Wycieczka w Pieniny – 12 lipca 2008 r.

Żółty szlak turystyczny opada stromą ścieżką w kierunku Krościenka. Na skraju lasu turystę wita banalny w swojej prostocie metalowy krzyż z niedbale przypiętą tabliczką. Na niej, jakże głęboka, refleksyjna sentencja: ”nim pójdziesz dalej, tu podziękuj Bogu, że masz oczy”. Dziś to mądra maksyma żegnała nas po górskiej wędrówce, która obfitowała w niezapomniane obrazy pienińskich pejzaży.

pien_min

Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

KKTA na manewrach

Prawie tak, jak na wojnie, choć tylko przez chwilę i w iście piknikowym nastroju. Jadąc do Koszęcina trafiliśmy na coroczne święto Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk. Pałacowy park był pełen atrakcji, tworząc doskonałą atmosferę dla rodzinnego relaksu. Dla nas stał się docelowym przystankiem ale nie jedynym ciekawym miejscem. Kolejnych emocji dostarczył szlak turystyczny prowadzący do Boronowa, którego oznaczenie i doskonałe ukrycie w bujnych chaszczach pokrzyw do dziś wyzwala emocje. Resztę utrwaliliśmy na zdjęciach, do obejrzenia których zapraszam.

kosze_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Rowerem do lata i krainy z bajki

W pamięci tkwi sen. Pełen nostalgicznej atmosfery dzieciństwa. Powtarzające się nocne marzenie. Wędruję przez las i nagle, na jego skraju, jak w baśni, zaczarowane miejsce. Piękne i niezwykłe. I wiem, w niewybudzonej jeszcze świadomości, że to tak niedaleko. Dlaczego nigdy tu nie dotarłem? Później świt poranka i szara rzeczywistość. A dzień, jakby milszy o wspomnienie bajkowej ścieżki, drwiącej z czasu i praw przyrody. Czy to tylko marzenia?

mlyn_min

Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Okolice Ojcowa

Czas na remanenty, bo wiele ciekawych zdarzeń przed nami. Wracając pamięcią do majowych wiosennych dni, nie sposób zapomnieć krótkiego wypadu do Ojcowa. A tam, na początku, jak na szkolnej wycieczce. Pieskowa Skała z zamkiem i Maczugą Herkulesa. Później już, nieco inne ścieżki, prowadzące aż do krańca Doliny Prądnika. Mniej uczęszczane i cieszące oczy wspaniałymi widokami Krakowskiej Jury. Z podnóża można powędrować wyżej, skąd rozpościera się przepastny obraz doliny. Jednodniowy pobyt w tej uroczej krainie pozwala jeszcze na spacer Doliną Sąspowską, gdzie wydaje się, że czas nie poczynił tutaj żadnych zmian przez ostatnie dwieście lat. Ścieżki prowadzą obok bobrzych żeremi i wcinają się w bujną, niczym z Bieszczadzkich połonin zieleń. W powrotnej drodze starcza czasu by odwiedzić sąsiadujące z Ojcowem Grodzisko, gdzie na szczycie wapiennej skały wznosi się XVI-to wieczny kościółek. Jeden dzień, tylko sto kilkanaście kilometrów od domu a jakie wspaniałości. Słowa ich nie opiszą. Nieco więcej opowiedzą fotografie, do obejrzenia których zapraszam.

ojcow_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj