Na pierwszą czerwcową wycieczkę wybraliśmy się w Góry Stołowe. Wielokrotnie odbierałem sugestie, by udać się w ten rejon Sudetów. Jednak większe masywy górskie i krótsze dojazdy, wciąż prowokowały do odkładania tego pomysłu na później. Poszukując jednak miejsc jeszcze nie odwiedzanych, a ciekawych i bogatych obfitością niezwykłych widoków, taka decyzja zapadła i spotkała się z dużym zainteresowaniem. Wyjeżdżającym rekomendowałem odwiedzenie portalu internetowego Parku Narodowego Gór Stołowych, gdzie szczególnie w dziale „turystyka” można znaleźć wiele cennych informacji. Planując spacer zasugerowałem dokładne przejrzenie mapy , koncentrując uwagę na miejscowości Karłów. Do tej niewielkiej, turystycznie atrakcyjnej wioski, dojechaliśmy na 9-cio godzinny postój autobusu, wyruszając stamtąd na znakowane ścieżki turystyczne Gór Stołowych. Jak widać z mapy, najbliższym obiektem godnym poznania był Szczeliniec Wielki, a dalej w zależności od wyboru dłuższej lub krótszej trasy, ciekawe i malownicze twory skalne, usiane grupami lub stojące samodzielnie w pagórkowatym, zalesionym terenie. Duża gęstość pieszych i rowerowych znakowanych tras turystycznych pozwoliła każdemu dokonać optymalnego dla siebie wyboru. Jak zwykle przedstawiłem kilka propozycji wędrówki, uważając je za godne polecenia
- Szczeliniec – Błędne Skały ; 18 km, suma podejść ok.720 m, czas przejścia ok. 5,5 godz. Szczegóły tutaj oraz tutaj (do wydruku).
- Szczeliniec – Radkowskie Skały – Skalne Grzyby – Kopa Śmierci; 28 km, suma podejść ok. 900 m, czas przejścia ok 9 godzin. Szczegóły tutaj oraz tutaj (do wydruku).
- Szczeliniec – Białe Skały – Kopa Śmierci; 14 km, suma podejść ok. 840 m, czas przejścia ok. 5 godzin. Szczegóły tutaj lub tutaj (albo do wydruku)
Wszystkie opcje spotkały się z zainteresowaniem. Każda z tras oferowała ciekawe widoki z dominującymi masywami skalnych monumentów, często o baśniowych kształtach, stojących wyniośle pomiędzy drzewami, czy na stokach wzniesień. Pomiędzy nimi skalne ściany wznosiły się stromo ponad ścieżki, tworząc kamienne labirynty. Trudno znaleźć w polskich górach podobne klimaty, choć nasze doświadczenia z obcowania z jurajską przyrodą mogą nieść pewne podobieństwa. Jednak skala i wielość obiektów godnych zainteresowania jest w Górach Stołowych zdecydowanie większa. Te spostrzeżenia dokumentują po części galerie fotografii, do obejrzenia których zapraszam.

Czytaj dalej →