Spacer szlakami Tatr Bielskich – 12.08.2017 r.

Lipcowa tatrzańska wycieczka podzieliła uczestników na grupę idącą w partie Tatr Wysokich i pozostałych, którzy udali się na ścieżki Tatr Bielskich. Tym razem zaproponowałem spacer właśnie w to drugie, nieco niższe pasmo Tatr Słowackich. Autobus dojechał do Tatrzańskiej Łomnicy i tam oczekiwał na powrót ze szlaków. Rzut oka na mapę pokazuje jak wiele możliwości wyboru tras dała taka lokalizacja, uwzględniając ponadto możliwość wcześniejszego przystanku do wyruszenia w góry którymś ze szlaków odchodzących od drogi dojazdowej (Cesta Svobody). Tak jak sądziłem, wielu z nas poszukiwało rejonów jeszcze nie odwiedzanych, ale wspólnym dla prawie wszystkich miejscem stał się Zielony Staw Kiezmarski i ulokowane na jego brzegu schronisko. Mimo, że tutaj już bywaliśmy, a niski pułap chmur przesłonił urokliwe granie wznoszące się ponad lustrem wody, możliwość odpoczynku i pokryte kwiatami okoliczne polany utwierdziły sens spaceru do Doliny Białej Wody. Wspomniane wcześniej chmury, z których praktycznie nie spadła kropla deszczu, były niczym w porównaniu do prognoz, wieszczących skrajnie niesprzyjającą pogodę. Pozytywnie zaskoczeni zupełnie inną rzeczywistością, mogliśmy spokojnie wybrać którąś z proponowanych wcześniej tras, lub wzbogacić ją o własny wariant. Propozycje przedstawiały się następująco :

  • 1. Tatranska Kotlina Carda – chata Plesnivec – Zelene Pleso – Velka Svistovka (Rakuska Czuba) – Skalnate Pleso – Tatranska Lomnica. Ze szczegółami tej propozycji można zapoznać się otwierając linki : tutaj lub tutaj. Jest to propozycja dla osób przygotowanych do długiej wędrówki, odpornych na ekspozycje, które napotkamy w rejonie Rakuskiej Czuby. Tam również trzeba pokonać odcinki ubezpieczone klamrami i łańcuchami.
  • 2. Wariant poprzedni z wyłączeniem przejścia przez grzbiet Rakuskiej Czuby i Skalnatej chaty – szczegóły tutaj lub tutaj. Jest to propozycja znacznie łagodniejsza, zapewniająca długi, niewymagający pokonywania technicznych trudności spacer.
  • 3.Pętla : Tatranska Lomnica – Zelene Pleso – Velka Svistovka (Rakuska Czuba) – Skalnate Pleso – Tatranska Lomnica. Szczegóły tutaj lub tutaj.  Trasa wymaga dyspozycyjności jak dla pierwszego wariantu i oczywiście odpowiedniego wyposażenia turystycznego (obuwie, rękawice, odzież zapewniająca ochronę przed spadkami temperatury). Można odwrócić kierunek przejścia i wykorzystać wjazd kolejką pod Skalnate pleso, licząc się z wydatkiem 16 EUR za przejazd (cennik). Nieco zmodyfikowany ten wariant (zejście od schroniska przy Zielonym Stawie szlakiem czerwonym i niebieskim) proponuje Jerzy Rykała, sugerując wcześniejszy zakup internetowy biletów na kolejkę (zniżka 1 EUR oraz kolejna dla osób powyżej 60 roku życia).

Na tych wielu ścieżkach napotkaliśmy niemało interesujących pejzaży i  przyrodniczych ciekawostek, z których sporo utrwaliły fotografie prezentowane w autorskich galeriach.

rakuska_czuba_2017__min

Czytaj dalej

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem po Jurze – Mełchów , 06.08.2017 r.

