Tatry Bielskie – 07.09.2019 r.

Kolejny raz wybraliśmy się na wędrówkę szlakami Tatr Bielskich. To prawda, że nie po raz pierwszy. Jednak nie wszyscy wyjeżdżający ostatnio mieli wcześniej taką okazję. Co więcej, piękno krajobrazów Tatr Bielskich i niezwykła przyroda jaka je zdobi, przemawiały za kolejną wizytą. Na ich szlakach można liczyć na spotkania z kozicami i świstakami, ignorującymi turystyczny zgiełk, a przy korzystnej pogodzie, niezbyt odległe granie dwutysięczników dopełniają pięknem napotkane krajobrazy. Te oczekiwania, mimo zmiennej pogody, stały się faktem. Kolejnym argumentem, który prowokował nawet do powtórnego przejścia trasy analogicznej jak 2013 roku, była możliwość jej pokonania w odwrotnym kierunku. Co prawda mapy powielające nieaktualne informacje sugerują o jednokierunkowości przejścia pomiędzy Doliną Bielskiego Potoku a Przełęczą pod Kopą (zielono znakowana ścieżka przyrodnicza), ale oficjalna decyzja słowackiego zarządcy Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP), dopuszcza obecnie ruch dwukierunkowy. Spójrzmy zatem na mapę, zwracając uwagę na miejsce początku wędrówki, wyznaczone na skraju zatoki parkingowej przy przystanku autobusowym o nazwie Biela Voda (Biała Woda). Tutaj, na początek żółtego szlaku dojechaliśmy autobusem, który wrócił na miejsce postoju zlokalizowane na pograniczu mijanej wcześniej miejscowości Zdiar – parking ośrodka narciarskiego Strednica. Żółty szlak prowadził do schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim. Stamtąd można byłopójść szlakiem czerwonym do Doliny Białych Stawów, skąd dalej (znaki czerwone i niebieskie) na Przełęcz Pod Kopą (Kopske sedlo). Od tego miejsca znaki czerwone pieszego szlaku turystycznego, równocześnie z zielonymi ścieżki przyrodniczej, doprowadziły do parkingu. Opis, profil i mapowa charakterystyka tej trasy jest dostępna tutaj.

Innym wariantem, szczególnie dla tych, którzy wcześniej poznali okolice Zielonego Stawu Kieżmarskiego, było rozpoczęcie wędrówki w miejscowości Tatranska Kotlina i przejście zielonym szlakiem do Chaty Plesnivec (Schronisko Szarotka) i dalej do Wielkiego Białego Stawu, skąd należało zejść do parkingu końcowym fragmentem trasy opisanej wyżej.

Bardziej ekstremalnym pomysłem, wymagającym większego wysiłku i możliwym do realizacji przy znaczącym skracaniu mapowych czasów przejść, było podejście na Jagnięcy Szczyt. Ten projekt został dokładnie opisany tutaj i zyskał zainteresowanie kilku osób, którym udało się pokonać tę trasę. Jak to w wysokich górach bywa, nie zawsze granie i szczyty stwarzają największe trudy wędrówki. Schodząc już Doliną do Regli, na jej najbardziej stromym odcinku napotkaliśmy zalegające na głazach błoto, które okazało się nie mniejszym wyzwaniem, niż zdobywanie dwutysięczników. Taka jest jednak cena za piękno, jakie ofiarują góry i za satysfakcję zmierzenia się z przeciwnościami, które po ich pokonaniu dowartościowują, uczą pokory i ofiarują kolejna porcję doświadczeń.

tatry_bielskie_2019__min

Czytaj dalej

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem do Borowna, na spotkanie z historią przydrożnych krzyży – 01.09.2019 r.

Już przed laty planowaliśmy rowerowy wyjazd w okolice Borowna i Kruszyny. Jednak pogoda uniemożliwiła realizację tego projektu. Tym razem okazała się łaskawsza i choć mniej licznie, dotarliśmy w ten mało przez nas znany rejon dawnego województwa częstochowskiego. Startując z centrum Blachowni została pokonana trasa raportowana tutaj. Ciekawostkami, jakie napotkaliśmy po drodze, były przede wszystkim spotkania z historią. Tą, utrwaloną materialnym świadectwem przydrożnych krzyży i tą, zapisaną w ludzkiej pamięci. Dokumentowaną w tych niezwykłych miejscach emocjami głębokich przeżyć i zdawkowymi notatkami w prasowych archiwach. Wcześniej można było poznać te wątki, sięgając do internetowych źródeł poświęconych tzw. „Postrzelanemu Krzyżowi” w Kościelcu oraz „Krzyżowi Dwóch Braci” w Borownie. Gdy dojechaliśmy do tych przydrożnych symboli Męki Pańskiej, wpisanych w ludzkie losy i budujących filary biblijnej potęgi Boga, łatwiej przyszło przyjąć tak często przekazywany osąd, że Chrystusowy Krzyż nie pozostaje jedynie sielskim elementem polskiego krajobrazu. Ta refleksja być możne ułatwi również zrozumienie doniosłości nowej, ogólnopolskiej akcji zwanej „Polska pod Krzyżem„, która za dwa tygodnie będzie dniem narodowej modlitwy. Napotkane w Kościelcu i Borownie krzyże otoczone są wielką troską miejscowych o ich materialny byt. Krzyż „Dwóch Braci” przywołuje między innymi osobę Pana Andrzeja Siwińskiego, który wydobył jego dzieje z niepamięci i zainspirował felietonem prasowym do restauracji obiektu i poszukiwań archiwalnych wątków jego dziejów. Nie jedyny to światek, zapomniany krzyż, czy mogiła ukryta w leśnych ostępach, którą Pan Andrzej przywrócił naszej pamięci. W zamieszczonej przeze mnie galerii fotografii przywołuję groby ofiar II wojny światowej, gdzie przed laty, na jednej z rowerowych wycieczek słuchaliśmy o rozstrzelanych w tym miejscu jeńcach jugosłowiańskich (obecnie napotkamy tam inny opis) oraz tzw. Krzyż Lemańskich, sam w sobie będący dokumentacją tragicznych wydarzeń. Jak widać ze zdjęć, jest to niemal ostatnie tchnienie tego reliktu historii i wiary w Boga sprawiedliwego i miłosiernego. Kiedyś, przed wielu laty jego „opiekunem” był emerytowany kolejarz, doglądający nieodległego torowiska. Swoje nim zatroskanie przekazał P. Siwińskiemu, skąd i my, uczestnicy niedzielnych wycieczek rowerowych staliśmy się powiernikiem tego zabiegania. Czy spróbujemy ocalić tę pamięć ?

Wracając do innych ciekawostek napotkanych po drodze, warto wspomnieć o pałacu w Nieznanicach, zapomnianym cmentarzu ewangelickim w Czarnym Lesie, ośrodku salezjańskim w Kopcu i kapliczce w Lgocie, z której pochodzi cudowny obraz Matki Boskiej Licheńskiej.

borowno_2019__min

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rajd rowerowy w Gminie Przystajń – 08.09.2019 r.

Gmina Przystajń zaprasza na rajd rowerowy z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej pn.: „Pomiędzy Liswartą a Prosną”. Start rajdu z Rynku w Przystajni, 8 września 2019 r. (niedziela) o godz. 10.00. Regulamin i szczegóły zaproszenia dostępne tutaj.

rajd_row_20190908_min.Pewnie późno wrócimy z sobotniego wyjazdu w Tatry Bielskie, ale może uda się zorganizować dojazd do Przystajni samochodami.

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

W Wysokie Tatry ze Szczyrbskiego Jeziora – 17.08.2019 r.

Opis lipcowego wyjazdu sygnalizował kolejną okazję do wysokogórskiego trekingu ze słowackiego Szczyrbskiego Jeziora. Tym razem autobus dojechał w pierwszej kolejności w okolice przystanku „elektriczki” zwanego Popradske Pleso, gdzie bierze początek niebieski szlak turystyczny prowadzący w Dolinę Mięguszowiecką. Rzut oka na mapę sugeruje, że jest to dogodne miejsce na pójście w stronę Koprowego Wierchu lub Rysów. W związku z tym, że samochód udał się na dziewięciogodzinny postój do centrum Szczyrbskiego Jeziora , warianty tras lipcowych były również dostępne. Dojazd do niebieskiego szlaku otworzył najdogodniejszą możliwość podjęcia wspinaczki na wierzchołek Rysów. Zastane warunki terenowe i korzystna pogoda prowokowały do podejścia pod na szczyt, z zamiarem jego zdobycia. Jednak zaskoczeniem dla wielu był tłok na trasie i prawie godzinna kolejka przed wejściem na trawers ubezpieczony łańcuchami. Ta sytuacja skłoniła kilkanaście osób do powrotu tak z miejsca zatoru, jak i później z samego szczytu, rezygnując z wcześniejszego zamiaru zejścia nad Morskie Oko. Pomimo takich przeciwności udało się jednak zrealizować tę bardziej ekstremalną opcję, z przejściem przez wierzchołek, kończąc treking długim spacerem do Łysej Polany, gdzie autobus dojechał w drodze powrotnej ze Szczyrbskiego Jeziora (szczegóły tutaj). Podjęcie tego wariantu było możliwe dzięki dobrej i stabilnej pogodzie oraz pewności w sprostaniu trudnościom towarzyszącym schodzącym z Rysów turystom. Niezapomniane widoki wynagrodziły wysiłek, a satysfakcja z pokonania tej mitycznej góry, dowartościowała każdego po jej pokonaniu.

rysy_2019__min

Czytaj dalej

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe