Poprzednia wycieczka prowadziła zimowymi ścieżkami Beskidu Żywieckiego. Zdecydowałem pozostać nadal w tym rejonie polskich Beskidów i wybrać się w przeddzień kalendarzowej wiosny na Wielką Raczę (mapa tutaj). Trzy lata temu wędrowaliśmy z Rycerki Górnej do Soblówki, a teraz pokonaliśmy pętlę” Raczńskiego Worka”, idąc z tego samego miejsca przez Wielką Raczę, Przełęcz Śrubitę i Przegibek. W przeddzień wyjazdu okolice Częstochowy, wraz z całą środkową Polską zostały zasypane śniegiem, któremu towarzyszyło frontalne załamanie pogody. Trudno było wierzyć prognozom sugerującym, że południowe krańce kraju, a w tym Beskidy, są praktycznie wolne od zimowych utrudnień komunikacyjnych. Po wnikliwej analizie sytuacji, zdecydowaliśmy jechać, mając w zanadrzu zastępcze warianty tras. Jednak to, co zastaliśmy, było jeszcze bardziej przyjazne od optymistycznych oczekiwań. Łagodną zimę z jaj pięknymi pejzażami napotkaliśmy dopiero w partiach szczytowych. Niżej towarzyszyły nam oszronione kępy traw i drzewa skrzące się szadzią. Takie warunki pozwoliły z wielką przyjemnością bezpiecznie i bez pośpiechu pokonać zaplanowaną trasę, która prowadziła z Rycerki Górnej Kolonii od miejsca rozejścia z drogi głównej szlaków zielonego z żółtym, kierując się podejściem szlakiem żółtym do Schroniska na Wielkiej Raczy. Stamtąd – czerwonym i czarnym do Schroniska na Przegibku. Opuszczając schronisko zmieniliśmy kolor szlaku na zielony, schodząc do Rycerki Górnej, do miejsca postoju autobusu. Cała pętla liczyła ok. 20 kilometrów. Jej dokładniejszy opis jest dostępny tutaj (opcja do wydruku) lub tutaj.
Wycieczka została udokumentowana w autorskich galeriach fotografii, do obejrzenia których zapraszam.



