Poświąteczna, już druga kwietniowa sobota, niosła ze sobą nadzieję na możliwość napotkania w obudzonej przez wiosnę przyrodzie, pierwszych jej oznak. Takim symbolem charakterystycznym dla górskich krajobrazów dla tej pory roku są kwitnące krokusy. Choć z odleglejszej czasowo perspektywy trudno mieć co do tego pewność, zdecydowaliśmy dać szansę takim oczekiwaniom, korzystając z okazji wyjazdu w Gorce. W masywie Turbacza już kilkukrotnie podziwialiśmy ukwiecone hale i polany, którym towarzyszyły odległe widoki tatrzańskich grani. Tym niemniej, kierując się doświadczeniem, należało – co okazało się nie bezpodstawne – być przygotowanym na napotkanie obok pokrytych kępami kwiatów stoków, zaśnieżonych i zalodzonych ścieżek, wymagających dysponowania sprzętem niezbędnym dla typowo zimowych wędrówek. Autobus dowiózł nas do dość odległej od centrum dzielnicy Nowego Targu zwanej Kowaniec, gdzie od parkingu położonego przy ul. Oleksówki rozpoczęliśmy spacer, kierując się w stronę mijanego przed parkingiem kościoła, by obok niego wejść na żółty, pieszy szlak turystyczny. Rzut okiem na mapę turystyczną sugerował możliwość wyboru krótszych lub dłuższych spacerowych pętli prowadzących w kierunku najwyższego szczytu Gorców – Turbacza. Można było oczywiście poprzestać tylko na wizycie w schronisku, bądź rezygnując z obu tych atrakcji znacząco skrócić trasę. Dysponując ochotą na dłuższy spacer, też nie byliśmy bez szans, co zasugerowałem proponując poniżej alternatywne warianty. Choć jak zwykle harmonogram czasowy leży w gestii kierowcy autobusu, na którym ciąży obowiązek sprostania przepisom, regulującym czas jego pracy, zrealizowana została formuła z dziewięciogodzinnym postojem. Zatem ten czas pozostawał do dyspozycji na nasze aktywności, dla których można było wybrać jakiś wariant z opcji przedstawionych poniżej.
- 1. Trasa o długości ok. 18 km, z sumą podejść 730 m i sugerowanym czasie przejścia bez postojów i w optymalnych warunkach – 6 godzin 15 minut. Obejmuje dojście żółtym szlakiem do schroniska, przejście na szczyt Turbacza i spacer na Halę Długą, gdzie o ile będą kwitnąć, można podziwiać piękne widoki z krokusami. Z Hali powrót pod schronisko i zejście od schroniska na parking szlakiem zielonym. Szczegóły tutaj.
- 2. Modyfikacja propozycji nr.: 1 przez skrócenie podejścia jedynie do Kaplicy M.B. Królowej Gorców, skąd przejście krótkim odcinkiem nieoznakowanej ścieżki na zejściowy szlak zielony. Długość pętli 12,5 km, mapowy czas przejścia 4,5 godziny, suma podejść 570 m. Szczegóły tutaj.
- 3. Modyfikacja propozycji nr.: 1 poprzez wydłużenie trasy o przejście przez Zbyrcok i Hrube do 22 km, przy mapowym czasie przejścia ok. 7,5 godziny i sumie podejść 760 m. Szczegóły tutaj.
Jak widać z analizy mapy te trzy opcje można było jeszcze komplikować, dokładając bądź ujmując drogi, w zależności od własnych oczekiwań i warunków, które zastaliśmy.
Zasugerowałem sięgnąć przed wyjazdem po informacje obejmujące bieżące komunikaty turystyczne, prognozę pogody oraz warunki panujące na szlakach z portalu Gorczańskiego Parku Narodowego. Tam również odnajdziemy link umożliwiający zakup biletu wstępu do GPN oraz mapę terenu i znakowanych szlaków, które obejmuje.
Klikając w obrazek poniżej, można otworzyć galerię fotografii dokumentujących wędrówkę, a przede wszystkim założony jaj cel, czyli pejzaże z krokusami. Niestety tym razem uboższa ilość fotek wynika (może jak na razie) tylko z jednej galerii autorskiej i obrazuje trasę, której szczegóły są dostępne tutaj.





