Mini Orbita 2015

W ubiegłych latach informowałem na blogu KKTA o corocznej dobowej imprezie rowerowej, skierowanej do najwytrwalszych pasjonatów tego sportu. Obserwowaliśmy z zadowoleniem rosnącą popularność Orbit, profesjonalizm organizatora oraz rozrastającą się rzeszę sponsorów. Nic jednak by się nie działo, gdyby nie rowerowa pasja, zmysł organizacyjny i wysiłek, jaki każdego roku w przygotowanie tego przedsięwzięcia wkłada pomysłodawca -Krzysztof „Krzara” Arabas. Jesteśmy pełni podziwu i kibicujemy Krzysztofowi. Każdego roku gorąco nas zapraszał do udziału w sponsorowanej grupie uczestników. Tak się jednak złożyło, że jedynie Teresa i Jarek reprezentowali z powodzeniem nasze klubowe barwy. W tym roku na „orbitowanie” złożył się wielokrotny przejazd pętlą o długości 100 km wokół Częstochowy (mapa tutaj), a co bardziej prowokujące – trasa prowadziła przez Blachownię. Więc tym razem, w ślad za przyjemnością przejażdżki w doborowym towarzystwie i dla uznania wartości, jakie niesie ta prestiżowa dla lokalnej, rowerowej społeczności impreza, włączyliśmy się do grona uczestników, pokonując jedną pętlę. Dziękujemy w ten sposób Krzysztofowi za serdeczne zaproszenie, które do nas skierował.

Drodzy przyjaciele z KKTA

Jak to mówią „lepiej późno niż wcale”. Przesyłam Wam wiadomość o tegorocznej Częstochowskiej Orbicie Rowerowej, która rusza już w najbliższy sobotni wieczór z Kamyka k/Częstochowy. Nazwałem ją skromnie Mini Orbitą z racji najmniejszego, kilkunastokilometrowego promienia okrążania Częstochowy. Poprowadzona jest drogami asfaltowymi, a jej obwód wynosi 100 km. Tak jak poprzednie sześć edycji orbit nie są to zawody, ale impreza, na której rowerzyści ustanawiają swoje dobowe życiówki. Każdy sam decyduje ile i które z pięciu kółeczek kręci. Można więc przymierzyć się nawet do pięćsetki, byle wykręcić ją w dobę od 19 w sobotę do 19 w niedzielę. Dzięki przychylności sponsorów i moim przyjaciołom nie pobieram wpisowego. W tym roku zapisało się 76 chętnych do wspólnego orbitowania. Orbita zahacza o Blachownię więc może skuszę któregoś z Was na choćby jedno kółeczko. Gdy będziecie przejeżdżać przez Kamyk proszę wpadnijcie do naszego biura Orbity na Folwarku. Nie pogardźcie naszą kawą czy herbatą. Miło by mi było gdyby i Wam i nam sprawiło to trochę radości.

Z rowerowym pozdrowieniem
krzara

Wyruszyliśmy z parkingu pod budynkiem OSiR-u w niedzielę, 26 lipca o godzinie 10.00, kierując się zgodnie ze schematem mapy Mini Orbity w stronę Kłobucka, pokonując trasę spokojniej od sponsorowanej, elitarnej grupy, ale z nie mniejszą radością, tym bardziej, że nasze uczestnictwo zostało oficjalnie odnotowane.  Więcej informacji, wraz z  podsumowaniom imprezy i wrażeniami uczestników można przeczytać,  Częstochowskim Forum Rowerowym.

mini_orbita_2015_minNasz skromny, tegoroczny udział, został udokumentowany galerią zdjęć autorstwa W. Strąka.

mini_orbita_2015_1_min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Spacer na kraniec Tatr z Przełęczy Huciańskiej do Zwierowki – 04.07.2015 r.

Pierwszą, lipcową sobotę spędziliśmy aktywnie, wędrując już po raz trzeci szlakami słowackich Tatr Zachodnich. Opisy z poprzednich wyjazdów można znaleźć w postach z 2013 i 2012 roku. Warto do nich wrócić i porównać zapisane w pamięci i na zdjęciach wrażenia.  Szukając w tym rejonie miejsc jeszcze przez nie odwiedzanych (link do mapy), wybraliśmy tym razem przejście z Przełęczy Huciańskiej czerwonym szlakiem przez Białą Skałę, Siwy Wierch na Brestową, skąd za niebieskimi znakami doszlismy do schroniska Zverovka. Trasa liczyła ok 14,5 km, na co składało się 7,3 km podejść (w pionie 1 327 metrów) oraz 6,9 km zejść (w pionie 1 206 metrów)  – profil tutaj. Mapowy czas przejścia wynoszący ok 7 godzin został dość znacznie przekroczony za sprawą częstych postojów, które przy pięknej słonecznej pogodzie, pozwalały na podziwianie tatrzańskich krajobrazów. Trasę tę można podejrzeć również na tej mapie. W trakcie spaceru pojawiły się warianty zejścia z Przełęczy Palenica do Zuberca, oraz w drugą stronę – na krótką retrospekcję do Doliny Bobrowieckiej (raport tutaj). Innym pomysłem wydłużającym przejści, było dotarcie z Brestowej na Salatyński Wierch. Choć był zamiar realizacji takiej wycieczki już w zeszłym roku, plany te zniweczyła wichura, blokując wiatrołomami w Tatrach Zachodnich wiele szlaków. Ten, którym rozpoczęliśmy wspinaczkę, został otwarty dla ruchu turystycznego niedawno, jako ostatni, a ślady ubiegłorocznej nawałnicy i efekty prowadzonych prac, były doskonale widoczne. Pierwszy, nieciekawy leśny odcinek trasy, został wynagrodzony już na progu górnego regla pięknymi widokami masywu Siwego Wierchu.  Jego malowniczość tworzą wyrastające ze zboczy w wyższych partiach skalne twory, przypominające klimat włoskich Dolomitów lub krajobraz Skalnego Mesta. Zaś odległe pejzaże tatrzańskich turni, towarzyszyły nam na zejściu z Brestowej. Po drodze nie było możliwości na odpoczynek i posiłek w schronisku, które napotkaliśmy dopiero na końcu spaceru – Chata Zverovka, ale przy tak pięknej pogodzie, nie stanowiło to żadnego problemu. Osobom, które chciałyby odwiedzić ten rejon Tatr, można rekomendować również wyjście na szlaki okrężne spod Zverowki, prowadzące Doliną Rohacką lub na grań okalających ją szczytów. Informacje o stanie szlaków w Słowackich Tatrach należy śledzić na stronie internetowej tamtejszej Górskiej Służby Ratunkowej. Zdjęcia z wycieczki zamieszczone w autorskich galeriach, są linkowane pod obrazkiem poniżej.

siwy_wierch_2015_min Czytaj dalej

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Rowerowa wycieczka do Siewierza – 21.06.2015 r.

Niedzielę 21 czerwca spędziliśmy na rowerowej wycieczce, której kulminacyjnym punktem było zwiedzanie gotyckiego zamku książęcego w Siewierzu. Z pierwotnej budowli pozostały zachowane w dobrym stanie ruiny. Są warte bliższego poznania, podobnie jak interesujące wątki historyczne związane z tym obiektem, oraz z osadą, z której wyrosło miasteczko Siewierz. Mieliśmy przyjemność spotkać na zamku Głównego Konserwatora Zabytków  powiatu będzińskiego p. Artura Roka, który dysponując potężną wiedzą historyczną,  z pasją opowiadał o jego dziejach i ciekawostkach kryjących się w murach. Najdalej w udokumentowaną przeszłość zdołaliśmy się cofnąć  przy romańskim kościele św Jana Chrzciciela z XII wieku, który w niezmienionym do dzisiaj kształcie architektonicznym, wyznacza miejsce pierwotnego grodu. Tam również zostaliśmy zaskoczeni informacją, że zdaniem niektórych badaczy dziejów Piastowskiej Polski, ten sakralny zabytek może być  starszy od Cieszyńskiej Rotundy. Pozostałymi ciekawostkami Siewierza, będącymi w zasięgu naszej wycieczki był rynek i kościół parafialny. Oprócz tych obiektów trasa o długości 115 km (raport z urządzenie GPS), obfitowała w urokliwe widokowo pejzaże Jury Krakowsko-Częstochowskiej i sąsiadującej z nią Wyżyny Śląskiej. Po drodze zdołaliśmy jedynie powierzchownie – z powodu odprawianych mszy św – poznać zabytkowe kościoły w Koziegłowach, Koziegłówkach i Pińczycach. Mimo niezbyt optymistycznych prognoz meteorologicznych, deszcz tylko przez chwilę zmusił nas do szukania schronienia, by go przeczekać. Wycieczkę dokumentują galerie fotografii, do obejrzenia których zapraszam.

siewierz__2015_min

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Beskid Sądecki. Spacer ścieżkami Pasma Radziejowej – 13.06.2015 r.

Pięć lat temu odwiedziliśmy Beskid Sądecki, wędrując ze Szczawnicy przez Przehybę, z ciekawością spoglądając na górskie masywy, rozciągające się dalej na wschód. Przyszła w końcu pora, żeby poznać bliżej i tę krainę. Analizując mapę dostępną tutaj, wybraliśmy miejsca początku i końca takiej wycieczki w Rytrze oraz Piwnicznej. Z kilku wariantów przejść łączących te dwa miasteczka, wybrano trzy trasy,  zróżnicowane długością, wysiłkiem i czasem spaceru, na który można było przeznaczyć ok 9,5 godziny.

  • 1. Trasa o długości ok. 13 km. Mapowy czas przejścia ok. 4 godzin – Rytro, Kordowiec, Niemcowa (szlak czerwony), Kamienny Groń, Piwniczna Zdrój (szlak żółty) – profil. Do odjazdu autobusu starczyło jeszcze czasu na zwiedzanie Piwnicznej.
  • 2. Trasa o długości ok 26,5 km. Czas przejścia ok 7,5 godziny – Rytro, Przehyba (szlak niebieski), Radziejowa,Wielki Rogacz, Niemcowa (szlak czerwony), Piwniczna Zdrój (szlak żółty) – profil. Tę trasę można było modyfikować skracając o ok. 2 godziny, w wariancie przejścia z niebieskiego na żółty szlak pieszy z pogranicza Rytra, kierując się na Wielki Rogacz przez Jaworzynę i Przełęcz Maćkowską.
  • 3. Trasa o długości ok. 32 km. Teoretyczny czas przejścia ok. 9,5 godziny – Rytro, Przehyba (szlak niebieski), Radziejowa, Wielki Rogacz (szlak czerwony), Obidza (szlak niebieski), Eliaszówka , Świni Groń, Piwniczna Zdrój (szlak zielony) – profil. Ta propozycja skierowana była do wytrawnych piechurów i możliwa do realizacji przy optymalnych warunkach terenowych i korzystnej pogodzie, jaka panowała w Beskidzie Sądeckim przez cały dzień naszej wycieczki.

Urządzenia gps, nawigujące i rejestrujące pokonaną drogę, wygenerowały dla wariantów pierwszego i trzeciego ślady widoczne na mapie oraz raport dokumentujący przejście 32-kilometrowej, opcji ze spacerem po Piwnicznej.

Patrząc wnikliwie na mapę, z zainteresowaniem spotkał się również wariant przejścia  na wschodni brzeg Popradu, by stamtąd powędrować do Piwnicznej przez Halę Pisaną.  Mimo upału, pogoda zachęcała do długiego spaceru, pozwalając na kontemplowanie interesujących pejzaży i przyrodniczych ciekawostek. Zaowocowało to bogatą galerią fotografii dokumentujących wycieczkę, do której zapraszam, tłumacząc się, że tym razem, nie mając towarzyszy wędrówki moje fotki rejestrowały jedynie napotkane krajobrazy. Te zaś, cieszyły oczy, budując dogodny klimat dialogu z samym sobą.

radziejowa_2015_min Czytaj dalej

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe