Rowerem na Brzozę – 09.06.2019 r.

Zwykle przełom maja i czerwca prowokuje nas do odwiedzenia stanowiska kwitnących rododendronów w leśnym uroczysku „Brzoza”. Choć niewiele nowego można oczekiwać od tego miejsca, jego urok i wyjątkowość prowokuje do kolejnej wycieczki. Tym bardzie, że trasa dojazdu wiedzie wolnymi o tłoku i spalin leśnymi ścieżkami. Zwykle jednak szukamy czegoś, co uatrakcyjni taki rajd. Tym razem dodatkową atrakcją był gminny festyn w Pawełkach, gdzie dojechaliśmy na koncert zespołu Gang Marcela, oraz niekonwencjonalny powrót, którego fragment prowadził świeżo oddaną ścieżką rowerową łączącą miejscowości Lisów i Herby.  Z całością trasy liczącej ok. 53 km, można zapoznać się tutaj lub tutaj. Wskazane strony oferują do pobrania plik ze śladem trasy, z możliwością wykorzystania w programach do nawigacji turystycznej GPS.

rododendrony_20190609__min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Spacerem w Pieniny lub w Beskid Sądecki – 25.05.2019 r.

Wyjeżdżaliśmy z nadzieją, że kończący się maj powinien jeszcze przyozdabiać górskie pejzaże w wiosenne akcenty. Z niepokojem śledziliśmy komunikaty o ulewach i podtopieniach, licząc jednak na pomyślność aury. Na szczęście, jeżeli było rozczarowanie tym, co zastaliśmy – to raczej pozytywne. Nawet mimo błota zalegającego na szlakach. W zaproszeniu zaproponowałem poszukanie ścieżek wiodących z okolic Szczawnicy na otaczające ją szczyty Pienin zwanych Małymi lub Pasma Radziejowej, by takie majowe klimaty odnaleźć.  Rzut oka na mapę i dalej przekazane informacje, zapewne pomogły dokonać trafnego wyboru. Miejscem, do którego dowiózł nas autobus na dziewięciogodzinny postój, był parking zlokalizowany w miejscowości Jaworki, nieopodal wejścia do Rezerwatu Homole. Dojazd do tego miejsca drogą prowadzącą z centrum Szczawnicy pozwolił wybrać którąś z proponowanych poniżej tras, jak również dawał szansę, by opracować jakiś własny wariant spaceru. Moje sugestie obejmowały trzy obszary spaceru:

  • 1. Rezerwat Homole – Wysoka – Smrekowa – Rezerwat Białej Wody. Niedługa, bo licząca ok 13 km trasa, z czasem przejścia około 5 godz., w towarzystwie pięknych widoków skalnych formacji i niezwykłego krajobrazu. Prowadzi wzdłuż znaków zielonych, niebieskich i żółtych (szczegóły tutaj). Dokładniejsza mapa turystyczna dla tego obszaru jest dostępna pod tym linkiem. Gdyby długość spaceru była mało satysfakcjonująca, można dołożyć około 6,5 km schodząc do słowackiej miejscowości Litmanova i wrócić tą samą drogą za żółtym szlakiem na Przełęcz Rozdziela
  • 2. Rezerwat Homole – Wysoka – Smrekowa – Litmanova – Hora Zvir – Eliaszówka – Sucha Dolina – Obidza – Hurcałki – Rezerwat Białej Wody. Trasa długa, bo licząca ok. 29 km przy szacowanym mapowym czasie przejścia ok 11 godzin i sumie podejść blisko 1 300 m. Będzie wymagała optymalnych warunków pogodowych, więcej wysiłku i dyscypliny czasowej pozwalającej skrócić jej pokonanie do 9-ciu godzin. Dodatkowo w okolicy miejsca pielgrzymkowego  Hora Zvir oraz Suchej Doliny proponuję pokonać odcinki ścieżek nieznakowanych szlakiem turystycznym. Szczegóły tego projektu tutaj.
  • 3. Szczawnica – Przehyba – Radziejowa – Wielki Rogacz – Jaworki. Trasa licząca ok. 23 km (8,5 godziny) wiodąca wzdłuż znaków : zielone, czerwone, niebieskie, czerwone. Prowadzi w obszar Beskidu Sądeckiego, a ściślej przez Pasmo Radziejowej. Ten wariant będzie możliwy wysiadając na pograniczu Szczawnicy, w zatoce autobusowej przy skrzyżowaniu ulic : Szlachtowej i Sopotnickiej. Szczegóły tego wariantu są dostępne tutaj.

Jak się okazało po powrocie, wszystkie warianty zyskały swoich zwolenników. Wrażenia zostały udokumentowane na zdjęciach prezentowanych w galeriach. To, czego obrazy nie są w stanie przekazać, pozostało w pamięci. Obok satysfakcji i zadowolenia, prowokując zadumę, budząc refleksje i poruszając głębię ludzkiej wrażliwości. Przed laty, u zarania projektu KKTA, wyruszając na górskie ścieżki z ks. Jackiem zwykliśmy mawiać o pielgrzymowaniu, które w trudzie wędrówki pozwala odnaleźć piękno i harmonię Bożego Świata. Teraz zdani na siebie, ale bogatsi o życiowe doświadczenia wciąż szukamy, gdy to możliwe, takiej duchowej strawy. Ten wyjazd również pozwolił ją odnaleźć. Co więcej, doprowadził do miejsca, gdzie materialne piękno pejzażu jest nierozerwalnie splecione z mistyczną obecnością Boga w osobie Chrystusowej Matki.  Wystarczyło zejść lesistą ścieżką do miejsca w przygranicznej, słowackiej Litmanowej, gdzie staraniem miejscowych katolików powstało pielgrzymkowe sanktuarium maryjne. Pomimo laicyzacji tamtejszego społeczeństwa, Matka Boska Wspomożycielka na polanie  pod Górą Zvir nie pozostawała w te sobotnie popołudnie samotna. Widzieliśmy ludzi zatopionych w modlitewnym skupieniu. Tych, co pewnie prosili Matkę Boga o cud, ściskając dłonie dziewczynki dotkniętej autyzmem, jak i innych, z pogodnymi twarzami wyrażającymi szczerą podziękę za doznane łaski. To tutaj, w prostej pasterskiej chałupie dwóm dziewczynkom miała przed laty ukazywać się Matka Boska. Hierarchowie Kościoła nie wydali jak na razie żadnego osądu co do charakteru objawień. Tym niemniej, żarliwa wiara miejscowej ludności, potrafiącej odnaleźć ewangeliczne prawdy w obcowaniu z pięknem przyrody, pośród codziennej walki z trudami życia, zaowocowała takim maryjnym pomnikiem wdzięczności. U stóp polowego ołtarza tego pienińskiego sanktuarium przyszło jeszcze jedno wspomnienie. Właśnie niemal w tę samą godzinę, w Cudownej Kaplicy Jasnogórskiego Klasztoru celebrowana jest Msza Święta w pięćdziesiątą rocznicę święceń kapłańskich naszego byłego proboszcza – księdza Andrzeja Walaszczyka. Służył nam życzliwością i pomocą, gdy powstawał Katolicki Klub Turystyki Aktywnej. Przez lata był i jest nadal obserwatorem naszych poczynań. I choć nie dane nam było wyruszyć razem na szlak, dziś w dzień Jego kapłańskiego jubileuszu proszę w tym Pielgrzymim Sanktuarium, by Pan nie szczędził Mu łask, a Duch św. umacniał w pełnieniu bożej posługi. Odchodząc stromą ścieżką zwracam na pożegnanie oczy w kierunku ołtarza. Spoglądam z dala na pochylone w modlitwie mamę i babcię tulące w ramionach niepełnosprawne dziecko. Ślę w stronę Kaplicy własne intencje i myślę, jak pięknie byłoby tu jeszcze kiedyś dotrzeć i z czystym sercem wyrzec to, co już wielu z przybyłych dzisiaj wyszeptało : ” Ďakujem Ti Panna Mària, že si ma vyslyšala”.

pieniny_jaworki_2019__min

Czytaj dalej

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Z OSiR-em w Pieniny – 11.05.2019 r.

Kontynuując już kilkuletnią tradycję wiosennych wyjazdów na górskie wycieczki, w tym roku Ośrodek Sportu i Rekreacji w Blachowni złożył zaproszenie na wyjazd w Pieniny. Wszystkie szczegóły dotyczące wyjazdu zostały zamieszczone na stronie internetowej OSiR-u. Tam również przedstawiono propozycję trasy spaceru, prowadzącego z Czorsztyna do Krościenka przez najbardziej malownicze miejsca tzw. Pienin Właściwych. Z tej sugestii skorzystało wielu uczestników wycieczki, ale sporo było również pomysłów całkowicie autorskich, bądź wariantów sugerowanej trasy. Kilka osób, którzy bywali już na Trzech Koronach i zdecydowali nie wchodzić kolejny raz na platformę widokową, nadkładając ok. 2,5 km pokonali bardzo atrakcyjny Wąwóz Szopczański prowadzący do schroniska, skąd można było wrócić pod Zamek Pieniński i podążyć dalej na Sokolą Perć. Inni wybrali podejście z Jaworków na Wysoką i stamtąd atrakcyjny spacer do Kroscienka. Te szlaki dokumentują fotografie prezentowane w autorskich galeriach. Można na nich dostrzec urocze pejzaże Pienin, których bez życzliwości i wsparcia Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni nie byłoby nam dane kontemplować. Dziękujemy prezesowi Jackowi Chudemu i niecierpliwie przychodzi nam czekać na kolejne zaproszenie.

pieniny_2019_osir__min

Opublikowano Informacja, Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe

Spacer na Śnieżnik – 27.04.2019 r.

Na poprzedniej wycieczce spoglądaliśmy ze szczytu wieży widokowej na Borówkowej Górze na majestatycznie wznoszącą się na horyzoncie ośnieżoną kopułę szczytową Śnieżnika. Wielu z nas uznało, że może to być cel kolejnego wyjazdu, pomimo faktu, że  dziesięć lat temu ostatni raz wędrowaliśmy grupą KKTA szlakami tego masywu. Pojawiło się przypuszczenie, że człowiek i siły przyrody przyczyniły się przez ten czas do zmian w krajobrazie, które warto byłoby zobaczyć. Co więcej, intrygowała mnogość możliwych do wyboru dróg dając szansę przejścia ścieżek dla nas wówczas niepoznanych. Wychodząc naprzeciw takim oczekiwaniom, mając dodatkowo na uwadze atrakcyjność projektu i dostępność propozycji niemal dla wszystkich miłośników aktywnej, górskiej rekreacji, wybraliśmy się na śnieżnicki trekking, którego początkowym miejscem była niewielka wioska o nazwie Bolesławów. Rzut oka na mapę pozwala zlokalizować zatokę autobusową z przystankiem, wskazaną na dogodne miejsce dla początku naszego spaceru. Stąd udaliśmy się się żółtym szlakiem  w kierunku kościoła i Przełęczy Staromorawskiej. Dalsze szczegóły trasy, która miała liczyć ok 18 km są dostępne tutaj. Realia zweryfikowały jednak te założenia, dokładając ponad 3,5 km i potwierdzając przypuszczenie, że czas poczynił trochę zmian. Co prawda, nie doświadczyliśmy ich w przyrodzie i krajobrazie, bo szczyt Śnieżnika nadal jest pokryty bezładnym rumowiskiem po wieży widokowej, ale w zmiennej sytuacji lokalnego biznesu. Umówiliśmy się bowiem na powrót w okolicy kultowego obiektu gastronomicznego „Biker’s Choice” usytuowanego u wrót Kletna , po którym pozostał jedynie zdewastowany, opuszczony budynek i nieaktualna strona internetowa.  Miłośnicy „Harlejów” przenieśli się do centrum wsi, przypadkowo przekonując naszego kierowcę, że tam powinien na nas czekać. Stąd te dodatkowe kilometry, za co przepraszam zaskoczonych i utrudzonych koniecznością wydłużenia spaceru. Wracając do jego początkowego odcinka, żółty i zielony szlak doprowadził na masyw szczytowy Śnieżnika, skąd niebieskim zeszliśmy do schroniska, a później znów żółtym dotarliśmy do Kletna, w sąsiedztwo będącej atrakcją turystyczną tego rejonu – Jaskini Niedźwiedziej. Wbrew powielanym w wielu źródłach informacjom o konieczności wcześniejszej rezerwacji, jaskinię można było zwiedzić z przysłowiowego marszu. Po przejściu dalszych ok. 5 km, droga biegnąca wzdłuż szlaku doprowadziła do miejsca postoju autobusu. Ten projekt można było rozbudować wydłużając trasę o 2 km, odchodząc z Przełęczy Staromorawskiej w kierunku leżącej na granicy Przełęczy Płaszczyna – szczegóły tutaj,  co pozwoliło dotrzeć na lokalne przejście graniczne,  z barem i przyjemnym zapleczem turystycznym. Mapowa rejestracja obu tras oraz galerie fotografii dokumentacyjnych ich przebycie, są jak zwykle dostępne pod linkiem poniżej.

snieznik_2019__min Czytaj dalej

Opublikowano Sport i turystyka | Komentowanie nie jest możliwe