Wędrówki jurajskie. Podzamcze, Pilica, Smoleń, Ryczów.

Jura Krakowsko-Częstochowska obfituje w urokliwe zakątki i piękne pejzaże, zmieniające się niemal za każdym przebytym wzniesieniem. Nawet deszczowa pogoda nie jest w stanie odebrać wędrującym jej ścieżkami radości z obcowania z interesującą przyrodą tej krainy. Mieszkając w Blachowni pozostajemy u jej bram, które udało się przekroczyć w ostatnią marcowa sobotę. Wyruszyliśmy z Podzamcza, kojarzonego nieodłącznie z sąsiednim Ogrodzieńcem, by po przebytych 35 kilometrach znów stanąć u wrót zamkowych ruin. A po drodze, udało się zwiedzić Pilicę z jej ciekawymi kościołami, ruinami zamku i mającym nieco krótszą historię pałacem. Smoleń – z pokrytym kwitnącym dywanem, uznanym za rezerwat, wzgórzem zamkowym oraz Ryczów. Drogę wyznaczały szlaki turystyczne wijące się pośród wapiennych ostańców i przecinające rozległe masywy wzniesień, przypominających beskidzkie lub pienińskie krajobrazy. Choć niebo troszkę popłakało, wiosna na każdym kroku przypominała o swej obecności. Białe przebiśniegi ustępowały miejsca zawilcom. Również białym, choć zaskoczyły nas żółte ich kępy w pilickim parku pałacowym. Nie mniejszą niespodzianką była prawdziwa wiosenna burza, po której niebo u schyłku dnia rozpaliło się przepiękną wieczorną zorzą. Niektóre z napotkanych miejsc i zdarzeń staraliśmy się zatrzymać w kadrze. Co z tego pozostało, publikujemy w galerii fotografii, do odwiedzenia której zapraszamy.

min2

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Półmaraton Ślężański – Sobótka

W sobotę 29 marca u stóp podwrocławskiej Ślęży odbył się bieg na dystansie połowy maratońskiej trasy, w którym z powodzeniem uczestniczyli nasi przyjaciele i klubowicze. Wyznaczona trasa miała prawie górski charakter i wymagała od uczestników solidnego przygotowania kondycyjnego. Na starcie stanęło 618 biegaczy.

Reprezentujący KKTA Jacek Chudy, z czasem 1:45:43 zajął w klasyfikacji open 241 miejsce a w swojej grupie wiekowej na 159 rówieśników był 62-gi.

Blachowianin – Krzysztof Borowski został sklasyfikowany na 10-tym miejscu z czasem 1:20:55. Wśród pięćdziesięciolatków, których wystartowało 114-stu dał się wyprzedzić tylko jednemu zawodnikowi.

Zwycięzcą biegu został Ks. Rafał Gniła, który pokonał trasę w czasie 1:14:09

Najszybszą kobietą była Anna Balbus, która przybiegła na metę w czasie 1:36:16

sobotka

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Życzenia Wielkanocne

„Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli”

I nadal wierzą w Zmartwychwstanie Pańskie, niosące światło w mroki krętych ścieżek życia. Jego blask to symbol otuchy, nadziei i pokoju. Sycący ludzką duszę pokarmem odradzającym wiarę w moc Chrystusa i w siłę człowieka.
Niech z biciem rezurekcyjnych dzwonów błogosławi nam „zwycięzca śmierci piekła i szatana”, by wielkanocne życzenia przyniosły prawdziwą radość, pokój oraz wzajemną życzliwość. By stały się źródłem wzmacniania ducha i rozpalenia serc wrażliwością na Bożą miłość i niedolę bliźniego.

Takich owoców wiary, wszelkich łask i ufności życzymy wszystkim, wierząc, że moc chrystusowej nauki doda sił i pozwoli spełnić marzenia.

min_al

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj

Barania Góra – wędrówka do źródeł Wisły 12.03.2008 r.

A w górach zima jeszcze. Jakże dziwne to, co przecież winno być normą o tej porze roku. Prawie pół metra śniegu otula szczyt Baraniej Góry, który stanowi matecznik królowej polskich rzek – Wisły. Ta podręcznikowa wiedza w rzeczywistości prezentuje się piękniej i bardziej okazale. Szlak, którym podążaliśmy prowadził przy podchodzeniu wzdłuż koryta Białej Wisełki a schodząc towarzyszył nam nieustanny plusk wody Czarnej Wisełki. U podnóża Baraniej Góry warto  przyjrzeć się kaskadom utworzonym przez spadający przez progi skalne nurt Białej Wisełki a na jej szczycie – wejść na widokowy pomost i nacieszyć oczy pięknym, podobno, widokiem beskidzkich pasm górskich. Podobno, bo gdy tam stanęliśmy morze chmur targanych huraganowym wiatrem skutecznie przesłoniło wszystko dokoła. Pewnie jednak dotrzemy tam raz jeszcze, w piękne słoneczne popołudnie i w towarzystwie śpiewu ptaków ruszymy kamiennym łożyskiem potoku do schroniska na Przysłopie. Pomarzyć można, pamiętając smaczny żurek, który ponoć zawsze w tym schronisku jest dostępny.

min

Opublikowano KKTA z euronet.net.pl, Starsze wpisy | Skomentuj