Spacerem w Tatry, ze Słowacji przez Polski Grzebień – 8.09.2018 r.

Śledząc od 21 lipca komunikaty HZS-u i TPN-u można sądzić, że sytuacja w zakresie dostępności szlaków biegnących między Tatrzańską Polanką a Łysą Polaną wraca do normalności. Jak wyglądała wówczas w tamtych rejonach możliwość zrealizowania wycieczki, można przeczytać w interesującym poście zamieszczonym na blogu Łukasza Pawłowskiego.  W związku z tym, sugestia o przeniesieniu na 8 września odwołanego lipcowego wyjazdu w Tatry Wysokie pozostaje aktualna. Przypominam o konieczności ponownego zapisu dla zainteresowanych, którzy znaleźli się na anulowanej liście. Oczywiście swój akces mogą zgłaszać również nie osoby. Pozostawiam poniżej treść pierwotnego wpisu, korygując jedynie godzinę wyjazdu ze względu na wcześniej zapadający zmrok.

Interesujących tras tatrzańskich, na które dotychczas się nie wybraliśmy, prawie nie sposób znaleźć. Pozostają zatem powtórki, mając nadzieję na lepszą niż przed laty pogodę. Takie oczekiwanie możemy wiązać z propozycją wyjazdu na Słowację, gdzie z miejscowości Tatranska Polianka proponuję wyruszyć na ponad dwudziestokilometrowy spacer prowadzący przez przełęcz Polski Grzebień, z zejściem na Łysą Polanę. Osiem lat temu podjęliśmy takie samo wyzwanie, o czym można poczytać tutaj. Zamieszczony wówczas opis trasy, wyjąwszy atrakcje pogodowe, pozostaje wciąż aktualny. Można go uzupełnić o szczegóły dostępne tutaj oraz tutaj (materiał do wydruku) albo tutaj. Przydatnym jest również sięgniecie do mapy turystycznej Tatr Wysokich. Przeglądając te informacje  można oszacować długość spaceru na ok. 21 km., a czas przejścia w granicach od 7,5 do 9,15 godziny, przy sumie podejść ok. 1 300 m. Na trasie, w okolicach przełęczy napotkamy trudniejsze odcinki, ubezpieczone łańcuchami. Będą to również miejsca eksponowane, mogące sprawić trudność osobom nieodpornym na takie warunki. Wędrówkę rozpoczniemy z centrum Tatrzańskiej Polanki szlakiem zielonym, który po pokonaniu Polskiego Grzebienia, zmienimy na niebieski. Jeżeli czas i warunki pozwolą, przygotowani na większy wysiłek, umożliwiający skracanie mapowych czasów przejść, mogą dodatkowo podejść na wierzchołek Małej Wysokiej (Vychodna vysoka) 2 429 m.npm, na co trzeba wygospodarować dodatkowo ok. 1,5 godziny. Po opuszczeniu samochodu, autobus wróci na parking przy przejściu granicznym na Łysej Polanie, gdzie będzie realizował regulaminowy 9-cio godzinny postój. Jest to informacja istotna dla tych, którzy nie wybiorą się na przejście ze Słowacji, a chcieliby zorganizować sobie inny wariant wędrówki, rozpoczynając swój spacer z Łysej Polany. Jeżeli pojawią się zainteresowani takim projektem, proszę o wcześniejsze  zgłoszenie, aby wybrać opcję dojazdu na Słowację prowadzącą przez Łysą Polanę.

Samochód wyjedzie z Blachowni z pod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza o godzinie 4.00. Godzinę odjazdu z parkingu na Łysej Polanie ustalimy dojeżdżając na miejsce wyjścia na szlak. Przypominam, że spacer po wysoko położonych tatrzańskich ścieżkach wymaga odpowiedniego wyposażenia turystycznego, zapasów żywności i napojów, telefonu komórkowego z roamingiem (Horska Sluzba – numer ratunkowy 18 300), odzieży odpowiedniej na zmienne warunki termiczne i opady. Przed wyjazdem sugeruję śledzenie komunikatów i informacji zamieszczanych na portalu HZS.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w zakresie własnych decyzji. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru. Można decydować się na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie. Tym razem trasa prowadzi po terytorium Słowacji. W związku z tym, proszę pamiętać o posiadaniu przy sobie ważnego dokumentu tożsamości. Wskazanym byłoby również wykupienie na ten dzień polisy ubezpieczeniowej, pokrywającej koszty ewentualnej akcji ratowniczej, którą korzystnie można zawrzeć sięgając tutaj.

polski_grzenien_2018_min

Dla użytkowników systemów nawigacji satelitarnej przygotowałem do pobrania ślad proponowanej trasy oraz mapę kompatybilną min z aplikacjami OruxMaps i TwoNav.

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem po Załęczańskim Parku Krajobrazowym – 08.07.2018 r.

Mija już jedenaście lat od poprzedniej rowerowej wycieczki po Załęczańskim Parku Krajobrazowym. Podejrzewaliśmy przed wyjazdem, że przez ten czas wiele się tam zmieniło i nasze przypuszczenia częściowo się sprawdziły. Ośrodki wypoczynkowe w Załęczu wypiękniały. Baza turystyczna i gastronomiczna stara się sprostać oczekiwaniom odwiedzających. Infrastruktura drogowa i mostowa jest zdecydowanie lepsza. Zauważyliśmy również większą troskę mieszkańców o estetykę najbliższego im otoczenia. Nie zmieniły się natomiast piachy zalegające leśne ścieżki i marne oznakowania szlaków turystycznych i rowerowych. Na szczęście możliwości urządzeń nawigacyjnych zniwelowały tę dolegliwość, co pozwoliło cieszyć oczy niezwykłością widoków, z dominującą w nich rzeką Wartą. To piękno też na szczęście nie uległo zmianie. Jego fragmenty zostały zapisane na fotografiach publikowanych w autorskich galeriach, do odwiedzenia których zapraszam.

zpk_2018__minWarto więc było ponownie przemierzyć nadwarciańskie ścieżki Załęczańskiego Parku Krajobrazowego i jego okolic, zaglądając do poznanych poznanych przed laty, jak i nowych, interesujących miejsc. Opis i szczegóły planowanej trasy, która została nieco zmodyfikowana prezentuje mapa :

Route map for Zaleczanski Park Krajobrazowy – Blachownia by Chris Park on plotaroute.com

Widać na niej, że miejscem startu był Pątnów Wieluński, dokąd dojechaliśmy pociągiem odjeżdżającym ze stacji kolejowej Herby Nowe o godzinie 7.46, wyruszając z Blachowni godzinę wcześniej. Dróg terenowych było do pokonania ok 40 km, co łącznie z awariami rowerów znacząco wydłużyło czas wycieczki . Po drodze napotkaliśmy oprócz urokliwie meandrującego koryta Warty, rezerwaty : Węże i Szachownicę, Górę Zelce, jaskinie, skałki, kamieniołomy oraz inne osobliwości geologiczne i przyrodnicze.

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Szlakami Małej Fatry – 23.06.2018 r.

Kolejny raz wyjechaliśmy na Słowację, w górski masyw Malej Fatry. Gościliśmy już w tych okolicach w 2013 i 2016 roku. Z tamtych wyjazdów pozostały w pamięci dobre wspomnienia, co wyzwoliło chęć powrotu w te strony. Kto wówczas nie uczestniczył wycieczkach, z ciekawością oczekiwał na atrakcyjne górskie panoramy i zaskakujące widokowo ścieżki, wiodące dnem skalnych wąwozów, przypominające najbardziej ekscytujące miejsca Słowackiego Raju. Do odwiedzenia zaproponowałem  chyba najciekawszą turystycznie północno-wschodnią część Małej Fatry, zwaną Krywańską, z dominującymi w krajobrazie graniami Rozsutec’ów i kanionami Białego i Hlboky’ego Potoku. Spójrzmy na mapę, odnajdując w jej górnym, prawym fragmencie miejscowość Biely Potok. Do tej niewielkiej osady dowiózł nas autobus, który później oczekiwał na parkingu w Stefanowej. Z tego miejsca wyruszyliśmy na niebieski szlak turystyczny z zamiarem pokonania trasy prezentowanej na mapie. Jak widać z opisu ta propozycja wymagała przejścia ok 17 km, przy sumie podejść szacowanej na ok 2 000 m., na co składały się w głównej mierze wspinaczki na oba Rozsutece, oraz wierzchołek Stoha. Niestety deszczowa pogoda oraz trudne do pokonania błotniste odcinki zweryfikowały te plany. Analizując mapę i sąsiednie szlaki, można było znaleźć wiele alternatyw, nieco łagodzacych te trudności. Ostateczną decyzję trzeba było pojąc po zejściu z Wielkiego Rozsuteca, czyli na przełęczy zwanej sedlo Medzirozsutce. Rozsądek już tutaj wskazał szlak do Stefanovej, ale kilka osób zdecydowało się mimo wszystko zmierzyć ze Stochem, górującym w tej części Fatrzańskiego Grzebienia. Początkowa faza podejścia nie zapowiadała późniejszych trudności. Jednak im bliżej było do szczytu, tym bardziej wzmagał się wiatr i deszcz, który niebawem zamienił się w śnieżną zamieć. Na szczęście nie trwało to długo i można było ruszyć ze Stocha na Grun, by w chwilę później walczyć o utrzymanie równowagi na stromych, niemożliwych praktycznie do przejścia ścieżkach. Zejście z przełęczy do Chaty na Gruni, które przed dwoma laty wydawało się niemal nie do pokonania, nie było już niczym niezwykłym. Zebraliśmy więc kolejne doświadczenia, ale mimo togo atrakcji i zadowolenia nie brakowało. Dowodem tej tezy jest choćby dokumentacja fotograficzna prezentowana w autorskich galeriach. Ze zdjęciami nie było łatwo, ze względu na opady, mgłę i niskie chmury, ale choć skromniej niż zwykle, pozostało coś do obejrzenia.

mala_fatra__2018_min

Czytaj dalej

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem z Lublińca – 16.06.2018 r.

W sobotę 16 czerwca wyruszyliśmy na rowerową wycieczkę na Śląsk Opolski, startując z Lublińca na pętlę w kierunku Strzelc Opolskich. Do tej miejscowości tym razem nie planowaliśmy dojechać, ale patrząc na mapę trasy wybraliśmy kilka innych miejsc, wartych odwiedzenia i dokładniejszego poznania. Wymienię kilka w kolejności przejazdu : Żędowice, Barut, Jemielnica, Centawa, Świbie, Krupski Młyn. Do Lublińca dotarliśmy pociągiem Kolei Śląskich. Pętla z Lublińca, liczyła ok. 75 kilometrów, po pokonaniu której, zdecydowaliśmy nie czekać na pociąg powrotny, wracając do domu na rowerach. Ta decyzja przedłużyła wycieczkę o kolejne 28 kilometrów drogi pokazanej na mapie, a prowadzącej przez Sadów, Mochalę, Hadrę, Kierzki, Olszynę , Herby.

Napotkane na trasie interesujące obiekty historyczne i inne ciekawostki, zostały udokumentowane w autorskich galeriach fotografii, do obejrzenia których zapraszam.

jemielnica_2018__min

Dla osób mających ochotę zmierzyć się z tą propozycją i korzystających z systemów satelitarnej nawigacji turystycznej przygotowałem do pobrania mapę kompatybilną min z programami OruxMaps i TwoNav oraz ślad trasy.

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe