieckiego. Wędrówka miała swój początek w miejscowości Lachowice, a kończyła się na pograniczu Zawoi i Skawicy. Droga prowadziła malowniczymi ścieżkami Pasma Jałowieckiego. Trasę  można prześledzić na : mapie turystycznej. Jak na górskie wędrowanie,  nie wymagała włożenia wielkiego wysiłku, choć po obfitych opadach, miejscami na  ścieżkach zalegało błoto. Łącznie przeszliśmy około 19 kilometrów. Pogoda sprawiła miłą niespodziankę, szczędząc nam mimo złych prognoz, deszczowych doświadczeń. Jak widać na zdjęciach zamieszczonych w galeriach, można było delektować się pięknymi krajobrazami Beskidów. Napotkaliśmy również ciekawe obiekty sakralne, jak choćby XVIII-to wieczny kościół w Lachowicach, będący zabytkiem klasy zero, w którym można było zatrzymać się na modlitwę i zwiedzanie jego pięknego wnętrza. Krótki postój w czasie dojazdu, pozwolił spędzić kilka chwil w Wadowicach i odwiedzić tak bliską Ojcu św. Janowi Pawłowi II, miejscową bazylikę. Do wątków, związanych z górskim pielgrzymowaniem polskiego papieża, nawiązywała również nasza wędrówka, gdyż wyznaczony szlak biegł ścieżkami, na których wiele lat temu bywał Jan Paweł II. W Siwcówce, do której dotarliśmy z Lachowic, arcybiskup Karol Wojtyła spotykał się wielokrotnie z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Poznaliśmy te miejsca, chłonąc wiosenne klimaty Beskidów i piękno górskich widoków.

lach_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Drugi Bieg Częstochowski – 22 maj 2010 r.

Po raz drugi Częstochowa gościła biegaczy, biorących udział w 10-cio kilometrowym biegu ulicznym, poprowadzonym dwoma pętlami, wokół Jasnogórskiego Sanktuarium. Mimo zmiany terminu, spowodowanego żałobą narodową, bieg cieszył się dużym zainteresowaniem. Na mecie sklasyfikowano 654 uczestników. Biegający mieszkańcy Blachowni, również zapisali swój udział w tej imprezie. Jak zwykle największy splendor przysporzył nam Krzysztof Borowski, będąc poza konkurencją w swojej grupie wiekowej, a w klasyfikacji „open” – zdobywając doskonałe 7 miejsce. Pozostali, poprawiając swoje wyniki sprzed roku, również uznają ten start za udany.

wynikiWięcej o Biegu Częstochowskim można przeczytać na stronie internetowej organizatora, a w galerii zdjęć autorstwa autorstwa J. Walaszczyka, odnajdziemy twarze i sylwetki spotykane na blachowieńskich ścieżkach. Startujący dziękują kibicom za wsparcie i doping.

2_bieg_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Wycieczka rowerowa : Pludry – Blachownia, 15 maj 2010 r.

Konwalie, ścielące się dywanem białych kwiatów. Gdzieniegdzie, dla urozmaicenia – granatowy barwinek. Wszystko w cieniu ponad stuletnich drzew, przesłaniających zrujnowaną bryłę budynku. Niegdyś służył jako cmentarna kaplica. Dziś trudno byłoby z wnioskować o tym przeznaczeniu, chyba, że odnajdziemy to, co skrywa konwaliowa zieleń. A pośród niej, obrosłe mchem nagrobne kamienie. Na pozór szare i nieciekawe. Przyjrzawszy się bliżej można dojrzeć rzędy liter. Jeszcze bliżej, a litery układają się w słowa. Gdy uda się usunąć mech i brud gromadzący się przez dziesiątki lat na szorstkim kamieniu, znający język niemiecki przetłumaczą te epitafijną lirykę. „ Za dnia otacza mnie Jego miłosierdzie, nocą wypoczywam w Jego ramionach. Tak Jezu, pod Twą opieką śpi się bezpiecznie, ufnie i dobrze. Więc odpoczywaj w zacisznym spokoju, który też w śmierci me serce kocha. Ach zbyt wcześnie odszedłeś, rozłąka głęboka nas zasmuca. Lecz taki był plan Najwyższego, a jego plany są dobre” (tłumaczenie : „Niedzielne wycieczki rowerowe” – A. Siwiński).

pl_bl_min Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj