Spacerem w Pieniny lub w Beskid Sądecki – 25.05.2019 r.

Wyjeżdżaliśmy z nadzieją, że kończący się maj powinien jeszcze przyozdabiać górskie pejzaże w wiosenne akcenty. Z niepokojem śledziliśmy komunikaty o ulewach i podtopieniach, licząc jednak na pomyślność aury. Na szczęście, jeżeli było rozczarowanie tym, co zastaliśmy – to raczej pozytywne. Nawet mimo błota zalegającego na szlakach. W zaproszeniu zaproponowałem poszukanie ścieżek wiodących z okolic Szczawnicy na otaczające ją szczyty Pienin zwanych Małymi lub Pasma Radziejowej, by takie majowe klimaty odnaleźć.  Rzut oka na mapę i dalej przekazane informacje, zapewne pomogły dokonać trafnego wyboru. Miejscem, do którego dowiózł nas autobus na dziewięciogodzinny postój, był parking zlokalizowany w miejscowości Jaworki, nieopodal wejścia do Rezerwatu Homole. Dojazd do tego miejsca drogą prowadzącą z centrum Szczawnicy pozwolił wybrać którąś z proponowanych poniżej tras, jak również dawał szansę, by opracować jakiś własny wariant spaceru. Moje sugestie obejmowały trzy obszary spaceru:

  • 1. Rezerwat Homole – Wysoka – Smrekowa – Rezerwat Białej Wody. Niedługa, bo licząca ok 13 km trasa, z czasem przejścia około 5 godz., w towarzystwie pięknych widoków skalnych formacji i niezwykłego krajobrazu. Prowadzi wzdłuż znaków zielonych, niebieskich i żółtych (szczegóły tutaj). Dokładniejsza mapa turystyczna dla tego obszaru jest dostępna pod tym linkiem. Gdyby długość spaceru była mało satysfakcjonująca, można dołożyć około 6,5 km schodząc do słowackiej miejscowości Litmanova i wrócić tą samą drogą za żółtym szlakiem na Przełęcz Rozdziela
  • 2. Rezerwat Homole – Wysoka – Smrekowa – Litmanova – Hora Zvir – Eliaszówka – Sucha Dolina – Obidza – Hurcałki – Rezerwat Białej Wody. Trasa długa, bo licząca ok. 29 km przy szacowanym mapowym czasie przejścia ok 11 godzin i sumie podejść blisko 1 300 m. Będzie wymagała optymalnych warunków pogodowych, więcej wysiłku i dyscypliny czasowej pozwalającej skrócić jej pokonanie do 9-ciu godzin. Dodatkowo w okolicy miejsca pielgrzymkowego  Hora Zvir oraz Suchej Doliny proponuję pokonać odcinki ścieżek nieznakowanych szlakiem turystycznym. Szczegóły tego projektu tutaj.
  • 3. Szczawnica – Przehyba – Radziejowa – Wielki Rogacz – Jaworki. Trasa licząca ok. 23 km (8,5 godziny) wiodąca wzdłuż znaków : zielone, czerwone, niebieskie, czerwone. Prowadzi w obszar Beskidu Sądeckiego, a ściślej przez Pasmo Radziejowej. Ten wariant będzie możliwy wysiadając na pograniczu Szczawnicy, w zatoce autobusowej przy skrzyżowaniu ulic : Szlachtowej i Sopotnickiej. Szczegóły tego wariantu są dostępne tutaj.

Jak się okazało po powrocie, wszystkie warianty zyskały swoich zwolenników. Wrażenia zostały udokumentowane na zdjęciach prezentowanych w galeriach. To, czego obrazy nie są w stanie przekazać, pozostało w pamięci. Obok satysfakcji i zadowolenia, prowokując zadumę, budząc refleksje i poruszając głębię ludzkiej wrażliwości. Przed laty, u zarania projektu KKTA, wyruszając na górskie ścieżki z ks. Jackiem zwykliśmy mawiać o pielgrzymowaniu, które w trudzie wędrówki pozwala odnaleźć piękno i harmonię Bożego Świata. Teraz zdani na siebie, ale bogatsi o życiowe doświadczenia wciąż szukamy, gdy to możliwe, takiej duchowej strawy. Ten wyjazd również pozwolił ją odnaleźć. Co więcej, doprowadził do miejsca, gdzie materialne piękno pejzażu jest nierozerwalnie splecione z mistyczną obecnością Boga w osobie Chrystusowej Matki.  Wystarczyło zejść lesistą ścieżką do miejsca w przygranicznej, słowackiej Litmanowej, gdzie staraniem miejscowych katolików powstało pielgrzymkowe sanktuarium maryjne. Pomimo laicyzacji tamtejszego społeczeństwa, Matka Boska Wspomożycielka na polanie  pod Górą Zvir nie pozostawała w te sobotnie popołudnie samotna. Widzieliśmy ludzi zatopionych w modlitewnym skupieniu. Tych, co pewnie prosili Matkę Boga o cud, ściskając dłonie dziewczynki dotkniętej autyzmem, jak i innych, z pogodnymi twarzami wyrażającymi szczerą podziękę za doznane łaski. To tutaj, w prostej pasterskiej chałupie dwóm dziewczynkom miała przed laty ukazywać się Matka Boska. Hierarchowie Kościoła nie wydali jak na razie żadnego osądu co do charakteru objawień. Tym niemniej, żarliwa wiara miejscowej ludności, potrafiącej odnaleźć ewangeliczne prawdy w obcowaniu z pięknem przyrody, pośród codziennej walki z trudami życia, zaowocowała takim maryjnym pomnikiem wdzięczności. U stóp polowego ołtarza tego pienińskiego sanktuarium przyszło jeszcze jedno wspomnienie. Właśnie niemal w tę samą godzinę, w Cudownej Kaplicy Jasnogórskiego Klasztoru celebrowana jest Msza Święta w pięćdziesiątą rocznicę święceń kapłańskich naszego byłego proboszcza – księdza Andrzeja Walaszczyka. Służył nam życzliwością i pomocą, gdy powstawał Katolicki Klub Turystyki Aktywnej. Przez lata był i jest nadal obserwatorem naszych poczynań. I choć nie dane nam było wyruszyć razem na szlak, dziś w dzień Jego kapłańskiego jubileuszu proszę w tym Pielgrzymim Sanktuarium, by Pan nie szczędził Mu łask, a Duch św. umacniał w pełnieniu bożej posługi. Odchodząc stromą ścieżką zwracam na pożegnanie oczy w kierunku ołtarza. Spoglądam z dala na pochylone w modlitwie mamę i babcię tulące w ramionach niepełnosprawne dziecko. Ślę w stronę Kaplicy własne intencje i myślę, jak pięknie byłoby tu jeszcze kiedyś dotrzeć i z czystym sercem wyrzec to, co już wielu z przybyłych dzisiaj wyszeptało : ” Ďakujem Ti Panna Mària, že si ma vyslyšala”.

pieniny_jaworki_2019__min

Z zaproszenia na wyjazd :

Wyjedziemy z Blachowni, jak zwykle z pod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza, o godzinie 5.00. Do dyspozycji na wędrówkę będziemy mieli ok. 9 godzin.  Godzinę odjazdu doprecyzujemy bezpośrednio przed opuszczeniem autobusu.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Informujący o wyjeździe nie zapewnia opieki przewodnika turystycznego lub pilota, ani licencjonowanego opiekuna grupy. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, nie uczestnicząc w przedsięwzięciu mającym charakter imprezy instytucjonalnie zorganizowanej, a współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w gestii własnych decyzji. Świadczący usługi transportowe obejmuje swoją polisą ubezpieczeniową pasażerów w zakresie świadczonej usługi. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru.  Można decydować się na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie. Zgłoszenie chęci uczestnictwa w wyjeździe jest równoznaczne ze znajomością treści tego wpisu, oraz z wyrażeniem zgody na przedstawione warunki.   Tym razem trasa prowadzi w obszarze przygranicznym, a miejscami nawet poza granicami Polski. W związku z tym, proszę pamiętać o posiadaniu przy sobie ważnego dokumentu tożsamości. Wskazanym byłoby również wykupienie na ten dzień polisy ubezpieczeniowej, pokrywającej koszty ewentualnej akcji ratowniczej, którą korzystnie można zawrzeć sięgając tutaj.

Dla korzystających z systemów turystycznej nawigacji satelitarnej przygotowałem do pobrania ślady proponowanych tras oraz mapę kompatybilną z aplikacjami OruxMaps i TwoNaw.

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacja, Sport i turystyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.