Zaproszenie na Jasną Górę – 7 styczeń 2012 r.

Jasnogórski klasztor jest dla nas, mieszkańców Częstochowy i okolic, dostępny niemal na wyciągnięcie ręki. Nie musimy podejmować wyrzeczeń, by do niego dotrzeć. Patrząc na tysiące umęczonych trudami pielgrzymek pątników, często zastanawiam się, czy nie traktujemy tego świętego dla polskiego katolicyzmu miejsca zbyt pospolicie. Pod Jasną Górą przemykamy do pracy, do szkoły, na zakupy. Klasztorna wieża zdobi miasto i horyzont okolicznych gmin, zapraszając do nawiedzania Sanktuarium. Owszem, wybierzemy się do Kaplicy Cudownego Obrazu na Apel, na błonia w odpustowe święta, do Bożonarodzeniowego Żłobka, ale czy zgłębiamy wiedzę o tym niezwykłym miejscu ?. O jego historii, zabytkach,  działaniach Bożej Łaski wpisanych w dzieje ludzkich istnień i całego narodu. Czy umiemy odczytać symbole ukryte w sakralnych dziełach sztuki i narodowych pamiątkach ? Czy potrafilibyśmy  przekazać naszym dzieciom prawdę o losach ojczyzny, o jej najnowszej historii, wędrując klasztornymi zakamarkami ?

jasna_gora_2012_minPewnie jedni czynią to lepiej, a inni trochę gorzej. Kto zaś miał tę sposobność, by uczestniczyć w spotkaniu z panem Zbigniewem Bonarskim, będzie mu w tym dziele o wiele łatwiej. Organizując klubowy wyjazd na Jasną Górę, mieliśmy przyjemność poznać człowieka, którego pasją i mottem życiowej aktywności jest rozsławienie paulińskiego klasztoru, jako bezcennego przedmiotu narodowego dziedzictwa, świadectwa przywiązania do wiary ojców i skarbca pamiątek, które od wieków, aż po ostatnie lata dowodzą , że wciąż musimy trwać na straży, by”Polska była Polską, a Polak – Polakiem”. W dzieje klasztoru wpisują się niemal wszystkie znaczące dla losów Rzeczypospolitej daty. Jedne wprost, inne śladami bytności w Sanktuarium najznamienitszych jej obywateli. Każdy przedmiot ma swego bohatera i osobliwą historię. Obok hetmańskich buław, przywodzących na myśl szum husarskich skrzydeł, skromne wota. Skromne, ale jakże piękne, bo darowane sercem i miłością do Bogarodzicy. Spoglądamy na nie, zasłuchani w opowieść naszego przewodnika i zarazem ich opiekuna. Poznajemy bohaterskie losy ludzi i kontekst zdarzeń, których ślad, oby na zawsze chroniły mury Jasnogórskiej Twierdzy. W tym miejscu dotykamy historii pozbawionej filtra „prawdy jedynej”, kreowanej przez medialny przekaz panującej władzy.  Nie byłoby to możliwe bez starań i wysiłku ludzi, dla których motorem działania jest patriotyzm, służba Bogu i Ojczyźnie.Taką osobowość prezentuje Zbigniew Bonarski, który tak dalece zaangażował się w dzieło ocalenia pamiątek dziejów naszego narodu, że wspólnie z konwentem paulińskim i strukturami Związku Zawodowego Solidarność, zawiązał fundację Pro Patria Bastion Świętego Rocha, która stała się strażnikiem znaków, symboli i materialnych świadectw polskiego patriotyzmu oraz kultu Częstochowskiej Madonny. Wędrując korytarzami dawnej twierdzy, starannie odrestaurowanymi w ufortyfikowanej przestrzeni Bastionu Św. Rocha, kontestujemy rocznice wielkich bitew, niepodległościowych zrywów, aż w końcu docieramy niemal do dnia dzisiejszego, spoglądając na na pamiątki po księdzu Jerzym i walczącej Solidarności. Jeszcze krok i przed przed oczyma wyrasta „gablota smoleńska”. Niczym kolejny ojczyźniany ołtarz. Wspomnienie świeże i bolesne. Jego rana wciąż krwawi. Budzi niepokój, prowokuje refleksje. Pyta retorycznie o granice wolności i prawo do sprawiedliwej oceny ludzkich zachowań, w obronie godności człowieka i symbolu wiary, jakim jest krzyż. Bastion Św Rocha, to obszerna historyczna retrospekcja. Czas pokaże, czy emocjonalne akcenty, dzisiaj dominujące w zachowaniu nawiedzających to miejsce pielgrzymów, pozostaną trwałe. A może upływ czasu jeszcze bardziej wyostrzy język symboli. Może jeszcze mocniej  skonfrontuje ten przekaz z niedostatkiem autorytetów, z upadkiem moralności, zaprzedaniem zasad i wartości w imię doraźnych korzyści. Dostrzegamy to już teraz, wpatrując się w obrazy „Jasnogórskiej Golgoty” autorstwa Jerzego Dudy-Gracza. Byłem konstruktywnym krytykiem formy takiej plastyki, wspomina pan Zbigniew, który na dyskusjach z malarzem spędził wiele godzin. Teraz spoglądam na tę pracę z drżeniem serca i ufnością w wartość jej przesłania, podsumowuje. Czas, ludziom poszukującym odpowiedzi na pytanie o sens życia, ofiaruje mądrość. Tylko czy po nią sięgniemy? Do tego procesu potrzeba impulsu. Jakiegoś zaczynu, czy też swoistego katalizatora mentalnej wrażliwości. Gdzie go szukać ?. Choćby tutaj, w Jasnogórskich murach, gdzie ludzie tacy jak Zbigniew Bonarski z zapałem i poświęceniem gromadzą skarby naszej narodowej i katolickiej tradycji.
Krzysztof Parkitny

Składam serdeczne podziękowanie panu Zbigniewowi Bonarskiemu za trud podzielenia się z nami bogatą i interesującą wiedzą o jasnogórskich zbiorach pamiątek religijnych i historycznych. Jarkowi i Witkowi dziękuję za pomoc w organizacji spotkania.

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz