Rowerem na Apel Jasnogórski – 04.09.2013 r.

Mijają powoli odpustowe uroczystości w Jasnogórskim Sanktuarium. Pielgrzymów przybywających z dalekich zakątków coraz mniej, więc znów jest dobra sposobność, by zaznaczyć swoją obecność przy Tronie Maryi – Królowej Polski. Zapraszam zatem we środę – 4 września, na rowerową przejażdżkę na wieczorny Apel Jasnogórski. Wyruszymy spod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza o godz. 19.45. Zanieśmy przed Obraz Bogurodzicy modlitwę z prośbą o opiekę, jak zwykle uciekając się „Pod Twoją obronę” . Podziękujemy za mądrość postrzegania sensu wiary nawet w trudnych chwilach, nie zapominając o rzeczach na pozór błahych, za które winniśmy dziękować. Za odnalezione zguby, pokonane słabości, zwyciężone choroby, napotkanych po latach przyjaciół  i pogodę ducha, by stale nam towarzyszyła. A mając w pamięci ewangeliczny przekaz : ” Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie „. (Mt 18, 19), poprosimy tym razem, by jak najszybciej na rowerowe i górskie ścieżki wrócili  nasi klubowi przyjaciele, odczuwający zdrowotne dolegliwości.

apel_min

Gdyby pogoda w środowy wieczór była niesprzyjająca, wyjazd przełożymy na inny termin.

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | Skomentuj

Wycieczka rowerowa na ziemię Górnego Śląska – 25.08.2013 r.

W wielkim uproszczeniu przyjęło się określać Blachownię, jak i sąsiednią Częstochowę, mianem śląskich miast. Jednak prawdziwie kulturowy i historyczny Śląsk miał przez wieki swą północno-wschodnią granicę w pewnej od nas odległości. Wybraliśmy się w jej kierunku, by ją przekroczyć i powędrować do Lubszy – jednej z najstarszych miejscowości Górnego Śląska.  Przekazy ustne łączą jej historię z pobytem w X wieku św. Wojciecha, chrystianizującego wówczas ziemie Polski Piastowskiej. Ponoć wskazał miejsce, gdzie wzniesiono kościół, który kilka wieków później przebudowany na murowaną świątynię, stoi po dziś dzień. Chcieliśmy w jego wnętrzu, w modlitewnej zadumie poszukać śladów przeszłości. Tym razem, by nie rozpraszać wiernych zgromadzonych na niedzielnej mszy św, nie mieliśmy takiej okazji. W zamian można było w cieniu jego wieży, na zadbanym przykościelnym cmentarzu, wspomnieć o pewnie najbardziej znanym mieszkańcu Lubszy – Józefie Lompa. Minęło już 150 lat od jego śmierci. Świat gwałtownie i nieprzewidywalnie się zmienia, ale krzyże ludzkiego cierpienia nie poddają się presji czasu. Ta prawda, jakże mocno wpisuje się we wspomnienie o tym śląskim nauczycielu, dla którego tradycja, język i wiara ojców stanowiły bezcenne dobro, niczym dar serca, warty przekazania następnym pokoleniom. Tak snuliśmy historyczne wątki przeplecione urzekającymi widokami sięgającymi jurajskich wzniesień Olsztyna, wieży Jasnogórskiego Sanktuarium i okrytej baśniami tajemniczej Góry Grojec. Żeby nie było nazbyt sielankowo, niemal każda przerwa  przynosiła wieści o awarii kolejnego roweru. Trasa była dość wymagająca dla opon i dętek, więc pozwoliła zweryfikować sprawność technicznych umiejętności i klubową solidarność. Pogoda ducha i bezinteresowna pomoc, na którą zawsze można liczyć, cementuje przyjaźń. Buduje atmosferę zaufania i wspólnego dobra. By jeszcze bardziej poczuć tę więź, Stasiu zaprosił całą grupę do swojego ogrodu, na słodki poczęstunek. Było niezwykle miło, za co serdecznie dziękujemy.  Wraz z zachodzącym słońcem  dotarliśmy do domu, przejeżdżając prawie 67 kilometrów i trasę jak na tej mapie.

20130825_min

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | Skomentuj

Wycieczka rowerowa do Św. Anny – 11.08.2013 r.

Przed laty, rozpoczynając rowerowe i piesze wędrówki pod szyldem KKTA, wybraliśmy się do Św. Anny. Dziś wróciliśmy na tę trasę, trochę ją modyfikując, żeby odwiedzić  Sanktuarium Św. Anny w Aleksandrówce koło Przyrowa.  Przejechaliśmy trochę więcej niż planowane 97 km, czego jak zwykle powodem były modyfikacje planów i zastane okoliczności. Wracając pamięcią do wycieczki z 2006 roku, można było  ocenić skalę zmian jakie zaszły w tym czasie. Sanktuarium wypiękniało i otworzyło na klasztornym zapleczu ciekawie zagospodarowaną przestrzeń dla pielgrzymów i turystów. Niektóre drogi przykrył asfalt. Mstów i Przyrów mogą się szczycić atrakcyjnie zagospodarowanym rynkiem. Więc wokół jest trochę przyjemniej. Obok tych nowości witały nas niczym drogowskazy stare krzyże, kapliczki i kościoły, które choć restaurowane, stoją niezmiennie w tych samych miejscach, będąc świadkami minionej przeszłości.

sw_anna_min

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | Skomentuj

Słowackie Tatry Zachodnie – 03.08.2013 r.

Wędrując w roku ubiegłym grzbietem słowackich Tatr Zachodnich w kierunku Rohaczy, z ciekawością spoglądaliśmy za siebie zakładając, że i w tamtą stronę też się wybierzemy. Zamiar ten został zrealizowany w pierwszą sobotę sierpnia. Dojechalismy jak poprzednio na parking przy schronisku Zverovka. Mnogość szlaków o różnych stopniach trudności pozwoliła każdemu znaleźć coś ciekawego dla siebie, ciesząc oczy pięknymi widokami skalistych gór, otaczających błękitnozielone tafle stawów.  Wchodząc w upale wyżej  można było podziwiać dzikie turnie, przepastne widoki rozciągające się ze skalnych półek i trochę się ochłodzić na wietrze przeganiającym białe obłoki ponad skalna granią . Z wielu wariantów zagospodarowania dnia na aktywny wypoczynek wybrano trasy :

1. Przez Spaloną Dolinę i Stawy Rohackie (profil).

2. Przez Rohacze i Wołowiec (profil).

3. Przez Brestovą, Salatin i Stawy Rohackie. Mapę ze śladem przejścia i profilem wysokościowym można obejrzeć tutaj.

Piękna, stabilna i prawdziwie letnia pogoda sprzyjała wędrówce, choć upał, szczególnie w dolinach, potęgował zmęczenie. Nagrodą były przepiękne widoki, jakże różniące się od tych które zastaniemy wychodząc z Zakopanego. Tam, czasem trzeba stać pokornie w kolejce na szlaku, a tutaj prawie odludzie, z niezadeptaną i niezaśmieconą przyrodą. Zastane widoki prezentują fotografie zamieszczone w galerii.

brest_min

Czytaj dalej

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | Skomentuj