Atrakcyjne miejscowości z ich niebanalnym otoczeniem przyciągają odwiedzających. Z taką ofertą można się spotkać przybywając do Szczawnicy. Właśnie do tego uzdrowiska mogliśmy dojechać w drugą sobotę września. Źródła internetowe wskazują w jego administracyjnych granicach wiele ciekawych miejsc. Jeszcze więcej przyjemności można było doświadczyć, spacerując po otaczających wzniesieniach Pienińskiego Parku Narodowego. Podejmując decyzję o wyjeździe, zasugerowałem rzut oka na mapę. Miejscem 9-cio godzinnego postoju autobusu była zatoka obok dawnego dworca autobusowego PKS przy ul. Głównej. Wielu z nas bywało w Pieninach, poznając urok tych gór, ale pewnie każda kolejna wędrówka przyniosła satysfakcję i zapisała się dobrymi wspomnieniami. Dzieląc się własnym doświadczeniem, zasugerowałem przykładowe trzy zróżnicowane trasy spaceru :
1. Z bulwaru spacerowego nad Grajcarkiem szlakiem żółtym przez Palenicę i Szafranówkę do linii granicy ze Słowacją. Dalej po jej pokonaniu do Przełomu Dunajca i wzdłuż biegu rzeki na parking – 8,3 km, przy sumie podejść 400 m i czasie spaceru ok. 3,5 godz. (szczegóły tutaj). Opcjonalnie na Palenicę można podjechać kolejką
2. Znacznie rozbudowana opcja poprzednia o przejście z Palenicy przez Wysoki Wierch, Czerwony Klasztor i ścieżkę spacerowo-rowerową wzdłuż brzegu Dunajca – 28 km, przy sumie podejść 1 240 m i mapowym czasie 10-ciu godzin (szczegóły tutaj). Przy optymalnych warunkach terenowych i dobrym przygotowaniu kondycyjnym, skrócenie wędrówki o godzinę jest możliwe.
3. Spacer po centrum uzdrowiskowym od bulwarów nad Grajcarkiem przez Bryjarkę, Bereśnik, Połoniny, Szczawnicę Wyżną – 12,5 km przy sumie podejść 540 m i czasie ok. 4,5 godz. (szczegóły tutaj)
Pogoda znów okazała się dużo łaskawsza od prognoz i fragment tego, czym przywitała nas Szczawnica i jej okolice, można obejrzeć w autorskich galeriach fotografii.