Wybraliśmy się tym razem po bliższych nam ścieżkach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zamierzona trasa  widoczna na mapie, o długości ok 70 km, została w niewielkim stopniu zmodyfikowana, co obrazuje raport z programu do nawigacji GPS. Najkrócej ja opisując, prowadziła od stacji kolejowej Podlesie (przystanek przed Koniecpolem na linii Częstochowa – Kielce) do Blachowni. Przeważnie leśnymi drogami, wzdłuż znakowanych rowerowych i pieszych szlaków turystycznych. Z Częstochowy do Podlesia dojechaliśmy pociągiem, ale na częstochowski dworzec PKP - rowerami. Pierwszym interesującym miejscem na trasie wycieczki była niewielka miejscowość Mełchów, związana z powstańczym epizodem, który życie Adama Chemielowskiego, ciekawie zapowiadającego się malarza, zamienił na służbę Bogu i ludziom, a jemu samemu otworzył drogę do świętości. Obecnie, w stulecie rocznicy jego śmierci Polski Kościół Katolicki obchodzi Rok Świętego Brata Alberta, warto więc było odwiedzić miejsce tak mocno związane z tą postacią. Później swoje ciekawostki zaoferowały mijane Bystrzanowice, Złoty Potok, Siedlec, Biskupice oraz praktycznie każde wzniesienie i otwarty teren, wokół których rozpościerały się piękne jurajskie krajobrazy. Krótki fotoreportaż z wycieczki zawiera galeria fotografii, do obejrzenia których zapraszam.

melchow__2017_min

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerem z Namysłowa – 29.07.2017 r.

Przyszła pora, żeby wybrać się na trochę dłuższą rowerową wycieczkę, połączoną ze zwiedzaniem i poznawaniem nowych miejsc. Na miejsce docelowe zaproponowałem Namysłów, do którego dojechaliśmy z Lublińca pociągiem. Sam Namysłów, a także ponad 120 kilometrowa trasa  (mapa tutaj) zaoferowały wiele ciekawostek, dając satysfakcję z całodziennej wycieczki. Poranny dojazd do Lublińca oraz podróż pociągiem, nie stworzyły problemów i możemy polecić takie rozwiązanie. Główny odcinek trasy prowadził rozmaitymi drogami, od leśnych duktów i polnych miedz po asfaltowe, ale wolne od natłoku samochodów drogi lokalne. Fotoreportaż z wycieczki można obejrzeć otwierając galerię fotografii.

namyslow__2017_minKorzystający z urządzeń do nawigacji satelitarnej GPS mogą tutaj pobrać ślad proponowanej trasy i pokonać ją samodzielnie.

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Multi Orbita 2017

Multi_Orbita_2017_min

W ubiegłych latach informowałem i zapraszałem w imieniu organizatora imprezy Krzysztofa „Krzary” Arabasa do udziału w ciekawym rowerowym przedsięwzięciu, oferującym uczestnictwo w długodystansowej jeździe na wyznaczonej trasie. Podobnie czyniłem również i w tym roku, zachęcając klubowiczów do zespołowego uczestnictwa w Multi Orbicie 2017. Pętla była identyczna z ubiegłoroczną, choć ze zmianą kierunku jazdy. Oficjalne uczestnictwo i wszystkie związane z tym przyjemności, przywileje oraz obowiązki, musiały zostać potwierdzone formalnym zapisem na forum organizacyjnym Multi Orbity Tam poszukiwaliśmy informacji związane z warunkami uczestnictwa w imprezie oraz wiele innych szczegółów organizacyjnych. W ubiegłym roku reprezentowaliśmy KKTA  na Orbicie trzyosobową grupką. Liczyłem, że w tym roku będzie więcej chętnych i nie pomyliłem się w tych oczekiwaniach. Co więcej, w sumie półtorej pętli, najwięcej z naszej, niedzielnej grupy pokonała kobieta. Nie licząc oczywiście Jarka, który w nocnej jeździe wykręcił  300 km. Gratulujemy Monice i Jarkowi oraz dziękujemy Krzysztofowi za doskonałe przygotowanie imprezy i wsparcie na trasie. Nie wszystkim udało się zrealizować zamierzonych planów, więc odkładamy je do przyszłego roku. A tymczasem spójrzmy na kilka fotek autorstwa Moniki i Zbigniewa Karońskich z niedzielnego startu. Resztę można obejrzeć i doczytać na Częstochowskim Forum Rowerowym.

Multi_Orbita__2017_min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe