Rowerem do Matki Boskiej Mrzygłodzkiej

Pierwsza sobota jesieni, a pogoda wciąż oferuje resztki letniej aury. Jakby w darze, po wielu słotnych, mrocznych dniach. My również wracamy do wcześniejszych planów, które kierowały ścieżki naszych wyjazdów w miejsca szczególne, do sanktuariów Archidiecezji Częstochowskiej.  Z tych jeszcze nie odwiedzanych, pozostały Ruda, Wieluń, Pajęczno i Mrzygłód. Od soboty, lista zubożała o to ostanie. Niezbyt liczną grupą rowerzystów KKTA odwiedziliśmy świątynię, której patronką jest Najświętsza Maryja Panna Mrzygłodzka.  Dojechaliśmy tam, dowożąc rowery pociągiem. Trasę powrotną, licząca niespełna 60 km, pokonaliśmy o własnych siłach. Sanktuarium powitało nas przypadkowo otwartą świątynią, dając szansę na chwilę modlitwy i refleksji u stóp patronki tego szczególnego miejsca. A jest ono również mocno związane z kultem modlitwy różańcowej, co w przededniu październikowych nabożeństw potęgowało sens spotkania z Maryją w jej Mrzygłodzkim Sanktuarium. Wychodząc z kościoła, jak wszyscy pielgrzymi tu przybywający, kroki swe skierowaliśmy do ciekawie zaaranżowanej w plebańskich ogrodach golgoty. Żeliwne rzeźby stacji Męki Pańskiej autorstwa wrocławskiego rzeźbiarza Tadeusza Tellera, wznoszą się na wapiennych głazach, podkreślając jurajski charakter tego miejsca. Postacie Maryi i Chrystusa uderzają sugestywnością gestów. Twarze rzeźb emanują ludzkie uczucia trwogi, bólu, matczynej gehenny. Bardzo ciekawe miejsce skłaniające do modlitwy i przemyśleń.

mrzy_minPrzejazd do domu nie nastręczył żadnych kłopotów, nie przynosząc również niemiłych niespodzianek. Po drodze odwiedziliśmy obrzeża Myszkowa, Żarki Letnisko, zalew w Poraju. Na leśnym szlaku rowerowym biegnącym z Dębowca przez Poczesną do Konopisk można było zaobserwować pierwsze oznaki jesieni, po czym można sądzić, że następne wycieczki będą jeszcze bardziej kolorowe.

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Przez Lodową Przełęcz – sobota 13 września 2008 r.

Tatrzańskie krajobrazy zachwycają, czasem budzą grozę, ale zawsze przyciągają  swym niezwykłym urokiem. Idąc po skalnych ścieżkach przemierzamy przestrzenie innego świata. Tam, nawet cisza jest muzyką, a kamienne bryły turni – ścianami labiryntu, z którego chciałoby się nigdy nie wychodzić. Wysiłek mierzenia się z przestrzenią daje satysfakcję i ogromną radość obcowania z czymś wyjątkowym. Jedynym, bo niemożliwym do stworzenia bez potęgi Boga. Wędrówka po górach, to wyprawa w głąb siebie, nie będąca jedynie fizyczną próbą dokonania samooceny sił witalnych. To rozmowa z duszą i zwartościowanie pokładów ludzkiej wrażliwości. To próba znalezienia równowagi ducha w rozedrganym cywilizacyjnymi błyskotkami świecie. A góry, od zawsze są takie same. Trzeba je rozumieć, kochać i czuć wobec nich respekt. I wracać tam, jak najczęściej, bo kryją tajemnice, które wciąż chce się odkrywać.

