Zimowy spacer na Łebki – sobota 17 stycznia 2009 r.

Była to piękna sobota. Jeden z takich zimowych dni, o którym można pomarzyć. Kilka stopni mrozu, słońce i śniegu pod stopami w sam raz. Drzewa okryte białym puchem, ze skrzącą się w słońcu szadzią. Przepiękne widoki, co chwila przypominające zimowy górski las. Było tak uroczo, że nadłożyliśmy kilka kilometrów, idąc tylko leśnymi ścieżkami. Do kapliczki w Łebkach dotarliśmy późnym popołudniem. Dlatego w drodze powrotnej, już od Jeziora, smakowaliśmy uroki nocnego trekingu. Zdobyte doświadczenia dały przekonanie, że stać nas na 10-12 km więcej, a wtedy będzie już pół setki. Jednak wcześniej, gdy zima stworzy podobne klimaty, powędrujemy tylko kilkanaście, zapraszając tych, którzy w sobotę nie mogli być z nami, lub mieli obawy, czy tak długą drogę pokonają. Na zachętę, prezentuję fotografie z tego spaceru.

lebki_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Koncert Kolęd – Miejski Dom Kultury 11.01.2009 r.

Okres świąteczno-noworoczny obfituje w spotkania i koncerty poświęcone Polskim Kolędom. Podobnie jak w latach poprzednich Miejski Dom Kultury w Blachowni zaprosił do swej sali widowiskowej na taki właśnie spektakl. Oprócz ciekawych muzycznych interpretacji kolęd w wykonaniu grupy Coverband Krzyk na scenie pojawiła się inscenizacja betlejemskiej stajenki, którą ożywiły postacie pastuszków, monarchów składających hołd narodzonemu Chrystusowi i oczywiście Matka Boska wraz ze Św. Józefem. Narracja przypomniała widzom historię Bożych Narodzin i tułaczkę Świętej Rodziny. Kilkunastoletnie dzieciaki zagrały z wielkim sercem jasełkowe misterium, które zostało przygotowane przez „Teatr z Ducha Wzięty”. Jego aktorzy zaprezentowali tym razem kunszt wokalny śpiewając kilkanaście tradycyjnych polskich kolęd w interesujących, współczesnych aranżacjach.

kon-koled_minfoto : Jerzy Walaszczyk

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Życzenia Świąteczne

Kiedy mrok okryje ziemię, a grudniowe niebo rozświetli blade światło wschodzących gwiazd, zda się, że znów jest tak samo jak przed rokiem. Może pojawi się puste miejsce przy wigilijnym stole. Może ktoś odszedł i już nie wróci by wziąć w dłonie okruch białego opłatka. Może świat mniej wokół radosny, a życie trudniejsze. Jest jednak coś, co trwa niezmiennie i stwarza dla tego wieczoru aurę ciepła, bezpieczeństwa i spełnienia. To miłość, płynąca wartkim nurtem życzeń, słanych szczerym sercem. W cieniu choinki i Betlejemskiej Stajenki. Kolejny raz znużeni wiekiem stają się dziećmi, a dzieci odnajdują swoje marzenia ukryte w świątecznych upominkach. W niepamięć odchodzą zadawnione krzywdy. Spoglądając na migocący płomień świecy z Caritasu mimowolnie przychodzi potrzeba poniesienia pomocy skrzywdzonym i zagubionym. Zewsząd dobiegają nas słowa bogate w dobro, nadzieję i życzliwość. To nieliczny dzień w roku, pełen bezinteresownej miłości. Tylko, dlaczego taki jedyny? By tak właśnie nie było, życzymy sobie, by takie małe Wigilie codziennie rozgrzewały nasze serca. Byśmy czuli, że jesteśmy potrzebni, kochani, a dobro czynione wysiłkiem pracy niech nikt nie trwoni i lekceważy. A Pan, który stanął dziś pośród nas, niech doda nam wiary i woli podążania jego nauką. Tak, by każdy dzień, mógł być naszym kolejnym, Bożym Narodzeniem.

wig_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

„Noc Grudniowa” – Miejski Dom Kultury, niedziela 14 grudnia 2008 r.

Jedyne, co mam, to złudzenia,

Że mogę mieć własne pragnienia.

Grudniowy, mroczny, śnieżny dzień. Poranek z okrutną rzeczywistością, wykrzyczaną telewizyjnym orędziem. Oschłym, generalskim żargonem. Potem kościół, bo to przecież niedziela i wokół szare, zatrwożone twarze. A na ulicach błyskające złowrogim, niebieskim światłem milicyjne gaziki. Bliżej miasta, brnące w śnieżnym błocie wojskowe transportery. Jedni do ROMO, inni do interny. Do wczoraj byli sąsiadami, przyjaciółmi z wojska, chłopakami z tej samej ulicy. Ściśnięte żalem serca. Niepewność i strach. Jeszcze tliły się złudzenia. Nadzieja wolności. Wolności bycia sobą. Nie udawanej spolegliwości. Wolności wyznawania wiary ojców, która nie zamknie drogi do wykształcenia, czy zawodowego awansu. A teraz – zniewolenie sumień. Brutalne zburzenie więzi i odpowiedzialności, które nazwaliśmy Solidarnością. Ta grudniowa noc na długie lata zatrzaśnie drzwi przed historyczną prawdą Katynia i sowieckiego szczęścia. Coś dławiło duszę, ściskało za gardło. Dlaczego? Czy znów będziemy Mesjaszem narodów? I przyszło po krótkiej wiośnie znów żyć w zakłamaniu i konformizmie. Być aktorem. Emocjonalnie zimnym wobec tych, co chełpili się władzą, a sobą w czterech ścianach mieszkania. I pośród tłumu, gdy niemal łkając niosła się błagalna pieśń : „Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie”. Co wtedy pozostało – „kolejka po szarość”. A życie bezbarwnej ulicy, czterech gazet i jednego telewizyjnego kanału podpowiadało z ironią:

Jedyne, co mam, to złudzenia,

Że mogę je mieć

noc_grudn_min

Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj