Planowanie jednodniowego wyjazdu w góry w porze zimowej, z wyprzedzeniem paru tygodni, to dość złożone dla nieprzewidywalnych warunków pogodowych przedsięwzięcie. Trzeba znaleźć miejsce, do którego bezpiecznie dowiezie nas autobus, parking zlokalizowany dogodnie zarówno dla kierowcy, jak i powracających ze spaceru, a okolica pozwoli na wybór interesujących szlaków na całodzienną wędrówkę. Do tych założeń warto jeszcze dodać spełnienie oczekiwań poznania miejsc dotychczas nie odwiedzanych i zaspokoić możliwości wyboru tras o różnych stopniach trudności. Jakby tego nie było za wiele, warto porozglądać się za szlakami, po których turyści spacerują nawet po większych opadach śniegu i ścieżki są w miarę przedeptane, a możliwość napotkania schronisk, da szansę na wypoczynek i zapewni poczucie bezpieczeństwa. Choć spełnienie tych wszystkich założeń nie jest łatwe, warto próbować. Trochę pewnie ryzykując, w zamian za ciekawie spędzoną sobotę i widoki, których z domowego zacisza nie dostrzeżemy. Biorąc to pod uwagę wybrałem Brenną, gdzie miał miejsce początek i koniec spaceru po stokach wzniesień Beskidu Śląskiego. Warunki, jakie zastaliśmy, były trudne do przewidzenia, gdyż w piątkowe popołudnie i późniejszą noc, w górach sypnęło śniegiem. Mogło to zweryfikować plany, ale pomyślne prognozy na resztę soboty pozwoliły zmierzyć się z założonymi wcześniej trasami wędrówki. Mapa pokazuje wiele wariantów takich spacerów. Przed wyjazdem zasugerowałem dwie propozycje pętli poprowadzonych po części przez miejsca jeszcze przez nas nie odwiedzane.
- Trasa o długości ok. 18,3 km : Brenna centrum (kościół, urząd gminy) drogą 2,7 km do osiedla Bukowa, skąd szlakiem żółtym na Przełęcz Karkoszczonkę, czerwonym na Klimczok, żółtym na Błatnią i zielonym, a w końcowym odcinku czarnym zejście do centrum Brennej. Mapowy czas przejścia ok. 6 godzin. Suma podejść 817 m. Profil tutaj. Tę trasę można skrócić o 3 km, podjeżdżając na początek żółtego szlaku autobusem, który wróci stamtąd na parking w centrum Brennej. Po drodze będzie możliwość zatrzymania się w trzech schroniskach : na Przełeczy Karkoszczonka (Chata Wuja Toma), na Klimczoku i na Błatniej.
- Trasa o długości ok. 23,5 km : Brenna centrum szlak niebieski na Kotarz, skąd czerwonym na Przełęcz Karkoszczonka. Stamtąd, dalej jak w wariancie powyżej. Mapowy czas przejścia ok. 7,5 godz. Suma podejść 1 111 m. Profil tutaj.
Większość wybrała pierwszą opcję spaceru. Pojawił się również wariant przejścia z Przełęczy Karkoszczonka przez Kotarz, Grabową i Stary Groń. Niewielka grupa zdecydowała się także na pokonanie drugiej z proponowanych opcji. Z raportem z przejścia tej trasy można zapoznać się tutaj lub tutaj. Po raz kolejny można było się przekonać, że w górach o tej porze roku jest duże prawdopodobieństwo spotkania z prawdziwą zimą. Ze wszystkimi jaj urokami i uciążliwościami. Takie akcenty dostrzeżemy na zdjęciach prezentowanych w autorskich galeriach, do obejrzenia których zapraszam.



