Rowerem do krainy rododendronów – 02.06.2013 r.

Przedwojenny właściciel majątku Kochcice – hrabia Ballestrem, pewnie dziwnym wzrokiem spoglądałby na licznych rowerzystów przemierzających leśne ścieżki jego włości. Przecież na Śródlesiu, przy Brzozie, założył zwykłą jak sądził szkółkę ozdobnych krzewów, by obsadzać nimi ogrody rodowych posiadłości. Jednak minione sto lat, uczyniło z tego ogrodniczego stanowiska nietuzinkową atrakcję.Tę przyrodniczą ciekawostkę, jaką stanowi tzw. „stanowisko pomnikowe” różanecznika katawbijskiego, zwanego potocznie rododendronem, można podziwiać w pełnej krasie jedynie w okresie kwitnienia. Dzieje się to na przełomie maja i czerwca, co sprowokowało podobnie jak w latach poprzednich, do zorganizowania rowerowej wycieczki w stronę Kochcic. Dodatkowym impulsem stało się obchodzone w Pawełkach po raz siódmy  Święto Kwitnącego Różanecznika. Wyruszyliśmy zatem w niedzielę, 2 czerwca,  przez Cisie, Łebki, Braszczok na uroczysko Brzoza, gdzie w sąsiedztwie rododendronów można było odpocząć przy ognisku i chwytając patyk z kiełbasą, uzupełnić utracone kalorie. Stamtąd przejechaliśmy śladami Napoleona przez przysiółek Paryż do Pawełków, gdzie jak zwykle w festynowym zgiełku miejscowe gospodynie oferowały smaczne wypieki. W tej niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości, mieliśmy okazję poznać dzieje dzieje ciekawego kościółka, który nieodłącznie jest związany z historią hrabiego Ludwika Karola von Ballestrema i jego łowieckich pasji. Wnętrze świątyni przywołało wydarzenia z życia hrabiego, o którym pamięć godna jest wielkiego szacunku. Po krótkim nawiązaniu do przeszłości, przypominającej o sobie jeszcze na skraju wioski kapliczką, ufundowaną przez syna napoleońskiego oficera, odjechaliśmy do Kochcic.Tam, atrakcją obszernego parku jest starannie utrzymany pałac – wizytówka tutejszej gałęzi rodu Ballestremów. Znów chwila wytchnienia od pedałowania, która pozwoliła poukładać zdobytą wcześniej wiedzę o przedwojennych właścicielach tych ziem i głębiej poznać ich dzieje. Dalsza droga, wbrew niepokojącym prognozom pogody, poprowadziła w promieniach przedwieczornego słońca przez Ostrów, Lubockie, Taninę w kierunku poznanych wcześniej Łebków. Wycieczka liczyła 62 kilometry, ale dogodne ścieżki bez wzniesień i piachów, a także dużo czasu na pokonanie tego dystansu, sprzyjało aktywnej rekreacji, nie sprawiając trudności nawet osobom rzadko mierzącym się z dłuższymi trasami. Mimo, że wielu z nas bywało wielokrotnie w kwitnącym „śródleśnym ogrodzie”, z sentymentem tam wracamy. Dziś sporo osób było tam po raz pierwszy i mam nadzieję, że z satysfakcją zasmakowali w urokach tych niezwykłych miejsc.Słyszymy niemal przez cały rok, że ktoś chciałyby się do Kochcic kiedyś wybrać.Była więc więc świetna okazja. Następna – za rok.

rododendrony_min

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | 2 komentarzy

Przez Golgotę Beskidów w masyw Baraniej Góry – 01.06.2013 r.

Tym razem wybraliśmy  się w masyw Baraniej Góry szlakami, którymi jak dotąd nie wędrowaliśmy podczas klubowych wyjazdów. Początek trasy miał miejsce w miejscowości Radziechowy, gdzie niemal wychodząc wprost z samochodu, trafiamy na niezwykłe i bardzo interesujące miejsce. Schodząc z dojazdowej drogi na niebieski szlak turystyczny, wchodzimy na ścieżkę Drogi Krzyżowej, zwanej Golgotą Beskidów. Choć gościliśmy już w takich miejscach, jak choćby na naszej podczęstochowskiej Przeprośnej Górce, ta golgota, ze względu na malownicze położenie i wieloznaczność odbioru symboli budujących plastyczny wystrój stacji Męki Pańskiej, jest godna bliższego poznania. Będąc poświęconym miejscem kultu religijnego, budzi kontrowersje i prowokuje do polemiki. Była więc okazja dokonać własnej oceny. To, co zobaczyliśmy, możemy skonfrontować z ciekawymi materiałami publikowanymi w internecie na ten temat (m.in. tutaj, lub tutaj, albo tutaj ). Droga krzyżowa skierowała nas na szczyt wzniesienia zwanego Matyska. Stamtąd ruszyliśmy dalej niebieskim szlakiem w kierunku Baraniej Góry przez Halę Radziechowską. Na tej rozległej szczytowej polanie, część grupy podjęła decyzję o bezpośrednim zejściu do Węgierskiej Górki, a reszta wybrała się na dłuższy, w sumie prawie 24 km spacer przez szczyt Baraniej Góry ( mapa, profil). Pogoda niestety znów nie sprzyjała spacerom. Deszcz, mgła i chłód, nawet przy krótszej krótszej, 17-to kilometrowej drodze (mapa, profil) i tak dał się we znaki.

gol_bes_min

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | Skomentuj

Boże Ciało w Parafii Św. Michała Archanioła w Blachowni

Ksiądz proboszcz Andrzej Walaszczyk zaproponował nam aktywne uczestnictwo w procesji Bożego Ciała w parafii Św Michała Archanioła, poprzez przygotowanie jednego z ołtarzy. Przyjęliśmy to zaproszenie z satysfakcją, jako wyraz zainteresowania i akceptacji działań jakie podejmujemy. Ołtarz zostanie wzniesiony na moście – przy zaporze i będzie drugim w kolejności na drodze procesyjnej liturgii. Padł pomysł, by nieco odbiec od tradycji monumentalnych konstrukcji, a zaakcentować mocniej obecność w tym miejscu żywego kościoła, który budujemy również naszą wspólnotą. Dlatego prosimy klubowiczów i sympatyków KKTA o pomoc w realizacji tego projektu. Osobą koordynującą  jest Jerzy Walaszczyk.

bc_min

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy pomogli przy przygotowaniu ołtarza i uczestniczyli w nabożeństwie, reprezentując naszą klubową wspólnotę. Pogoda nie pozwoliła niestety zrealizować w pełni zamierzonego projektu, ale przecież nie taka satysfakcja jest najważniejsza.

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | Skomentuj

Informacja techniczna

Prawie od miesiąca nie mamy dostępu do głównej strony internetowej, zainstalowanej pod adresem www.kkta.pl. Przepraszam za tę niedogodność i brak możliwości korzystania z archiwum, które ten serwis zawiera. Powodem tej sytuacji jest poważna awaria serwera, na którym ta strona jest osadzona. Taki stan może trwać jeszcze dwa, do trzech tygodni, co jest niezbędne do odzyskania danych i ponownej ich komplikacji na nowym urządzeniu. W międzyczasie wszystkie informacje będą publikowane na tym blogu, a gdy już główna strona uzyska pełną użyteczność, wszystkie bieżące wpisy zostaną na nią skopiowane. Później nadal będę prowadził równolegle serwis KKTA pod obydwoma adresami, co da pewność dostępu do aktualnych informacji.

 

Opublikowano KKTA 2 z wordpress.com | Skomentuj