Koniec września, to dla górskiego klimatu czas jesieni, ubogacony wieloma atrakcjami, które oferuje ta pora roku. Bywaliśmy o tej porze w Pieninach i do dziś pozostały w pamięci piękne krajobrazy. Nadarzyła się okazja, by znów się tam udać, rozpoczynając tym razem wędrówkę ze Sromowców Niżnych. Miejscowość ta jest znana przede wszystkim z przystani flisackiej, będącej początkiem spływu Dunajcem, ale jest również doskonałym miejscem do rozpoczęcia spacerów w najbardziej atrakcyjne miejsca Pienin. Rzut oka na mapę, gdzie niebieski pin wskazuje miejsce dojazdu i zatokę parkingową dla autobusu, potwierdza tę sugestię. Mogliśmy stamtąd wspinać się na najwyższe szczyty tzw. Pienin Właściwych – Trzy Korony, jak również pospacerować wzdłuż Przełomu Dunajca lub przechodząc przez przejście graniczne ze Słowacją, odwiedzić Czerwony Klasztor i udać się dalej w kierunku pasma Haligowskich Skał. Zapewne każdy, w zależności od oczekiwań, dyspozycji, zastanych warunków znalazł dla siebie odpowiednią trasę, by móc aktywnie i ciekawie zagospodarować 9 godzin, które pozostały do odjazdu autobusu od momentu jego opuszczenia. Aby zobrazować skalę wysiłku (analiza czasu, długości i profilu drogi) i pomóc w podjęciu optymalnej decyzji, zasugerowałem poniżej kilka tras, stanowiących zamknięte pętle z początkiem i końcem w miejscu postoju autobusu.
- 1. Przez Trzy Korony – szczegóły tutaj
- 2. Przez Czerwony Klasztor, Haligowskie Skały, Leśnicę, Przełom Dunajca – szczegóły tutaj.
- 3. Przez Przełęcz Szopka, Sokolicę, przeprawę flisacką przez Dunajec, Pienińską Drogę Przełomem Dunajca, Czerwony Klasztor – szczegóły tutaj.
- 4. Przez Przełęcz Szopka, Sokolicę, przeprawę flisacką przez Dunajec, Orlicę, Leśnicę – Czerwony Klasztor – szczegóły tutaj
Pogoda, mimo bardzo niepokojących prognoz, pozwoliła na ciekawe spacery, co dokumentują autorskie galerie fotografii dostępne poniżej.



