Spoglądając na kalendarz dostrzeżemy, że sobota 24 października wypada dokładnie na tydzień przed dniem Wszystkich Świętych. Zadaję sobie pytanie, czy może to kolidować z wyjazdem w tym terminie na spacer po Beskidzie Śląskim, gdyż w te rejony i tego dnia moglibyśmy dysponować transportem. Będę zatem oczekiwał przez najbliższy tydzień zgłoszeń od osób akceptujących taką propozycję i zainteresowanych wyjazdem, który ze względu na krótszy już dzień, zostałby zrealizowany w reżimie 15-togodzinnego czasu pracy kierowcy. Mając nadzieję na barwną beskidzką jesień proponuję przejście z Buczkowic do Lipowej przez Skrzyczne (szczegóły tutaj). Na wędrówkę można byłoby zadysponować ok. 7 godzin, więc ci, którym schronisko i bufet na Skrzycznem nie skradną czasu, a pogoda, determinacja i siły pozwolą, będą mogli podjąć dłuższy spacer (szczegóły tutaj). Wyjazd z Blachowni miałby miejsce o godzinie 6.00.
Czekam na odzew, by móc podjąć decyzję wiążącą dla firmy transportowej i przesłać potwierdzenie rezerwacji miejsc zainteresowanym. Jeżeli ta propozycja zostanie zaakceptowana, zaktualizuję niniejszy wpis, nadając mu tradycyjną formułę i uzupełniając dodatkowymi informacjami.