Mieliśmy ogromne szczęście wrześniową sobotą zauroczyć się majestatem Tatr. Droga prowadziła w poprzek słowackiego pasma Tatr Wysokich, od Starego Smokowca, do Tatrzańskiej Jaworzyny. Piękna, słoneczna pogoda pozwoliła radować się z niezwykłych widoków Studennej Doliny, Lodowej Przełęczy i Doliny Jaworowej. Fotografie, choć nie dorównują rzeczywistości, usiłowały utrwalić te obrazy. Powstała galeria zdjęć z wycieczki, do obejrzenia których zapraszam.

lod_prz_min Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Wrześniowe reminiscencje

Gdy zapłonął nagle świat

Bezdrożami szli przez śpiący las….

Tylko w polu biały krzyż,

Nie pamięta już, kto pod nim śpi.

Tak śpiewał  Krzysztof Klenczon na Opolskim Festiwalu w 1969 roku. Już wtedy, ileż w tym było prawdy. A dziś, po kolejnych czterdziestu latach, kto pamięta tamten wrzesień ?. Byśmy nie zapomnieli, nie z nienawiści do wroga, ale z szacunku dla tych, którzy ojczyźnie poświecili swe życie, winniśmy stanąć nad mogiłą, pamiątkową tablicą, polnym krzyżem i oddać hołd bohaterom. Słowami modlitwy wspomnieć Stwórcy o ich cierpieniu i prosić by uszczęśliwił ich darem wiecznego życia. Kto poprowadzi nas w te miejsca, powiedzie szlakiem przydrożnych kapliczek i krzyży? Mamy to szczęście, że od kilku lat możemy spotykać się na rowerowych wyprawach z takim człowiekiem. To Andrzej Siwiński, pasjonat turystyki rowerowej i wytrwały tropiciel i archiwista miejsc pamięci narodowej. Dzięki niemu odkrywaliśmy w lasach zapomniane mogiły żołnierzy września. Pochylaliśmy głowy nad powstańczymi krzyżami. Stawaliśmy przy kapliczkach, na leśnych rozdrożach, by zagłębić się w mrok przeszłości. Odwiedzaliśmy pałace i dworki, spotykając się z ludźmi, którzy z gruzów wskrzeszali historię. W pierwszą wrześniową niedzielę ruszyliśmy kolejny raz szlakiem wyznaczonym przez pana Andrzeja. Rocznicowo, choć teraz zaprosili i prowadzili nas częstochowscy przyjaciele z grupy rowerowej. Klimat tej wycieczki oddadzą zdjęcia prezentowane w galerii a opis miejsc, które odwiedziliśmy i mapa trasy, przygotowane przez p. Siwińskiego, dostępne są tutaj. 

Pozostając pod wrażeniem napotkanych ciekawostek, chciałbym w imieniu wszystkich rowerzystów gorąco podziękować właścicielom dworku w Cielętnikach za gościnność, serdeczność i ogromną życzliwość, z którą się tam spotkaliśmy. To wspaniałe miejsce, gdzie nad parkiem krążą drapieżne ptaki (podobno orły) a pośród drzew ze starego, polskiego dworu, jeszcze nie do końca wyremontowanego, wychodzą z przemiłymi psiakami młodzi gospodarze. Witają nie znanych sobie ludzi po staropolsku – z sercem na dłoni. To piękne, choć nie częste.

kl_min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Pielgrzymka na Jasną Górę

Od wielu lat ta sama droga. Takie samo słońce dojrzałego lata. Takie same opadające jabłka w przydrożnych ogrodach. Nawet z roku na rok, trudno zauważyć kolejne bruzdy zmarszczek czy świeże kosmyki posiwiałych włosów. Prawie te same twarze. Po szóstej, nieco senne, pochylone w kościelnych ławkach. Później bardziej rześkie, rozśpiewane, rozmodlone. Jak to na pielgrzymce bywa. Niby tak normalnie, jak co roku, tak i teraz 26 sierpnia, kilkuset mieszkańców gminy Blachownia wyruszyło z parafialnego kościoła na pielgrzymkę do Jasnogórskiej Królowej. W święto Jej imienia.

piel_min Czytaj dalej

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj