Spacer szlakami Gór Bardzkich – 16.11.2013 r.

Listopadowym wyjazdom na górskie szlaki zawsze towarzyszy niepewność. Pogoda, błoto, czy wczesny atak zimy z perspektywy kilku tygodni pozostają nieprzewidywalne. Jednak co roku podejmujemy takie ryzyko, minimalizując je wyborem trasy, z którą można się zmierzyć niemal w każdych warunkach. Traci na tym nieco prognozowana atrakcyjność wyjazdu, ale niemal zawsze, niejako w rewanżu, zyskujemy nieoczekiwane bonusy. Nie inaczej było z wyjazdem do Kłodzka. Planowany spacer grzbietem Gór Bardzkich  nabrał klimatu górskiego pielgrzymowania.

Stało się to możliwe dzięki wspólnej wędrówce Katolickiego Klubu Turystyki Aktywnej  i Aktywnych Gaszyn, którzy przybyli ze swoim duszpasterzem,  a naszym kapelanem i założycielem Klubu -. Ks Jackiem. Do Kłodzkiej Góry (mapę z trasa przejścia można otworzyć tutaj) chłodna mgła i ścielące się pod nogami opadłe z drzew liście dominowały w towarzyszącym wędrówce pejzażu. Dopiero schodząc w kierunku Barda, można było wypatrzyć między drzewami odleglejsze krajobrazy rozbarwione blaskiem słońca i błękitem, który niespodziewanie przebił się poprzez szarość opadających mgieł. Wcześniejszą monotonię marszu zastąpiły interesujące obserwacje doliny i połyskującej w oddali, na wzgórzu budowli. To Kalwaryjska Góra, zwana również Bardzką, z dominującą na jej szczycie siedemnastowieczną kaplicą z daleka  przyciągającą wzrok wędrujących niebieskim szlakiem turystycznym. To sygnał, że miasteczko już blisko i pielgrzymowanie nabiera coraz bardziej duchowego wymiaru. Świątynia przyrody od tego miejsca staje się gospodarzem Drogi Krzyżowej, wiodącej  z bazyliki do Górskiej Kaplicy p.w. Matki Bożej Płaczącej. Ta sakralna, niewielka budowla jest świadectwem kultu Maryi, która jak niesie przekaz prywatnego objawienia, w tym miejscu pozostawiła w kamieniu odciski stóp i przesłanie dochowania wierności swemu Synowi, mimo klęsk i nieszczęść jakie spaść miały na lud tej ziemi. Minęło niemal 400 lat od tamtych wydarzeń. Wyroki historii zasiedliły bardzkie wzgórza przybyłymi z dalekich stron, którzy podobnie jak ich poprzednicy przemierzają w modlitwie stromą ścieżką, wyznaczoną kamiennymi symbolami Męki Pańskiej. U podnóża wzniesienia niewielkie tablice zwieńczone krzyżami. To ślad po tych, co odeszli, pozostawiając w prochu ziemi szczątki swych bliskich. Takie ewangeliczne i egzystencjalne przemyślenia towarzyszyły nam aż do wrót Bazyliki, pięknie usytuowanej w zakolu Nysy Kłodzkiej. Jej wnętrze budzi ciekawość poznania szczegółów architektonicznych, zgłębienia artystycznego kunsztu autorów fresków i obrazów zdobiących ołtarz i ściany oraz wsłuchania się w dźwięki muzyki płynącej z piszczałek wspaniałych organów. Będzie jednak na to niewiele czasu, bo celem wizyty w tej świątyni jest modlitwa i uczestnictwo we mszy św., celebrowanej przez ks. Jacka Michalewskiego. Tutaj  kończy się nasze górskie pielgrzymowanie. W Metropolitalnym Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki  Wiary Świętej, której najcenniejszym liturgicznym wystrojem jest dwunastowieczna, romańska figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, będąca centralnym elementem głównego ołtarza bazyliki. W tym symbolicznym miejscu dobiegły również końca nasze tegoroczne górskie wycieczki, które dały nam satysfakcję poznania nowych krain i radość obcowania z pięknem przyrody. Za to również dziękowaliśmy modlitwą, prosząc o łaskę wrażliwości w postrzeganiu harmonii i ładu otaczającego nas świata oraz mądrości, służącej pogłębianiu wiary, pomagającej odnaleźć duchowe wartości w obcowaniu z Dziełem Stwórcy. Pobyt w Bardzkim Sanktuarium dopełnił symboliczny finał pielgrzymowania, zbiegając się z kończącym się za tydzień Rokiem Wiary.  W ten sposób prozaiczny spacer po z pozoru nieatrakcyjnych wzniesieniach, zyskał wartościowe akcenty krzepiące ciało i  umacniające ducha.

Tak wyglądało zaproszenie i przygotowanie wyjazdu :

Mam nadzieję, że pogoda pozwoli nam, podobnie jak w latach poprzednich z zadowoleniem pospacerować w listopadową sobotę po niewysokich górach. Tym razem zapraszam w sudeckie pasmo Gór Bardzkich. Co prawda nie wyróżniają się wyjątkowym pięknem, czy geologicznymi lub przyrodniczymi ciekawostkami, ale myślę, że warto poznać ten rzadko odwiedzany zakątek, a na koniec wycieczki odwiedzić Bardo Śląskie, poznając jego zabytki i historię. Wyjedziemy tym razem z Częstochowy nieco inaczej niż zwykle, kierując się na Opole i Kłodzko. Na trasę wyruszymy za żółtymi znakami szlaku turystycznego między Kłodzkiem a Wojciechowicami, kierując się na Kłodzką Górę. Po jej sforsowaniu kolor szlaku zmieni się na niebieski, a ścieżki nim wyznaczone doprowadzą do centrum miejscowości Bardo Śląskie, gdzie w sąsiedztwie rynku i bazyliki będzie oczekiwał autobus. Trasa licząca ok 16,5 km nie powinna sprawić trudności (profil tutaj). Dane zawarte na mapie informują, że wymagany czas przejścia to ok. 5,5 godziny, więc pozostanie jeszcze – mimo krótkiego dnia – trochę czasu na zwiedzenie miasteczka i poznanie najważniejszych jego zabytków. Będziemy mieli znów okazję wędrować z ks. Jackiem i grupą, która dojedzie do Kłodzka bezpośrednio z Gaszyna. Jeżeli będzie to tylko możliwe, ks. Jacek zaprasza na mszę św, którą odprawi na zakończenie wycieczki w Bazylice Bardzkiej. Z Blachowni wyjedziemy z zatoki obok kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza o godzinie 5.00. Z Barda odjedziemy około godziny 16-tej (szczegóły zostaną ustalone w drodze). Zainteresowani wyjazdem proszeni są o kontakt telefoniczny : 601 505 518 lub mailowy : krzysztof@bankowa.net. Każda rezerwacja miejsca na wyjazd zostanie potwierdzona.

Dla osób korzystających z nawigacji turystycznej przygotowywałem do pobrania ślad trasy w formacie gpx. Dodatkowo proponuję skopiować do urządzeń nawigujących również ten ślad, który został poprowadzony po ścieżkach widocznych na mapie topograficznej, w sąsiedztwie schematycznych znaków szlaku turystycznego. Dodatkowo z map UMP-pcPL, skompilowanych programem Mobile Atlas Creator  sporządziłem dwuwarstwowy atlas w formacie TB, dostępny tutaj.

Wszystkie wcześniejsze uzgodnienia dotyczące wyjazdu pozostają aktualne.

Tak, jak przy każdym wyjeździe w góry informuję, że KKTA przygotowuje jedynie logistyczną sferę wycieczki, związaną z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w kompetencji osobistych wyborów i podejmowanych decyzji. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestię, co do sposobu aktywnego zagospodarowania dnia. Opis zamieszczony na blogu, oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające poruszanie się w terenie.

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii KKTA 2 z wordpress.com, Sport i turystyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz