Życzenia Świąteczne

Jakże inny świat, od obrazów zastanych w naszym wędrowaniu. Okryty śnieżnym całunem, przeniknięty mroźnym tchnieniem zimy. Wydaje się nieprzyjazny i mroczny, w tych najkrótszych dniach roku. I wtedy, Tajemnica Bożego Narodzenia spełniona w prozaicznej  rzeczywistości, daje człowiekowi siłę wiary i nadziei w dążeniu do dobra. Stając przy betlejemskim żłóbku, wracamy emocjonalnie w krainę dzieciństwa, a bagaż doświadczeń pomaga budować plany na nadchodzący czas. Sięgamy w głąb duszy, bo tutaj u wrót Stajenki, łatwiej jest zrozumieć istnienie Bożej Cząstki w każdym z nas. Patrząc na maleńkiego Chrystusa, ukojeni melodyką kolęd, składamy obietnice i nieśmiało prosimy. Czy to o zdrowie, spokojny byt, czy też o uczciwe i godne życie.  Składamy i przyjmujemy wiele życzliwych słów, których fundamentem są ramy Dekalogu, czyli miłość Boga i bliźniego. Tak trwamy od wigilijnej wieczerzy w oczekiwaniu  na spełnienie radości przełamywanych białym chlebem opłatka. A gdy przyjdzie czas, kiedy każdy kolejny dzień będziemy żegnać czując się lepszymi niż o wschodzie poranka, staniemy o krok od spełnienia. I tego,  wszystkim Klubowiczom, przyjaciołom i odwiedzającym tę stronę życzę w Dzień Bożego Narodzenia.

b_n_2009

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

„Bieg Strzelecki” – 19 grudzień 2009 r.

Wybiegliśmy nieco dalej. Poza las, gdzie spotykamy się w każdą niedzielę i ścieżki wieczornych joggingów. Tym razem pokazaliśmy na 20 jubileuszowym, 15-to kilometrowym biegu w Strzelcach Opolskich, że „Blachownia biega”. Podobnych imprez w bliższej, bądź dalszej okolicy jest wiele. Ta jednak była wyjątkowa, bo rzadko się zdarza by startować w 15-to stopniowym mrozie i rywalizować na śliskiej od śnieżno-solnej mazi nawierzchni. Nie często również bywa, że w tak licznej i mocnej stawce (szalonych) biegaczy, nasze miasto reprezentuje siedmiu zawodników (w tym silna drużyna KKTA), kończąc rywalizację w przyzwoitym czasie. Ba, nawet jak w przypadku Krzysztofa Borowskiego – wygrywając w swojej kategorii wiekowej i przybiegając na metę na 13-stej pozycji (0:49:46). Pozostałe wyniki : Jacek Chudy – 1:00:41, Jan Kulij – 1:03:52, Maciej Norman – 1:06:35, Krzysztof Parkitny – 1:06:39, Jarosław Bernat – 1:08:34, Robert Biś – 1:12:33. Pełen raport z wynikami i analizą okrążeń jest dostępny pod tym linkiem. A tutaj, można pooglądać fotki, na których znaleźliśmy się i my. Oto jedna z nich :

robert

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

„Nie Zapomnimy” spektakl teatralny MDK – 13 grudnia 2009 r.

Zapomnieć nie powinniśmy. Nie po to, by lżyć i znieważać, nie po to by „rzucić kamieniem”, ale po to, by tym, którzy w godzinie buntu przeciw zniewoleniu sumień i upokorzeniu stanęli po stronie prawdy, przywrócić dobre imię i oddać hołd za cierpienie i wyrzeczenia. Nie wszyscy doczekali Polski wolnej od fałszu i poniżanej obcą człowiekowi doktryną. Gdy było już tak blisko, stan wojenny 1981 roku i następujące po nim mroczne lata prześladowań przyniosły śmierć kilkudziesięciu naszym rodakom, a tysiącom zrujnowały życie . Dziś w imię obiektywnej prawdy szuka się i sprawiedliwości i usprawiedliwienia, w myśl kontestacji sloganu, które zło było większe. Tak jak wtedy i teraz da się słyszeć różne opinie, choć pewnie nie znajdzie się dziś czterech na dziesięciu – jak w 81-wszym, godzących się z uwięzieniem 6 000 związkowych działaczy. I choć etos Solidarności przygasł, idea tego społecznego zrywu wciąż jest bliska wielu ludziom. Więc warto wrócić pamięcią w tamten czas i pokazać prawdę czasu wielkiej nadziei. Próbą takiej retrospekcji stal się teatralny spektakl zaprezentowany przez Miejski dom Kultury w Blachowni i działający w jego strukturach „Teatr z Ducha Wzięty”. W rocznicowy, grudniowy wieczór, niemal taki sam jak ten niedzielny z 13-tego, sprzed 28-miu laty, spotkaliśmy się z młodymi ludźmi, którzy na scenie zbudowali klimat zamkniętej murem więzienia  lub internowania celi. Tamten bunt. Strofy poezji rzucane zza krat na ulice spowite pustką godziny milicyjnej i „Raport z oblężonego miasta”. A na koniec trwoga wyrażona poetycką refleksją :
Stoimy pod murem. Zdjęto nam młodość jak koszulę skazańcom.
Czekamy. Zanim tłusta kula usiądzie na karku, mija dziesięć,
dwadzieścia lat. Mur jest wysoki i mocny. Za murem jest drzewo
i gwiazda. Drzewo podwędza mur korzeniami. Gwiazda nagryza
kamień jak mysz. Za sto, dwieście lat będzie już małe okienko.

To Zbigniew Herbert i mimo wszystko radość, że te „dwieście lat” to tylko część naszego życia. Nie musieliśmy czekać aż tak długo. Dzięki tym, których dziś przywołujemy. Dlatego nie zapomnimy i to właśnie dla nich powinniśmy naprawić to, co przez swary i pazerność zdążyliśmy roztrwonić.

spekt_min

foto : J. Walaszczyk

Opublikowano Starsze wpisy | Skomentuj

Andrzej Siwiński – wieczór autorski, 10 grudnia 2009 r.

Przewodnik rowerowy po Ziemi Częstochowskiej wreszcie doczekał się książkowego wydania. Przez lata jego fragmenty były publikowane na łamach Gazety w Częstochowie oraz w internetowych witrynach, zachęcając do uczestnictwa w niedzielnych wycieczkach, organizowanych przez niezmordowanego popularyzatora turystyki kolarskiej i historii regionu – Andrzeja Siwińskiego. Autor opracowania przemierzył blisko 140 000 km rowerowych ścieżek, na których w ponad stu wycieczkach towarzyszyło mu liczne grono ludzi aktywnych i żądnych poznania piękna i tajemnic ojczystej ziemi. Pewnie dzięki temu, jak twierdzi sam autor, brak ram prawnych i sformalizowania  idei nie zabiło ducha, nie wyzwoliło niemocy przeciwności i pozwoliło dotrwać do dzisiaj w przekonaniu, że można czynić rzeczy wielkie pasją „małego” człowieka. To skromność, świadcząca o bogactwie osobowości i życzliwości, czego dowodem była  imponująca frekwencja przybyłych na wieczór autorski przyjaciół i zwolenników Andrzeja Siwińskiego. Tak jak w te niezapomniane niedzielne poranki, raz jeszcze z uwagą słuchaliśmy  naszego przewodnika, dowiadując się z satysfakcja, że drugi tom książki wydawca planuje opublikować w przyszłym roku. I co dalej, chciałoby się zapytać . I rozmarzyć – kiedy znów skryjemy się w gęstwinie lasów i podążając za panem Andrzejem staniemy nad zapomnianą mogiłą, poczerniałym od starości krzyżem, opuszczonym domostwem czy na pozór zwyczajnym kamieniem, by zasłuchać się w historie, które w te miejsca wpisała przeszłość. Nawet okoliczni mieszkańcy nie do końca je znają, a my – chłoniemy w zamyśleniu te opowieści.  Słowa nie padną w pustkę, bo potrafimy teraz pełniej spoglądać na świat  Tę wiedzę i wrażliwość odbioru subtelnego przekazu piękna podarujemy naszym dzieciom, wnukom, przyjaciołom, wspominając, że mieliśmy szczęście poznać wielkiego człowieka, który swoją pasją zaszczepił w nas szlachetną potrzebą ciągłego poznawania i aktywności. Wyzwolił potrzebę czerpania życiowej energii z piękna towarzyszącego rowerowym wycieczkom i ze spotkania z drugim człowiekiem. Gdy braknie nam słów, a pamięć nie sięgnie dat i nazwisk, otworzymy jeden z tomów Przewodnika i jak we śnie, powrócimy do tych niezapomnianych chwil.
Dziękujemy za „Przydrożną kronikę Ziemi Częstochowskiej”  – przewodnik rowerowy, który został wydany przez Częstochowską Organizację Turystyczną. Będąc dla wielu interesującą monografią Regionu Częstochowskiego, dla nas, którzy przemierzaliśmy z jego autorem opisane w nim szlaki, pozostanie również pamiętnikiem wspólnie spędzonych chwil. Tych niezwykłych i bezcennych, bo zapisanych sercem.

przew_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj